Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Robert Lewandowski jeszcze nie osiągnął limitu. Słowa Polaka mówią wszystko

- Czuję się na 27 lat, jeszcze nie osiągnąłem swojego limitu - przekonuje Robert Lewandowski. Najnowszy wywiad snajpera Bayernu udowodnia, że to po prostu piłkarski fenomen na skalę światową.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Robert Lewandowski Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Choć jeszcze nie zakończył sezonu, już może go uznać za najlepszy w karierze. W ostatnich miesiącach Robert Lewandowski regularnie zachwycał piłkarski świat, strzelając we wszystkich rozgrywkach aż 49 goli. Osiągnął życiową formę. I to w wieku 32 lat!

I gdy coraz częściej w głowach kibiców Bayernu Monachium i reprezentacji Polski pojawia się pytanie co będzie, gdy snajper zakończy karierę, Lewandowski wyszedł z kontratakiem.

Sky is the limit

- Skończę w sierpniu 32 lata, ale czuję się na 27 lat, może nawet mniej. Zamierzam grać jeszcze przez wiele lat, nie widzę dla siebie limitów. Czuję, że nie wykorzystałem jeszcze wszystkich swoich możliwości - powiedział polski napastnik w najnowszym wywiadzie dla "Bilda".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kapitalna sztuczka Lewandowskiego na treningu Bayernu!

Aby przekonać wszystkich do swoich słów dodał, że w tym sezonie, w którym pobił wszystkie swoje strzeleckie rekordy, wcale nie grał na 100 procent możliwości.

- Grałem na mniej więcej 90 procent, nie osiągnąłem jeszcze limitu - ocenił.

Słowa Lewandowskiego odbiły się w Niemczech szerokim echem, są cytowane przez największe niemieckie serwisy. Zwłaszcza wypowiedź o "90 procentach" zrobiła wrażenie na dziennikarzach. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by Polak mógł grać w barwach Bayernu jeszcze lepiej.

"Lewandowski nie ma dość", "Lewandowski wierzy w swoje możliwości", "Deklaracja Lewandowskiego" - czytamy w niemieckich mediach.

Przecież tylko w Bundeslidze strzelił w całym sezonie 34 gole, poprawiając swój najlepszy wynik w karierze. Choć Liga Mistrzów zatrzymała się na fazie 1/8 finału, on już trafił do siatki 11 razy - w historii Champions League udało się to dotąd tylko Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu.

Robert Lewandowski: mój czas dopiero nadchodzi. Czytaj więcej--->>>

Do tego cztery gole w Pucharze Niemiec - łącznie 49. A to nie koniec! Przed Lewandowskim finał tych rozgrywek i dokończenie Ligi Mistrzów. Przekroczenie granicy 50 trafień wydaje się więc pewne, nawet jeśli planowane jest rozegranie turnieju finałowego już bez rewanżów.

Koniec kariery to odległa przyszłość

Najnowszy wywiad Polaka udowadnia, że słowa o jego wyjątkowym organizmie wcale nie są przesadzone. Mimo lat gry na najwyższym poziomie i rozgrywania około 60 spotkań rocznie, jego ciało jest gotowe do kolejnych wyzwań. - Czuję się na 27 lat - ta zapowiedź Lewandowskiego świadczy, że jego kariera wcale nie zmierza ku końcowi.

Nie bez przyczyny jest nazywany maszyną, nie tylko w odniesieniu do jego strzeleckich popisów. Dzięki dyscyplinie, diecie i dodatkowym zabiegom kapitan reprezentacji Polski przedłuży swoją karierę i nawet za kilka lat może nadal być czołowym napastnikiem w Europie, a na pewno ważnym ogniwem Bawarczyków i kadry Biało-Czerwonych.

O bezglutenowej diecie piłkarza, nad którą czuwa żona Anna, od lat wiadomo już wszystko, ale latem ubiegłego roku Lewandowski poszedł krok dalej i zaczął mocniej eksperymentować. Już nie chodziło tylko o odwróconą kolejność dań (najpierw deser, potem danie główne). Czasowo przeszedł też na wegetarianizm.

- Robert to gladiator. Niesamowite, ale jego organizm nie potrzebuje dłuższej regeneracji. W ogóle nie jest "pospinany". Czasami, jak kładzie się na stole, zastanawiam się, co mam z nim robić. To fenomenalne jak wygląda jego tkanka mięśniowa - mówił o nim Bartłomiej Spałek, fizjoterapeuta reprezentacji Polski.

Przyszłość należy do nich

Na dodatek wypowiedzi Lewandowskiego zbiegły się z informacjami o pozyskaniu przez Bayern Leroya Sane - wielkiej gwiazdy Manchesteru City i Premier League. Niemiec powinien się okazać ogromnym wzmocnieniem i tak silnego przecież mistrza Bundesligi.

Przy takim skrzydłowym, potrafiącym strzelać i mieć po kilkanaście asyst w sezonie, najbliższa przyszłość Polaka i całego Bayernu maluje się w różowych barwach.

- Nie jest tajemnicą, sam Robert to wielokrotnie podkreślał, że liczy na jakościowe transfery i myślę, że właśnie takiego transferu Robert się doczekał - podsumowuje Tomasz Urban, ekspert ds. Bundesligi w Eleven Sports (więcej TUTAJ). I dodaje:

- Sane ma tak wielką jakość, że wykreuje mu jeszcze więcej sytuacji. W prostej linii transfer Sane może się przełożyć na jeszcze większą zdobycz bramkową "Lewego".

