Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: Juventus wyeliminowany przez Olympique Lyon. Starania Cristiano Ronaldo poszły na marne

Cristiano Ronaldo, Wojciech Szczęsny i spółka z Juventusu zakończyli sezon w podłych nastrojach. Wygrana 2:1 to za mało, żeby pozostać w Lidze Mistrzów. W najlepszej ósemce jest niespodziewanie Olympique Lyon dzięki zwycięstwu 1:0 w pierwszym meczu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Olympique'u Lyon PAP/EPA / ALESSANDRO DI MARCO / Na zdjęciu: piłkarze Olympique'u Lyon

43 - tyle goli stracił Juventus FC w Serie A. Tak złego wyniku mistrza Włoch nie było od lat 60. poprzedniego wieku. To nie było ostrzeżenie. To był czerwony alarm, ponieważ obrona, która za kadencji Massimiliano Allegriego była jedną z najtwardszych w Europie, zaczęła wyglądać karykaturalnie. Złudne było założenie, że magia Ligi Mistrzów uzdrowi formacje i ta nie skapituluje w meczu z Olympique Lyon.

Już w 12. minucie było 1:0 dla klubu z Francji. Memphis Depay zwiódł Wojciecha Szczęsnego i pokonał go miękkim strzałem z rzutu karnego. Felix Zwayer gwizdnął jedenastkę za faul Rodrigo Bentancura na Houssemie Aouarze. Czy słusznie? Pomocnik trafił w piłkę, ale wykonał wślizg z takim impetem, że zabrał ze sobą pomocnika Olympique. Można było zrozumieć Niemca, choć decyzja była dyskusyjna. Od tego momentu Juventus potrzebował trzech goli do awansu, ponieważ przystąpił do rewanżu po porażce 0:1 w Lyonie. Trudne na starcie zadanie jeszcze się skomplikowało.

Wymowny był gest Gianluigiego Buffona, który zrezygnowany schował twarz w dłoniach na ławce rezerwowych. "Gigi" widział w piłce bardzo dużo, niejeden pościg, ale miał wątpliwości, czy obecny Juventus stać na tak wiele.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: w takiej roli kolegi Roberta Lewandowskiego z Bayernu jeszcze nie widziałeś. Poszło mu świetnie

W lutym Lyon nie pozwolił Juventusowi na zagrożenie jego bramce, a w niedawnym finale Pucharu Ligi Francuskiej odpierał ataki Paris Saint-Germain przez 120 minut. Drużyna Rudiego Garcii poczuła się pewnie w ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami, które kiedyś było nazywane włoskim ze względu na popularność w Italii. Przyjezdni spokojnie przesuwali się po boisku w Turynie i przez pół godziny nie pozwalali gospodarzom na odpowiedź.

Bianconeri strzelili gola na 1:1 w 43. minucie i rozbudzał on nadzieję na ciekawą drugą połowę. Cristiano Ronaldo wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Memphisa Depaya. Piłkarz gości stał w murze i nieprzepisowo zablokował uderzenie Miralema Pjanicia z rzutu wolnego. Ponownie można było mieć wątpliwości, skoro Depay naturalnie trzymał rękę przy ciele. Niemiec gwizdał w Turynie we włoskim stylu.

Pod nieobecność na boisku Paulo Dybali los Juventusu był w dużej mierze na barkach Cristiano Ronaldo. Już w poprzednim sezonie Portugalczyk ratował Bianconerich z wielkich opałów w dwumeczu z Atletico Madryt. W Turynie to człowiek instytucja, na którego przebłysk geniuszu można zawsze liczyć. W 60. minucie Ronaldo przymierzył perfekcyjnie zza pola karnego na 2:1, dzięki czemu Juventus znalazł się w kontakcie z przeciwnikiem.

Bronią specjalną Juventusu na ostatnie 20 minut był powracający po kontuzji Paulo Dybala, ale Argentyńczyk już po niespełna kwadransie zgłosił, że jednak nie jest w stanie pomóc drużynie, a jego wejście było zbyt pochopne. Była jeszcze jedna szansa Bianconerich na rozstrzygnięcie dwumeczu, jednak Cristiano Ronaldo główkował ponad poprzeczką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pozostali piłkarze z Turynu nie nadążali za 34-latkiem i niespodziewane odpadnięcie Juventusu stało się faktem.

Pierwszy sezon Juventusu pod wodzą Maurizio Sarriego kończy się więc niepowodzeniem. Wywalczone nie bez problemu scudetto to jedyne trofeum Bianconerich, którzy po transferze Cristiano Ronaldo mieli wejść na szczyt w Europie. Tymczasem w Lidze Mistrzów odpadli na początku fazy pucharowej, a wcześniej nie zdobyli ani Pucharu, ani Superpucharu Włoch. W rewanżu z Lyonem gospodarze byli lepsi, ale nie na tyle dobrzy, żeby żałować ich odpadnięcia.

