Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Cracovii grozi rekordowa kara za korupcję. Sprawa jak "Z Archiwum X"

Komisja Dyscyplinarna PZPN zajmie się w czwartek wnioskiem rzecznika dyscyplinarnego o ukaranie Cracovii za stare grzechy korupcyjne. Klubowi grozi kara ujemnych punktów (od 3 do 30) i rekordowa grzywna - nawet 5 mln zł.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Kibice Cracovii WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Kibice Cracovii

Chodzi o wydarzenia z sezonu 2003/2004, w którym Cracovia występowała na zapleczu Ekstraklasy. Zajęła trzecie miejsce i po barażach z Górnikiem Polkowice (4:0, 4:0) awansowała do elity. Kilka lat później wyszło na jaw, że na wyniki 18 z 30 spotkań Cracovii w tamtym sezonie próbował wpłynąć Jacek P.

To były sędzia i obserwator PZPN, prywatnie kibic Pasów i właściciel firmy ochroniarskiej, która w owym czasie pracowała na stadionie przy Kałuży 1. Cracovia wygrała 14 z tych meczów, dwa przegrała, a dwa zremisowała. P. próbował też ustawić wynik jednego spotkania bez udziału Pasów (Tłoki Gorzyce - Zagłębie Lubin 1:1), które miało mieć istotny wpływ na pozycję krakowian w tabeli. 

Z Archiwum X 

W styczniu bieżącego roku P. został skazany w I instancji za złożenie propozycji korupcyjnych dotyczących wspomnianych 19 meczów. Więcej TUTAJ. Sąd uznał, że przy dwóch pomagał mu Rafał R. To znany kibic Cracovii, członek stowarzyszenia "Grupa 100", które na początku XX wieku uratowało klub przed upadkiem. Od stycznia 2003 do grudnia 2004 roku był reprezentantem miasta w radzie nadzorczej MKS Cracovia SSA.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wielki błąd bramkarza. Za chwilę padł gol

Właśnie ten ustalony pod sam koniec postępowania formalny związek R. z Cracovią pozwolił rzecznikowi dyscyplinarnemu PZPN Adamowi Gilarskiemu złożyć do Komisji Dyscyplinarnej wniosek o ukaranie klubu. Więcej TUTAJ. Ta sprawa jest ostatnią nierozliczoną przez federację w "aferze korupcyjnej", która wybuchła w 2005 roku. PZPN za ustawianie meczów ukarał już kilkanaście klubów.

- To trochę prowadzenie postępowania "Z Archiwum X". Mówimy w końcu o czynach sprzed 17 i 16 lat - mówi WP SportoweFakty Gilarski, dodając: - Do tego przypadek Cracovii jest o tyle trudniejszy od innych, że osoby prowadzące ten proceder, nie przyznały się do czynów. Bazujemy na sytuacji prawno-karnej skazanych sędziów, obserwatorów czy piłkarzy innych klubów, czyli osób, które był korumpowane przez P. i R. działających w interesie Cracovii.

Cracovia będzie pierwszym od 2014 roku klubem ukaranym przez PZPN za korupcję. Ostatnim był GKS Bełchatów, na który nałożono grzywnę w wysokości 500 tys. zł. Od odjęcia punktów PZPN wtedy odstąpił z uwagi na system rozgrywek Ekstraklasy, który zakładał podział punktów po sezonie zasadniczym.

Groźba rekordowej kary

W przypadku krakowian może jednak dojść do kumulacji kar. Degradacja Pasom nie grozi - PZPN już w 2008 roku usunął z katalogu najsurowszą sankcję. Cracovia musi jednak liczyć się z odjęciem od 3 do 30 punktów w kolejnym sezonie oraz rekordowo wysoką grzywną - do 5 mln zł (§2 art. 17 regulaminu dyscyplinarnego). Dotąd najdotkliwsze kary poza degradacją to odjęcie 10 punktów i 500 tys. kary pieniężnej.

Gilarski złożył wniosek bez propozycji sankcji, ponieważ Cracovia zadeklarowała możliwość dobrowolnego poddania się karze. I faktycznie, klub w przesłanych PZPN wyjaśnieniach uznał odpowiedzialność P. oraz R. i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

- Postawa Cracovii działa na jej na korzyść. Złożenie wniosku o możliwości dobrowolnego poddania się karze, czyli uznanie odpowiedzialności dyscyplinarnej za te osoby, będzie brana pod uwagę przez komisję. Cieszę się, że klub potępił działalność tych osób i chce wziąć za nie odpowiedzialność - mówi Gilarski.

Sprawca ofiarą?