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

  • papandeo Zgłoś komentarz
    Polskie ciemniaki nigdy nie zaakceptują gigantycznego sukcesu Roberta. Polska to taki specyficzny kraj gdzie sukcesy rodaka należy deprecjonować(trudne słowo), a jak cienki bolek hejtuje
    Czytaj całość
    to się lepiej czuje. Żałość i trwoga.
    • KoronaMKS Zgłoś komentarz
      Kozietulski a ciebie to znając życie urodził ojciec nie matka i bezsensownie się błąkasz na naszej planecie siedząc przed komputerem i pisząc wypociny.
      • Ablafaka Zgłoś komentarz
        Trzeba być szaleńcem aby samemu katować się dietą bezglutenową nie mając ani celiakii ani nietolerancji glutenu, mam celiakię i wiem jak to smakuje, styropian jest smaczniejszy. Co do
        Czytaj całość
        diety wegetariańskiej, sportowiec a nie wie że za parę lat będzie miał problemy przez tą dietę? Witamina B12 w pigułkach nie wchłania się tak dobrze jak ta z mięsa (B12 występuje tylko w mięsie), jej niedobór prowadzi do problemów neurologicznych. Mięśnie potrzebują sporej ilości składników których roślinki nie mają. Człowiek jest mięsożerny nie bez powodu i żadne pigułki tego nie zastąpią. Wreszcie zacznie odczuwać nadmierne zmęczenie, będzie też widać to po coraz bardziej podkrążonych oczach i coraz szczuplejszej sylwetce. Dieta wegetariańska powoduje spustoszenie w organizmie. Co do tego na ile się czuje. Ja mam 38 a czuję się na 25, czy mogę wrócić na boisko? Nie ma organizmów wyjątkowych. Stawów, mięśni, ścięgien, więzadeł i wątroby nie oszuka. O Van Persie mówiono tak samo, wyjątkowy organizm. Da radę grać do 40-stki. Po roku skończył karierę. Życzę Lewandowskiemu jak najlepiej ale niech się nie oszukuje że w wieku 36-38 lat da radę grać na poziomie LM. On się tym łudzi bo wie że póki co Bayern nie ma szans na wygraną w LM a w jego wieku to już ostatni gwizdek na to aby podnieść ten puchar do góry. W wieku 36 lat da radę grać w Bundeslidze, bo to nie aż tak wymagająca liga jak inne z topu.
        • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
          Bobek lewaty[...]a to "piłkarski fenomen na skalę światową". Prawie 32 lata błąkania się po planecie Ziemia, wielkie ego, narcyz i ZERO = NULL tytułów
          Czytaj całość
          międzynarodowych. Inteligencja prawie Einsteina: ok. 10 lat walki ze sobą, swoim wypełnieniem czaszki i licencjat napisany o........sobie, na tzw. "uniwersytecie", który chyba tylko on, tzw. profesorowie (z jego nadania i przez niego finansowani?) i pedel znają. Ale to nie wszystko. Teraz Bobek lewaty[...]a ogłosił urbi et orbi, że czuje się 27-latkiem. Za rok usłyszymy, że czuje się18 latkiem? Czy to już przypadek kliniczny? Prawda Bobka lewaty[...]a.
          • Omen Nomen Zgłoś komentarz
            Lewy nasza duma narodowa rozsławiająca nas (podobno) na całym świecie ... , a kiedy w końcu zaczną mu pomniki stawiać nie zapominając o jego żonie i dzieciach ?
            • kurad Zgłoś komentarz
              Drewniana Armata ! Król ( ik ) Bundesligi ! Poza Bundesligą - nic ! Żadnego znaczącego tytułu i nawet żadnego wygranego plebiscytu !
              • S-E-B-A Zgłoś komentarz
                Pierd...nie i dreczenie ludzi Bobkiem . W bundeslidze może grać i do 40 zobaczymy kiedy włodarze Bayernu się zorientują że Bobek to za mało na ligę mistrzów
                • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                  "Najnowszy wywiad snajpera Bayernu udowodnia, że to po prostu piłkarski fenomen na skalę światową" - :D)). Wywiad udowodnia!!!! :D)))
                  • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
                    Dokładnie "Sky is the limit" i wszystko jasne. Te słowa idealnie podsumowują jego sezon, jeśli Lewy nie grał na 100% to co będzie w następnym sezonie? Jeszcze do tego Sane to
                    Czytaj całość
                    dopiero będzie OGIEŃ.
                    • Jan Kozietulski Zgłoś komentarz
                      „Sky is the limit” „nie widzę dla siebie limitów” Logika Bobka lewaty[…]a - inteligenta z dyplomem licencjackim po ok. 10 latach zmagań ze sobą i otoczeniem (normalni
                      Czytaj całość
                      potrzebują 3 lata na zrobienie NORMALNEGO licencjatu), napisanym o ......sobie, zrobionym na tzw. "uniwersytecie", który chyba tylko on, tzw. profesorowie (z jego nadania i przez niego finansowani?) i pedel znają. Życie przerosło kabaret.
                      • R4vix Zgłoś komentarz
                        no to czekamy teraz na pojawienie się Jana Kozie[bobki]tulskiego i jego wywodu na temat Lewandowskiego...
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×