[tag=28247]
RB Lipsk[/tag], by awansować do kolejnej rundy, potrzebował zwycięstwa w meczu u siebie z najsłabszym w grupie Rosenborgiem Trondheim. Norwedzy doprowadzili jednak do wyrównania w 86. minucie i zdobyli jedyny punkt w tej edycji Ligi Europy. Punkt, który kosztował Niemców odpadnięcie z rozgrywek.
Po spotkaniu wściekłości nie mógł ukryć Timo Werner, który całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. - Nie ma cudu, jeśli zmieniasz połowę składu - wypalił przed kamerami najlepszy strzelec Lipska.
W porównaniu z ligowym meczem z Freiburgiem (porażka 0:3) trener Ralf Rangnick wymienił aż ośmiu zawodników w podstawowym składzie. - Zapytam go o to. Przez cały sezon tak gramy, a przeciwko Freiburgowi nie zdobyliśmy gola. Przez 94. minuty próbowaliśmy wszystkiego. Z wyłączeniem zachowania się przy stracie gola, nie mogę winić zespołu - wyjawił trener Lipska.
To nie pierwsze spięcia w drużynie w tym sezonie. We wrześniu Ragnickowi nie spodobało się zachowanie kilku piłkarzy przed spotkaniem Ligi Europy z RB Salzburg. Trener mówił, że zawodnicy nie biorą na poważnie tych rozgrywek.
ZOBACZ WIDEO Bundesliga: duże emocje w Moguncji. Gol w końcówce ustalił wynik! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]