Według naszych informacji, Cracovia godzi się tylko na karę finansową. Na odjęcie punktów przystać nie chce. - Po 16 latach odbieranie punktów byłoby niesprawiedliwe. Proszę pamiętać, że przez te wszystkie lata włożyliśmy naprawdę dużo pieniędzy oraz pracy, żeby stworzyć tu normalny, zdrowy, dobrze funkcjonujący klub - powiedział nam w połowie czerwca prof. Janusz Filipiak, właściciel i prezes Cracovii. Więcej TUTAJ.

- Cracovia uznaje odpowiedzialność za ustawianie meczów przez te dwie osoby, natomiast nie jest winna. Cracovia jest tu ofiarą korupcji. Te dwie osoby działały bez wiedzy zarządu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że z punktu widzenia PZPN jesteśmy winni, dlatego wysłaliśmy pismo z propozycją kary - mówił Filipiak. 

Prokuraturze nie udało się ustalić, skąd pochodziły pieniądze przeznaczono na łapówki i nie ustaliła związku klubu z P. i R. w tym zakresie. Tym przypadek Cracovii różni się od innych uwikłanych w korupcję klubów, że tam korzyści majątkowe pochodziły bezpośrednio z klubów: z premii dla drużyny (np. GKS Bełchatów) albo wpływów z biletów (Arka Gdynia). Nie stanowi to jednak okoliczności łagodzącej.

- Trzeba pamiętać o tym, kto był beneficjentem tych działań. To były działania systemowe, dzięki którym Cracovia znalazła się w najwyższej klasie rozgrywkowej - odpowiada Gilarski. - Wniosek o wszczęcie postępowania w dużej mierze oparty jest na fakcie formalnego uczestnictwa R. w radzie nadzorczej. Formalny związek między R. a Cracovią istniał. A prokuratura wykazała, że P. i R. ściśle ze sobą współpracowali w czasie, gdy R. był w radzie nadzorczej - tłumaczy rzecznik dyscyplinarny PZPN.

Możliwy szybki werdykt

Czwartkowe posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej rozpocznie się o godz. 14. Cracovię w Warszawie reprezentował będzie wiceprezes Jakub Tabisz. Niewykluczone, że komisja wyda werdykt już podczas pierwszego spotkania.

- To pierwsze posiedzenie, ale niewykluczone, że już na tym pierwszym posiedzeniu zapadnie rozstrzygnięcie. To zależy m.in. od postawy klubu. Być może już ok. godziny 17 będziemy mogli przekazać pierwsze informacje - mówi nam przewodniczący komisji Mikołaj Bednarz.

 - Jeżeli komisja będzie badała tylko kwestie wysokości kary, to orzeczenie może zapaść nawet w czwartek, a na pewno w ciągu najbliższych tygodni. Jeżeli będą roztrząsane poszczególne czyny korupcyjne, to może potrwać to dłużej - komentuje Gilarski.

Na szybkim wydaniu orzeczeniu zależy też Cracovii. - Może dobrze, że ta sprawa się kończy, bo jakoś nam ciążyła. Czas się od tego odciąć - podkreśla prof. Filipiak.

Lista meczów Cracovii, w sprawie których propozycje korupcyjne składał Jacek P. (za pilkarskamafia.blogspot.com):
1. 9 sierpnia 2003 Cracovia - Polar Wrocław 2:0
2. 13 sierpnia 2003 Ceramika Opoczno - Cracovia 2:0
3. 17 sierpnia 2003 Cracovia – Ruch Chorzów 2:1
4. 13 września 2003 Piast Gliwice - Cracovia 0:2
5. 20 września 2003 Cracovia - Zagłębie Lubin 3:0
6. 4 października 2003 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 0:3
7. 12 października 2003 Cracovia – GKS Bełchatów 0:0
8. 15 listopada 2003 Cracovia - Tłoki Gorzyce 3:0
9. 13 marca 2004 Polar Wrocław – Cracovia 0:2
10. 21 marca 2004 Cracovia - Stasiak Opoczno 2:1
11. 27 marca 2004 Ruch Chorzów – Cracovia 0:0
12. 3 kwietnia 2004 Cracovia - RKS Radomsko 2:1
13. 18 kwietnia 2004 Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:0
14. 3 maja 2004 Zagłębie Lubin – Cracovia 1:0
15. 12 maja 2004 Cracovia – Podbeskidzie BB 3:2
16. 29 maja 2004 Aluminium Konin – Cracovia 0:3
17. 2 czerwca 2004 Cracovia - ŁKS Łódź 4:1
18. 11 czerwca 2004 Cracovia - Szczakowianka Jaworzno 8:1

W meczach nr 13 i 17 P. współpracował z Rafałem R.

