Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czy Legia pożegna swoje ikony? Klub ucieka od tematu

Razem zdobyli 26 pucharów i grali w Lidze Mistrzów. Po tym wszystkim Michał Kucharczyk, Miroslav Radović i Arkadiusz Malarz opuścili drużynę bocznymi drzwiami. Wskazał im je klub, który nie podejmuje tematu pożegnania piłkarzy.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: załamany Michał Kucharczyk

Zawodnicy czują żal i odtrącenie, kibice Legii spory niesmak. W meczu towarzyskim przed sezonem z Pogonią Siedlce skandowali nazwiska graczy dając władzom Legii do zrozumienia, że ten temat położyły na całej linii.

Trener Aleksandar Vuković twierdzi, że pojawiła się inicjatywa organizacji spotkania zawodników z kibicami, ale kiedy zwróciliśmy się do klubu po oficjalne stanowisko, czy Legia ma w planach pożegnanie Kucharczyka, Malarza i Radovicia na stadionie, otrzymaliśmy odmowę komentarza z sugestią, że do tej pory nie było ku temu okazji.

A był przecież choćby mecz z Pogonią, jest w czwartek 18 lipca z College Europa w Warszawie, a w niedzielę 21 lipca z Pogonią Szczecin.

ZOBACZ WIDEO: Wielki projekt Lewandowskiego. "Chciałbym, żeby pierwszy taki obiekt ruszył za dwa - trzy lata"

Liga Europy. Legia Warszawa - Europa FC. Trener rywali: chcemy wygrać

Nie mówimy tu o zawodnikach anonimowych. Kucharczyk, Malarz i Radović należeli do liderów zespołu w ostatnich kilku albo i kilkunastu latach. Wygrali dla drużyny wiele pucharów, zostawiali na boisku serce, utożsamiali się z zespołem poza stadionem i publicznie okazywali miłość i przywiązanie do swojego miejsca pracy.

Radović to jeden z najlepszych graczy klubu w ostatniej dekadzie. W Legii grał z przerwami prawie dwanaście sezonów, zdobył jedenaście trofeów, wystąpił w 371 meczach. Kucharczyk to też jeden z symboli zespołu, który mimo braku nadzwyczajnych umiejętności wykręcił w drużynie znakomite liczby - w dziewięć lat strzelił 71 goli i miał 58 asyst w 349 meczach, wygrywając do tego jedenaście pucharów. Malarz był bramkarzem, który nigdy nie zawodził, a w momentach kryzysowych dawał coś ekstra, bronił rewelacyjnie. W dużym stopniu przyczynił się do wywalczenia trzech mistrzostw i pucharu kraju.

W kilka dni ktoś to wszystko polał jednak benzyną, rzucił zapałkę, odwrócił się na pięcie i poszedł zatrzaskując za sobą drzwi.

Każdy z nich nosił na ramieniu opaskę kapitańską, Malarz i Radović najdłużej, wszyscy trzej grali z Legią w fazie grupowej Ligi Mistrzów po ponad dwudziestu latach oczekiwania na awans, dawali też kibicom wiele emocji w Lidze Europy.

W stosunku do klubu byli do końca fair. Kucharczyk odrzucał nawet oferty innych zainteresowanych zespołów, bo miał zapewnienie od swojego, że przedłuży kontrakt.
Malarz i Radović też byli długo zwodzeni, dopiero po urlopach, na kilka dni przed obozem przygotowawczym, klub przedstawił ofertę dalszej współpracy, ale na innych warunkach, czyli niepiłkarskich, a trenerskich, w akademii. Oni chcieli jednak dalej grać w piłkę, co było wiadome od początku negocjacji. 

Nie odejście z drużyny, a forma pożegnania z Legią zabolała zawodników najbardziej.

Radović: - Trzy dni przed początkiem przygotowań dowiedziałem się, że nie widzą mnie w klubie. Zawsze marzyłem, że jak już będę odchodził z Legii, to będzie jakieś fajne pożegnanie, pełny stadion, będę mógł wyjść z rodziną do kibiców, pomachać im. To najbardziej boli, że nie pozwolono mi godnie się pożegnać. To, że Radović nie jest potrzebny jako zawodnik - nie ma problemu. To mój klub, tu wygrałem najwięcej, tu najwięcej dostałem, tu najwięcej dałem. Jedyne, czego chciałem, to po ludzku się pożegnać - mówił zawodnik w rozmowie z portalem "legia.net".

