WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Miły gest Radosława Cierzniaka. Zadedykował zwycięstwo kontuzjowanemu koledze

- Chcę zadedykować ten mecz Radziowi Majeckiemu - mówił po pokonaniu Śląska Wrocław (1:0) Radosław Cierzniak. - To dla niego bardzo trudny moment - dodał na temat kontuzjowanego kolegi.
Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Newspix / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / Na zdjęciu: Radosław Cierzniak

- To dla niego bardzo trudny moment. Bardzo mi było przykro z jego powodu - mówił Radosław Cierzniak o Radosławie Majeckim. Młody bramkarz dzień przed meczem ze Śląskiem Wrocław doznał kontuzji żeber. Przez uraz 19-latek nie mógł zagrać w sobotę a prawdopodobne jest też, że nie pojedzie na zgrupowanie kadry U-20, na które powołał go Jacek Magiera.

Majeckiego w bramce Legii Warszawa zastąpił Cierzniak. Doświadczony zawodnik po wygranym spotkaniu pamiętał o kontuzjowanym koledze. - Chcę zadedykować ten mecz Radziowi Majeckiemu. Pomyślałem o tym, jak wszystko się w piłce szybko zmienia. Później była jakaś, nazwijmy to "radość" z tego, że będę mógł zagrać, ale pierwszą myślą był żal z powodu jego urazu - powiedział 35-letni bramkarz.

Czytaj też: Niesportowe zachowanie Cafu. Piłkarz Legii Warszawa z czerwoną kartką

Zmiennik kolejny raz nie zawiódł i zachował czyste konto. Cierzniak zagrał po raz pierwszy od października, wtedy rywalem wojskowych również był Śląsk. Tamten mecz również zakończył się wygraną Legii 1:0. - Zawodnik, który nie gra musi być cały czas gotowy. Cieszę się, że pokazałem, że moja ciężka praca nie idzie na marne - wyznał. 

ZOBACZ WIDEO Ogromna niespodzianka! Cagliari pokonało Fiorentinę! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Radosław Cierzniak dodał, że nie jest łatwe oglądanie gry kolegów z ławki rezerwowych. W ciągu tygodnia mistrzowie Polski zdążyli rozegrać trzy mecze, w dwóch ostatnich byłego bramkarza Wisły Kraków nie było na boisku. Legia wtedy wygrała z Arką Gdynia 2:1 i odpadła z Pucharu Polski po przegranej z Rakowem Częstochowa w dogrywce (1:2). - Nie minęły praktycznie dwie doby i znowu musieliśmy zagrać z wrocławianami. To było trudne dla nas - przyznał Cierzniak. - Ale budujące jest to, z jakim zaangażowaniem zespół grał w sobotę.

Legia jest wiceliderem Lotto Ekstraklasy. Wojskowi tracą dwa punkty do pierwszej Lechii Gdańsk.

Zobacz tabelę Lotto Ekstraklasy

Czy Cierzniak powinien na stałe zostać pierwszym bramkarzem Legii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 14MP 19PP 0
    Podoba mi się postawa Cierzniaka. Długo siedział na ławce i nigdy nie strzelał fochów, przeżywał mecz z drużyną i po wejściu na boisko daje z siebie wszystko, podobnie na treningach. Nie żali się w mediach, nie płacze, nie biega naburmuszony, tylko cierpliwie czeka na swoją szansę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Daryl Dixon 0
    Poza tym to był bardzo dobry mecz w wykonaniu Radka. Dobrze mieć takiego rezerwowego, który pracuje, nie mąci w mediach i cały czas jest w gotowości.
    MaikelL Klasa, nie to co Malarz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MaikelL 2
    Klasa, nie to co Malarz.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×