Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Uzależnienie od hazardu to poważny problem wśród polskich piłkarzy

Aż 8,4 procenta polskich zawodników może być uzależnionych od hazardu - wynika z badań naukowców z katowickiego AWF. To znaczy, że statystycznie w każdym zespole jest dwóch uzależnionych zawodników.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Materiały prasowe / https://pixabay.com/

O ile kiedyś piłkarze nadużywali alkoholu, dziś ten problem wydaje się marginalny. Za to wraz z pojawieniem się na dużą skalę firm bukmacherskich, piłkarze zaczęli wpadać w szpony hazardu. Wyniki badań naukowców z AWF Katowice pod kierownictwem dr. Andrzeja Szymańskiego, pokazały, że problem jest dużo poważniejszy, niż mogłoby się wydawać.

- 8,4 procenta przebadanych zawodników wykazywało symptomy uzależnienia od hazardu - mówi nam dr Szymański. Jego zespół przebadał ponad 800 zawodników z województwa śląskiego, od PKO Ekstraklasy aż do IV ligi. Sam autor zaznacza, że nie można na tej podstawie powiedzieć, że tak samo jest w całej Polsce, ale dodaje, że te różnice nie są aż tak duże.

8,4 procenta oznacza, że w 25-osobowej kadrze drużyny aż dwóch zawodników jest uzależnionych od hazardu. A wielu pozostałych gra. Jak rozumieć uzależnienie od hazardu?

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Ekspert ocenia zachowanie kibiców na trybunach. "Nie chcę nikogo bronić, ale ryzyko zarażenia jest minimalne"

- Oznacza to tyle, że uprawianie hazardu może wpływać w znacznym stopniu destruktywnie zarówno na ich życie rodzinne, sportowe jak i codzienne funkcjonowanie. Może to także skutkować tym, że całą swoją energię poświęcają na hazard lub myśleniu o nim zapominając o innych swoich obowiązkach - zaznacza dr Andrzej Szymański.

Piłkarze to grupa podwyższonego ryzyka. Z badań CBOS dotyczących hazardu wynika, że 1 procent społeczeństwa ma problem z uzależnieniem. Przy czym badania te dotyczyły wszystkich, zarówno mężczyzn jak i kobiet, w grupie powyżej 15. roku życia.

- Również w innych kategoriach dotyczących zaburzonego uprawiania hazardu, które były mierzone Kanadyjskim Indeksem Gier Hazardowych (CPGI), uzyskane wyniki w grupie piłkarzy były wyższe niż w ogólnej populacji Polaków. "Niski" i "umiarkowany" poziom ryzyka uzależnienia się od gry w badanej przez nas grupie odnotowano odpowiednio u 15 i 11 proc. respondentów. Co warte podkreślenia, w badanej populacji piłkarzy tylko 30 proc. ankietowanych zawodników wskazało, że w ogóle nie uprawia hazardu, a z badań CBOS wynika, że w ogólnej populacji takich osób jest prawie 63 proc. - zauważa Szymański.

Ważny jest też rodzaj gier. Dla większości społeczeństwa hazard oznacza wypełnienie kuponu totolotka.

- W przeciwieństwie do większości społeczeństwa, które wybiera głównie gry losowe z portfolia Totalizatora Sportowego związane np. z totalizatorem sportowym, piłkarze wybierają zwykle zakłady wzajemne, czyli wyniki u bukmacherów. Zakłady te dotyczą z reguły gier zespołowych, a więc piłki nożnej, siatkówki, koszykówki, hokeja. Wybór tej formy hazardu może wynikać z przekonania badanych, że bukmacherka jest bardziej atrakcyjna niż inne rodzaje gier, bowiem wymaga nie tylko szczęścia, ale także umiejętności i specjalistycznej wiedzy zależnej od samego gracza - mówi dr. Szymański.

Warto zaznaczyć, że aż 51 proc. badanych gra w naziemnych punktach bukmacherskich, zaś hazard online uprawia 56 proc. zawodników. 1 procent badanych przeznacza na grę ponad 5 tys. zł w ciągu roku.

Jak zaznacza doktor Szymański, problem z hazardem mają głównie piłkarze w wieku 22-24 oraz 28-30 lat. "Nie istnieje jednak typowa socjodemograficzna sylwetka piłkarza wykazującego szczególne predyspozycje do zaburzonego uprawiania hazardu. Przeprowadzane badania nie wykazały bowiem występowania istotnie statystycznych zależności ze względu na analizowane zmienne takie jak: wiek, stan cywilny, miejsce zamieszkania, wykształcenie".

Nie ma znaczenia też poziom rozgrywkowy, obstawiają zarówno piłkarze Ekstraklasy, jak i IV ligi. A więc problem dotyczy wszystkich.

Co dalej? Dr Szymański ma nadzieję, że badania jego zespołu spowodują pewne zmiany w podejściu do tematu hazardu.

- Mam nadzieję, że nasze badania będą punktem wyjścia. Wyniki wskazują na potrzebę uruchomienia działań z zakresu profilaktyki skierowanej nie tylko do dorosłych piłkarzy, które powinny być ukierunkowane na promowanie odpowiedzialnego i kontrolowanego uprawiania hazardu. Działania te powinny dotyczyć także zawodników z młodszych grup wiekowych, którym należy zapewnić edukację na temat uzależnień i możliwych zagrożeń - mówi.

ZOBACZ Polska Ekstraklasa na peryferiach Europy

ZOBACZ Dlaczego Polacy nie chodzą na mecze

Czy hazard jest poważnym problemem w społeczenstwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×