WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

El Clasico. Madryckie przedszkole, czyli Florentino Perez wychowuje sobie galacticos

Reguilon płacze, nie potrafi poradzić sobie z porażką, Vinicius traci nerwy pod bramką. Młodzież nie zawsze radzi sobie z presją w kluczowych momentach. A na nich Florentino Perez chce zbudować potęgę Realu.
Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Newspix / ABACA / Na zdjęciu: Sergio Reguilon i Federico Valverde

Dla Santiago Solariego nie ma w zespole świętych krów. Argentyńczyk według hiszpańskich mediów jest jedną z twarzy nowego pomysłu Florentino Pereza. Co da się zauważyć po ostatnich okienkach transferowych, prezydent Realu skończył z polityką kupowania galacticos. - Jednym z kluczy do kolejnych zwycięstw jest mocne inwestowanie w talent młodych ludzi, którzy chcą być najlepsi na świecie - mówi. Czyli teraz gwiazdy chce sobie wychować.

Kiedy trener rezerw sprawdził się w pierwszych meczach po zwolnieniu Julena Lopeteguiego, dostał długookresowy kontrakt. Solari nie boi się stawiać na swoich byłych podopiecznych z Castilli i kosztem nich odstawiać dotychczasowych liderów. Wśród nich objawienie ostatnich miesięcy, Vinicius Junior, ale i Sergio Reguilon. Brazylijczyk debiutuje na seniorskim szczeblu w Europie, a Hiszpan rozgrywa pierwszy sezon w Primera Division. 

Z pierwszym Solari pracował jeszcze w tym sezonie w ekipie rezerw. Natomiast Reguilona prowadził rok temu. Obaj to żółtodzioby na tak wysokim szczeblu.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Program "Team100" zwiększy szanse Polski na medale olimpijskie

Teraz mają stanowić o sile lewej strony Królewskich. Razem rozegrali w klubie dotąd 43 mecze. Suma ich wieku to 40 lat. Rok temu na tej samej stronie prym wiedli Marcelo i Cristiano Ronaldo. Pierwszy uznawany za najlepszego lewego obrońcę ostatnich lat. Drugi ma na swoim koncie pięć Złotych Piłek.

Jak "głupek" wygryzł obrońcę dekady

Vinicius i Reguilon od razu zostali wyrzuceni na głęboką wodę. I już grają pierwsze skrzypce w drużynie. Dopóki Lopetegui nie został zwolniony, Vinicius miał rozegranych tylko kilkanaście minut w dorosłym zespole. Z kolei Solari postawił na 18-latka od pierwszej minuty już w swoim pierwszym meczu na ławce trenerskiej Realu. Ten wówczas się odpłacił i dwa razy asystował. Obecnie na swoim koncie ma już trzy gole i 12 asyst. 

Z kolei Reguilon stał się pierwszym wyborem na lewej obronie. Solari przestał ufać Marcelo, który popełniał na tej pozycji coraz więcej błędów. Zbiegło to się z doniesieniami prasy o nadwadze Brazylijczyka. 30-latkowi miało się nazbierać aż sześć kilogramów. A kiedy dostał szansę do odkupienia win w meczu z Gironą (1:2), zawinił przy trafieniu decydującym o porażce.

Zobacz także: Szybkie decyzje w Realu Madryt. Trener juniorów zwolniony po krytyce Casemiro i Kroosa

Nie udało się Fabio Coentrao. Nie udało się nawet utalentowanemu Theo Hernandezowi, który w poszukiwaniu gry odszedł na wypożyczenie do Realu Sociedad. Dopiero 22-letni Reguilon wygryzł Marcelo, dotychczas nietykalnego w klubie.

W październiku hiszpańskie media huczały o starciu na linii Sergio Ramos - Sergio Reguilon. Podczas ćwiczeń młody wychowanek (najprawdopodobniej przypadkowo) trafił doświadczonego kapitana łokciem w twarz. Ten zaczął mocno kopać piłkę w jego kierunku. Trafił za drugim razem. Ramos przy okazji zwymyślał go od głupków. Po czasie kapitan wyjaśnił kwestię w mediach społecznościowych. "Choć może się wydawać, że jest inaczej, to takie sytuacje są dość powszechne. Ale to żadna wymówka. Nie powinienem był zachowywać się w ten sposób" - prostuje na Twitterze.

Kto by się spodziewał, że zaraz po tym zacznie się najlepszy jak dotąd okres Reguilona w karierze. Hiszpan współpracuje teraz na lewej stronie z Viniciusem. 

Płacz po El Clasico

- Słowo presja jest wrodzone w Real Madryt. Ten klub ma obowiązek wygrywania wszystkiego - przyznaje Lopetegui, którego w klubie już nie ma. Młodzież wprowadzana przez jego następcę zaczyna się o tym przekonywać.

- Reguilon i Vinicius? Zagrali świetnie - przyznaje po środowym El Clasico Solari. Zawodnicy muszą poradzić sobie w najbardziej kluczowym momencie sezonu. Nie udało się awansować do finału Pucharu Króla. Los Blancos przegrali z Blaugraną 0:3.

Nastoletni Brazylijczyk gasł pod bramką Marca-Andre ter Stegena i chybiał na potęgę. Za to Reguilon zagrał najlepszy mecz w karierze i do tego był najbliżej zdobycia bramki. W 62. minucie uderzył głową i zmusił do niewiarygodnej interwencji bramkarza Barcelony. Hiszpan był o krok od wyrównania. A potem rywal zadał dwa mocne ciosy i powalił Real na deski.

"Jako dziecko nauczyłem się w tym klubie, że po upadku się podnosisz" - pisze na Twitterze. Jednak na boisku Reguilon był wstrząśnięty. Murawę opuszczał ze łzami w oczach. Pocieszać próbowali go Lucas Vazquez i Keylor Navas. Reakcja obrońcy na kolejny blamaż Realu w klasyku z Barceloną odbiła się głośnym echem w mediach. 

To dopiero początek testów, jakie przechodzą debiutanci, mający z czasem stanowić o sile Realu. Obecny sezon to poligon doświadczalny Pereza. Na kolejny taki, pełen niepowodzeń, sobie już nie pozwoli. Dlatego jeśli młodzież obleje egzamin, nie dostanie kolejnej szansy. A maraton Los Blancos ciągle trwa.

W sobotę Real zagra kolejne El Clasico, tym razem w lidze. Później przyjdzie walka o ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Ajaksem Amsterdam. 

Czytaj też: Jak "cieszynka" pomaga Krzysztofowi Piątkowi

Czy Perez obrał słuszną politykę stawiając na niedoświadczoną młodzież?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, Marca

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • l.Figo 1
    RAMOS jest kapitanem to on powinien poukładać szatnie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • keotarnów 0
    moze sie znajdzie jakis klub z poza hiszpanii i wygra lm
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Przemasss 0
    Jak wydawało duże pieniądze na gwiazdy było źle. Jak chcą wprowadzać młodych piłkarzy z szkółki plus Vini jeszcze gorzej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×