WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wciąż bez nowego trenera w Lechu. Zbigniew Boniek: Jeśli Nawałka chce pracować w Polsce, lepszej drużyny nie znajdzie

Kolejne dni mijają, a nowego trenera w Lechu Poznań jak nie było, tak nie ma. Tymczasowym szkoleniowcem pozostaje Dariusz Żuraw i wcale nie jest wykluczone, że to on poprowadzi Lecha w ostatnich meczach w 2018 roku.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
Getty Images / Jakub Piasecki / Na zdjęciu: piłkarze Lecha Poznań

Klubowe władze wciąż poszukują następcy Ivana Djurdjevicia. Według medialnych doniesień bliski rozpoczęcia pracy w Poznaniu był niedawny selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka. Według prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka zatrudnienie Nawałki byłoby dobrym posunięciem ze strony władz poznańskiego klubu.

- Muszę powiedzieć zupełnie szczerze: cały czas słyszę, że Nawałka mógłby być trenerem Lecha Poznań i jeśli Nawałka chciałby trenować w Polsce, to lepszej drużyny, niż Lech w tym momencie nie znajdzie. I nawet nie chodzi o to, że miejsce w Legii jest zajęte, czy nie - mówi Boniek "Przeglądowi Sportowemu". - Lech to drużyna, która może strasznie się rozwijać, cała społeczność Wielkopolski kibicuje Lechowi. Poza tym jest dobry timing, bo drużyna jest w lekkim dołku. A wiadomo, że zawsze lepiej pójść do drużyny w dołku i ją wyprostować niż do drużyny, która jest na topie. Podobałoby mi się małżeństwo Lecha z Nawałką - dodaje prezes PZPN.

Problem jednak w tym, że po trwających wiele godzin rozmowach władze Lecha nie są w stu procentach przekonani do zatrudnienia byłego selekcjonera. Według medialnych doniesień największym problemem jest mocno rozbudowany sztab szkoleniowy, który Nawałka chciałby ściągnąć na ulicę Bułgarską. A to generowałoby spore koszty. Według "Przeglądu Sportowego" innym problemem jest fakt, że Nawałka chciał rozpocząć pracę w Poznaniu już od pierwszego dnia przerwy na reprezentację, by piłkarzy zabrać na krótkie zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego. Chciał tam intensywnie popracować z nowymi podopiecznymi, by jak najszybciej przystawić swój stempel do ekipy. Nie udało się to jednak, więc jeśli miałby przejąć Lecha, to od zimowej przerwy w rozgrywkach. Poza tym Lech wciąż prowadzi poszukiwania szkoleniowca poza granicami kraju. Jednym z możliwych kandydatów jest Matjaz Kek, ale on akurat na pierwszym miejscu czeka na opcję przejęcia reprezentacji narodowej.

Efekt jest taki, że w Poznaniu wciąż panuje bezkrólewie, a władzę w szatni tymczasowo sprawuje Dariusz Żuraw. Co jednak ciekawe, nie jest wcale wykluczone, że Żuraw poprowadzi Lecha nie tylko w najbliższej kolejce (w przyszły weekend, 24 listopada Kolejorz zmierzy się z Wisłą Płock), ale we wszystkich meczach kończących 2018 rok. Lech ma jeszcze do rozegrania w tym roku pięć meczów (Wisła Płock, Cracovia, Śląsk Wrocław, Zagłębie Sosnowiec i Wisła Kraków). Aktualnie Kolejorz zajmuje dopiero ósme miejsce w tabeli i do lidera z Gdańska traci 10 punktów.

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski: Piłka odbiła się od "kreta". Kapitan apeluje o cierpliwość



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy wybór Adama Nawałki na trenera Lecha Poznań byłby dobrym posunięciem klubowego kierownictwa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • _smigol_ 0
    Problem w tym że żurawie odlatuja na zimę z Polski.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×