Aż żal nie korzystać z Driesa Mertensa, kiedy ten jest w tak świetnej formie. Belg w ostatnich ośmiu meczach zdobył w sumie osiem bramek. Carlo Ancelotti ma jednak zagwozdkę: na kogo postawić w spotkaniu z Atalantą Bergamo (poniedziałek, godz. 20:30).
"Il Mattino" pisze, że Ancelotti z chęcią dałby szansę Arkadiuszowi Milikowi, który przeżywa trudniejsze chwile w Neapolu, ale z drugiej strony w przypadku niepowodzenia Polaka pod bramką przeciwnika, musiałby ponownie ratować się wpuszczeniem Mertensa.
Gazeta zaznacza, że Mertens mógłby odpocząć przed bardzo ważnym meczem z Liverpoolem w Lidze Mistrzów (w przyszłym tygodniu), który zadecyduje, kto awansuje do fazy pucharowej. Gdyby nie zeszłotygodniowa wpadka Napoli z Chievo (zaledwie remis 0:0) to Ancelotti chętniej postawiłby na Milika, aby ten zdobył gola i nabrał pewności siebie.
Ale Napoli musi wygrać z Atalantą, a to oznacza, że Ancelotti wcale nie musi skorzystać z Milika. Przewaga Juventusu wynosi już 11 punktów. "Il Mattino" rozważa jeszcze jedną opcję: zmiana ustawienia i przesunięcie Mertensa na skrzydło. Wówczas w środku mógłby zagrać Arkadiusz Milik.
Polski napastnik nie wystąpił w dwóch ostatnich spotkaniach Ligi Mistrzów, a w Serie A w listopadzie zaliczył zaledwie 83 minuty. Łącznie ma cztery gole na koncie w lidze włoskiej.
ZOBACZ WIDEO Seria A: Juventus zabawił się we Florencji. Kolejny gol Ronaldo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]