Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Raków - Górnik. Petr Schwarz: To był mecz o pięć punktów

- Rozmawialiśmy w szatni o tym, że szybko tracimy bramki. Ale po raz kolejny wróciliśmy do gry - przyznał po wygranym 2:1 meczu z Górnikiem Zabrze Petr Schwarz, czeski pomocnik Rakowa Częstochowa.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Petr Schwarz WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Petr Schwarz

Czerwono-Niebiescy sobotnie spotkanie rozpoczęli fatalnie, bo już w piątej minucie przegrywali go golu Jesusa Jimeneza. Kwadrans później wyrównał Sebastian Musiolik, a w 82. minucie Schwarz wykorzystał rzut karny, co zapewniło jego drużynie trzy punkty.

Czytaj też: Marek Papszun: Odnaleźliśmy się w Bełchatowie

- To jest to, o co nam chodziło. Wiedzieliśmy, o co tu graliśmy i z kim. Wiedzieliśmy, że to będzie mecz o pięć punktów w razie zwycięstwa. Wygrana stała się faktem i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Nie było łatwo po dwóch porażkach z Cracovią, w tym jeszcze z dogrywką i karnymi. Ale zamknęliśmy ten rozdział i teraz - jak widać - jest już dobrze - przyznał 28-letni piłkarz Rakowa Częstochowa w wywiadzie dla klubowej telewizji.

Ale trzeba przyznać, że zawodnicy obu ekip nóg nie oszczędzali. Sędzia Szymon Marciniak pokazał łącznie w całym spotkaniu siedem żółtych kartek, w tym jedną dla Petra Schwarza. A to akurat oznacza, że Czech będzie musiał pauzować w kolejnym ligowym meczu z Lechią Gdańsk.

ZOBACZ WIDEO: Sergiu Hanca kupił dom biednej rodzinie. Zobacz jak mieszkają

- Było zaangażowanie, walka i dużo pojedynków. Było też dużo kartek. To po prostu musiało być w takiej sytuacji. Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest zwycięstwo. Pozostaje przygotować się do następnego meczu, choć faktycznie ja w nim nie zagram - powiedział Petr Schwarz.

Częstochowscy kibice mają prawo być zadowoleni przede wszystkim z tego, że ich ulubieńcy po raz kolejny udowodnili, że potrafią walczyć do końca, a stracony gol ich tylko jeszcze bardziej zmotywował.

- Rozmawialiśmy w szatni o tym, że szybko tracimy bramki, że nasza gra nie jest tak pewna, jak być powinna. Piąta minuta i tracimy bramkę. Chcieliśmy to poprawić, grać naszą grę. Cieszę się, że wróciliśmy do walki i druga połowa była już dużo lepsza - podkreślił Schwarz.

Sprawdź też tabelę PKO Ekstraklasy

W ostatnim meczu 2019 roku w PKO Ekstraklasie ekipa trenera Marka Papszuna zmierzy się w Gdańsku z Lechią. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę 21 grudnia o godzinie 15:00.

Czy Raków Częstochowa wskoczy do czołowej ósemki PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×