WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Górnik Zabrze gra najgorszy futbol w lidze. Kibice stracili cierpliwość

Górnik Zabrze po porażce z Cracovią (0:2) spadł na ostatnie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. Jeśli w klubie nie dojdzie do zmian, to śląski zespół może pożegnać się z elitą. Obecnie gra najgorszy futbol w lidze.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Newspix / Marcin Pirga / Na zdjęciu: Maciej Ambrosiewicz (z lewej) i Airam Cabrera (z prawej)

Dwanaście miesięcy temu Górnik Zabrze był liderem Lotto Ekstraklasy, a kibice na każdym meczu dumnie podkreślali, że do młodzieży świat należy. Wtedy zabrzanie byli rewelacją ligi, która w starciach z faworytami grali bez kompleksów. Regularnie gole zdobywał Igor Angulo, asystowali Rafał Kurzawa i Damian Kądzior, a filarem defensywy był Mateusz Wieteska. Trzech ostatnich w Zabrzu nie ma, a Górnik latem nie sprowadził ich zastępców. Dziś 14-krotny mistrz Polski ma jedną z najmłodszych drużyn w Europie, ale w Lotto Ekstraklasie gra najgorszy futbol.

Wydaje się, że Marcin Brosz w Górniku ma silną pozycję. To on jest ojcem ostatnich sukcesów zespołu: awansu do Lotto Ekstraklasy i wywalczeniu przepustki do gry w eliminacjach Ligi Europy. Jednak po dwunastu meczach tego sezonu czar prysł. Kibice po raz pierwszy sprzeciwili się obranej przez klub filozofii: Górnik ma zwyciężać, a nie tylko grać najmłodszym składem w lidze.

Kibice, którzy pojechali na wyjazd do Krakowa, stracili cierpliwość do trenera i drużyny. Po meczu krzyczeli "Górnik grać, k***a mać", "Górnik to my, a nie k***a wy". Czekali też, aż podejdzie do nich trener Brosz, który po drugiej stronie boiska oczekiwał na pomeczowy wywiad. Wcześniej szkoleniowiec wielokrotnie dziękował fanom za wsparcie. Teraz musiał przełknąć gorzką pigułkę, zwłaszcza, gdy fani skandowali "w*********ć".

W Zabrzu trudno znaleźć powody do optymizmu. Górnik zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, wygrał jedno spotkanie, a do tego wiele do życzenia pozostawia styl gry. W starciu z Cracovią - a był to mecz dwóch najsłabszych drużyn w lidze - zabrzanie byli tylko tłem. Według statystyk oddali dwa celne strzały, ale żaden z nich nie mógł zaskoczyć bramkarza Michala Peskovicia. Tak meczów w Lotto Ekstraklasie się nie wygra.

Jeśli Górnik nie zmieni swojej gry, to po raz czwarty w historii spadnie z ligi. W niektórych meczach zabrzanie pokazują charakter i odrabiają straty, ale to wystarcza co najwyżej do osiągnięcia remisów. Proste błędy w defensywie sprawiają, że Tomasz Loska w tym sezonie ani razu nie zachował czystego konta. Jeśli trener Brosz chciałby dokonać zmiany w bramce, to ma do dyspozycji niedoświadczonego Daniela Bielicę.

Nie tylko na pozycji bramkarza Brosz nie ma zastępców. Za Kurzawę, Kądziora i Wieteskę nie sprowadzono zawodników, którzy z miejsca by ich zastąpili i stanowili o sile Górnika. Gra Jesusa Jimeneza  to nieporozumienie, a jego dobre zagrania można policzyć na palcach jednej ręki. Adam Ryczkowski nie dostaje szans, gdyż nie spełnia pokładanych nadziei. Wiktor Biedrzycki też nie daje gwarancji dobrej gry. Stara się Kamil Zapolnik, ale chęci to za mało.

W czerwcu 2016 roku władze Górnika obrały strategię stawiania na młodzież, a odpowiedzialnością za powodzenie tego projektu obarczono trenera Brosza. Pod jego wodzą Szymon Żurkowski wyrasta na jednego z najlepszych zawodników ligi, ale wkrótce opuści on Górnika. W kadrze jego następców nie widać, a wpuszczenie na boisko kolejnego niedoświadczonego zawodnika z myślą, że jego talent nagle wystrzeli, jest zbyt ryzykowne.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Icardi bohaterem Interu! Tak padł decydujący gol w derbach Mediolanu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Czy Górnik Zabrze utrzyma się w Lotto Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Janusz z Żor 0
    Ile jeszcze Górnik musi przegrać meczy żeby Zarząd i trener Brosz zrozumieli, że taki system udał się w poprzednim sezonie ale nie uda się w tym. Odeszło trzech najlepszych zawodników a sprowadzono Jimeneza i Ryczkowskiego, bardzo przeciętnych, którzy mogą występować co najwyżej w drugiej drużynie Górnika.
    Trener zagubił sie i nie panuje już nad sytuacją, uporczywie stawiając na Jimeneza, zawodnika bez szybkości i techniki. Jak oni trenują, że zawodnicy doświadczeni z poprzedniego sezonu ( Angulo, Ambrosiewicz, Wolniewicz, Matuszek ) są bez formy.
    I wypowiedz trenera po meczu z Cracovią, że w następnych meczach będą liczyć na swoje umiejętności i szczęście zakrawa na żart.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jan Jerzy 0
    Szkoda Górnika,natomiast nie szkoda mi kiboli drużyny z Zabrza,zaznaczam kiboli a normalnych kibiców.W poprzednim sezonie to Piast był w opałach i niewiele brakowało by przez kiboli z Zabrza i Gliwic nie popłynął do 1 ligi.Jednym słowem Zabrze za wszelką cenę chciało pogrążyć Piasta,mimo że w przeszłości to Piast dawał szansę Górnikowi pozostania w lidze.Tak nie postępuje sąsiad,mimo wszystko życzę Górnikowi by się odrodził a może nawet Piast pomoże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jagafannnn 0
    Jagafan ma wiele kont :))).......a jak maikelowi się nie nudzi ta zabawa, to niech się bawi :))))
    Rozpierdek "Regularnie gole zdobywał Igor Angulo, asystowali Rafał Kurzawa i Damian Kądzior, a filarem defensywy był Mateusz Wieteska. Żadnego z nich w Zabrzu nie ma,"Panie redaktorze.... za Angulo to pewnie teraz po boiskach biega jego klon, tak jak za Jagafana na tutejszym forum;))
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×