Na jaką karę zasłużyła Cracovia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

  • Wieslaw Wladyka Zgłoś komentarz
    Cała piłka nożna i zawodowstwo w sporcie to korupcja i dno !!!! A kibice to frajerzy którzy to sponsorują !!! Taki piłkarz po zakończeniu kariery ma każdą kość złamaną 10 razy !!!
    Czytaj całość
    Gdzie tu jest sens ??
    • jacek3030 Zgłoś komentarz
      Jak ma być uczciwie to musi być degradacja. W innym przypadku oznacza że korupcja trwa nadal.
      • TNT Zgłoś komentarz
        Nie zapominajmy o niejakim KKS Lech Poznań, który tylko dzięki temu że gra na licencji Amici nie został jeszcze ukarany. Za to w moich oczach i nie tylko moich po wieki będzie
        Czytaj całość
        Kuchenkorzem. Klub bez honoru.
        • Jagsi Zgłoś komentarz
          Zdegradować do okręgówki dla przestrogi dla innych klubów że takie numery zle się kończą bo oni uczciwie nie awansowali.
          • casek Zgłoś komentarz
            Odpowiedzialność absolutnie obowiązkowa. Najpierw narobić szwidli,zmienić właściciela klubu i powiedzieć,że to nie my,to oni. Piętnaście meczów 'kupionych" 15 punktów w tył no
            Czytaj całość
            i grzywna to musi boleć.
            • Marcin Derbowski Zgłoś komentarz
              Minus 30 punktów i piec milionów to mała kara. Zresztą ten klub nikogo poza paroma tysiącami w Krakowie nie interesuje. To taki przypadek Płocka, Lubina czyli klubów których los nikogo
              Czytaj całość
              nie interesuje. Tak naprawdę powinna być degradacja do b klasy.
              • Jagsi Zgłoś komentarz
                Polska piłka to jeden wielki przekręt tylko fakty wychodzą po latach bo wcześniej nikt ich nie chce widzieć.
                • Quarterback Franek Zgłoś komentarz
                  Niestety, ale u nas zawsze jest tak, że kara jest nieadekwatna do korzyści odniesionych z czynu zabronionego, czyli krótko mówiąc, opłaca sie kraść, dawać łapówy itd... bo kara i tak
                  Czytaj całość
                  będzie mniejsza niż profity. Powinno się zdegradować klub o 2 klasy niżej, bo nie wygrali, tylko kupili wejście do EK, albo zdegradować o 1 klasę niżej i dopiero wtedy odjąć pkt. w I lidze, aby to w ogóle była kara, a nie pogrożenie paluchem za korupcję.
                  • Krzysztof Karpik Zgłoś komentarz
                    Ja pier... to chore, karanie po tylu latach klubu który nie dość że ma innego właściciela to i piłkarzy. Karać jeśli już to winnych.
                    • dree Zgłoś komentarz
                      Odjęcie punktów byłoby niesprawiedliwe? Co on pier... niesprawiedliwe byłoby nie odjęcie im 30 punktów. To i tak by oznaczało, że są w lepszej sytuacji niż kluby, które były
                      Czytaj całość
                      degradowane. Często o degradacji było wiadomo już w początkowym okresie sezonu i jak zawodnicy takiego klubu mieli mieć motywację do dalszej gry, skoro wiedzieli, że nieważne jak będą grać to i tak spadną. Przy odjęciu 30 punktów zespół nadal miałby szanse na utrzymanie, musiałby po prostu zagrać jak o mistrzostwo. Jednak patrząc na historyczne kary i to, że degradowane były kluby za kilka zarzutów korupcyjnych, a nie kilkanaście, to tutaj -30 to jest promocja dla Cracovii. Poza tym co pieprzy Gilarski. Jaka trudniejsza sytuacja, bo osoby odpowiedzialne za korupcję nie przyznały się. Kiedy były degradowane kluby, to w większości przypadków było to robione tylko na podstawie zarzutów, o prokuratura komuś postawiła zarzuty i za to już była kara degradacji. A że ci ludzie się nie przyznali to jeszcze kilka lat po degradacji toczyły się ich sprawy w sądzie (czyli teoretycznie kluby były karane, jak mogło się okazać, że wcale nie było u nich korupcji). Tutaj już mamy ewidentnego winnego, na dodatek Cracovia była jednym z klubów, który ustawił najwięcej meczów, więc jak kara inna niż odjęcie -30 punktów ma był surowa? Niech się cieszą, że to nie degradacja, a i te -30 punktów to nawet nie odjęcie wszystkich punktów jakie zyskali na korupcji. Swoją drogą to byłaby najbardziej uczciwa kara za korupcję dla wszystkich klubów. Odjąć 3 punkty za każdy ustawiony mecz
                      • Andrzej Szołtysek Zgłoś komentarz
                        A ja się pytam kto wyznaczał tego sędziego i delegata na te mecze? Sam siebie napewno nie...
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×