Kucharczyk: - Zostałem na lodzie. Nie byłem na to przygotowany. Odrzuciłem niektóre opcje, bo wiedziałem, że mam przedłużyć umowę z Legią. Zostałem wyrzucony z drużyny. Największy żal mam o to, że nie mogłem się pożegnać z ludźmi, z którymi spędziłem w Legii tyle lat. Chodzi o zawodników, pracowników, trenerów. Nie dano mi pożegnać się godnie. To najbardziej boli, ponieważ coś zawdzięczam tym ludziom - powiedział piłkarz w wywiadzie dla kanału "Foot Truck".

Klub oczywiście nie ma obowiązku pożegnania zawodników w szczególny sposób, ale podziękowanie za wieloletnią grę i wywalczone puchary, co za tym idzie duże pieniądze, byłoby zwyczajnym okazaniem szacunku. Ten najwyraźniej skończył się wraz z sukcesami na boisku. 

PKO Ekstraklasa. Wymowne zachowanie kibiców Legii Warszawa. Mają żal do władz klubu

Jak ocenisz formę pożegnania klubu z wymienionymi zawodnikami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • Stano Zgłoś komentarz
    Rado ikona? przed ważnymi meczami zwiał do Chin (kasa misiu)
    • ORFEUSZ Zgłoś komentarz
      jaki prezes taki klub
      • mlbets Zgłoś komentarz
        Jak to pożegna? Przecież Lucjan Brychczy zostaje w Legii a Deyna nie żyje od dawna. Są jakieś inne ikony w Legii? :)
        • _CEO Zgłoś komentarz
          Oj tam ojtam a ręka do góry gdzie kogoś z fanfarami pożegnali jak zwalniali z pracy?
          • gniewkowianin Zgłoś komentarz
            Jaki klubik
            • zadziwiony Zgłoś komentarz
              Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat zasadności pretensji zawodników. To sprawa Legii, jej kibiców i samych zainteresowanych, ale sama sprawa, delikatnie rzecz ujmując, nie jest już
              Czytaj całość
              "pierwszej świeżości". To, że wypływa po czasie po raz kolejny dowodzi, że albo zawodnicy nie są wstanie pogodzić się z zaistniałym faktem i po prostu obrazić się z godnością na klub, zachowujący się wobec nich nieelegancko, albo sam temat stał się pożywką dla dziennikarzy. Obojętnie, która z tych możliwości jest pobudką odgrzewania tego kotleta, wszystko to wydaje mi się jakoś "nie bardzo" :(
              • koloseum345 Zgłoś komentarz
                co zapomnieliście jak Kuchar zachował się pare lat temu należy mu się zimny prysznic ja to popieram i stoję murem za klubem i prezesem
                • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
                  Wyolbrzymianie problemu na siłę.Z Kucharczyka wieczne żarty , nawet wśród dziennikarzy a teraz oświecenie że chłop zagrał ponad 300 meczy w Legii.Rado nie miał jakoś wielkich
                  Czytaj całość
                  przemyśleń kiedy odchodził do Chin tłumacząc , że to kontrakt życia , z kolei Malarz po prostu grał solidnie dzięki czemu niektórzy widzieli go nawet w kadrze ale gdyby tak podchodzić do sprawy to czemu np Nikolić nie miał pożegnania skoro nastrzelał tyle bramek ? Bez przesady , problem z niczego.
                  • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                    To tak z ciekawości, z kim utożsamiacie te pięć mistrzostw w ostatnim dziesiecioleciu? Komu warto by było dziękować w takim razie?
                    • aszasza Zgłoś komentarz
                      Radović jak do Chin za kasą poszedł to jakoś nie wspominał o godnym pożegnaniu , tylko o tym że finansowo dużo zyskuje.Nie pomyślał że zostawia klub w potrzebie.
                      • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
                        [quote]Razem zdobyli 26 pucharów...[/quote] Pierwsze zdanie i już bełkot dla podniesienia dramaturgii artykułu, bo musi być duuuużo. To jak w jednym sezonie 20 zawodników jednego klubu
                        Czytaj całość
                        wystąpi w PP i go wygra, to można napisać, że zdobyli 20 pucharów?
                        • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                          Macie rację. Na szczęście Legie i jej politykę bronią wyniki np.remis na gorącym terenie tydzień temu.
                          • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                            Pan Dariusz pokazuje, że "sieganie dna to nie wypad na weekend" ale po wielkiej pracy i dużym trudzie jest już blisko celu. Dzisiejszy mecz z Europacośtam, może być wisienką na
                            Czytaj całość
                            torcie w tym temacie. Gość w dwa lata zepsuł wszystko co się dało a na koniec wygonił ostatnich piłkarzy z DNA Legi zastępując ich bandą najemników, których "jutro" nie będzie i nikt o nich nie będzie pamiętał.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×