Chwała zwycięzcom dwumeczu. Kiedy Francuzi zrezygnowali z dokończenia Ligue 1 wydawało się, że Olympique Lyon będzie największą ofiarą tej decyzji. Do rewanżu w Turynie przystąpił po zaledwie jednym przetarciu na krajowym podwórku. Rudi Garcia stanął jednak na wysokości zadania i na ile było to możliwe, przygotował podopiecznych do restartu Ligi Mistrzów. Francuzi mają dzięki temu aż dwóch przedstawicieli w turnieju finałowym.

Grafika: SofaScore.com.


Juventus FC - Olympique Lyon 2:1 (1:1)
0:1 - Memphis Depay (k.) 12'
1:1 - Cristiano Ronaldo (k.) 43'
2:1 - Cristiano Ronaldo 60'

Pierwszy mecz: 0:1. Awans: Olympique.

Składy:

Juventus: Wojciech Szczęsny – Juan Cuadrado (70' Danilo), Matthis de Ligt, Leonardo Bonucci, Alex Sandro - Rodrigo Bentancur, Miralem Pjanić (60' Aaron Ramsey), Adrien Rabiot - Federico Bernardeschi (70' Paulo Dybala, 84' Marco Olivieri), Gonzalo Higuain, Cristiano Ronaldo.

Lyon: Anthony Lopes - Jason Denayer (61' Joachim Andersen), Marcelo, Marcal - Leo Dubois (90' Kenny Tete), Maxence Caqueret, Bruno Guimaraes, Houssem Aouar (90' Thiago Mendes), Maxwel Cornet - Karl Toko Ekambi (67' Jeff Reine-Adelaide), Memphis Depay (67' Moussa Dembele).

Żółte kartki: Cuadrado, Bentancur (Juventus) oraz Aouar, Dubois, Depay, Lopes, Cornet, Caqueret, Marcal (Lyon).

Sędzia: Felix Zwayer (Niemcy).

Czytaj także: Włoskie media zachwycają się Wojciechem Szczęsnym. "Niezawodny i niezbędny"

Czytaj także: Polska może gościć mecze na neutralnym terenie. Wytypowano pięć miast

Czy Maurizio Sarri powinien być trenerem Juventusu w następnym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12):
  • Miglanc667 Zgłoś komentarz
    Jeżeli władze Juve nie zwolnią tego nieudacznika, którego na nieszczęście zatrudnili (czemu byłem przeciwny od samego początku), to znaczy że ktoś jest ślepy i nie widzi jak fatalnie
    Czytaj całość
    ten klub prezentuje się pod jego wodzą!
    • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
      Dybała na ławie?
      • Badger Zgłoś komentarz
        Niesamowite, jaki tu wysyp ekspertow sie zrobil :)
        • Ablafaka Zgłoś komentarz
          @Dżorcz Klunej: Juventus od momentu kiedy przyszedł tam CR7 jest karykaturą samego siebie. To wygląda tak jakby Ronaldo rozsadził szatnię od środka. Wtedy nawet najlepszy trener sobie nie
          Czytaj całość
          poradzi. Ronaldo w Juve zaczął gwiazdorzyć gorzej niż Messi w Barcelonie. Jest sfrustrowany gdy pada gol a akcja nie przeszła przez niego. Wścieka się gdy ktoś strzeli gola a on był na czystej pozycji. Drze się po obrońcach że ci wyprowadzają piłkę drugą stroną boiska. Jego relacje z Sarrim wyglądają odwrotnie niż powinny. Sarri zachowuje się jakby to Ronaldo był jego trenerem a zachowanie Ronaldo jeszcze bardziej to uwydatnia. Dzisiaj piłkarze Juve zagrali tak jakby chcieli przegrać. Tak jakby chcieli komuś zrobić na złość. Praktycznie tylko Ronaldo pracował na boisku, reszta była nieobecna.
          • Ablafaka Zgłoś komentarz
            "...podyktowany za zagranie ręką Memphisa Depaya. Francuz stał w murze i nieprzepisowo zablokował uderzenie Miralema Pjanicia z rzutu wolnego" - Od kiedy Depay jest Francuzem????
            • Olga Dowgird Zgłoś komentarz
              Ojej, cudowny wojtuś był znowu bezbłędny, ale znowu nie miał nic do powiedzenia przy czymś tam przeciwnika i przegrali? Ojej...a taki super ponoć.
              • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
                Podobno Sari już pakuje walizkę. Juve przegrywając z Romą dało już dużo do zrozumienia, jak widać regularność grania stała się przekleństwem a świeżość dodała tej mocy i
                Czytaj całość
                pewności siebie. Sam CR7 meczu nie wygra, chciał zabezpieczyć się na przyszłość w liczbie goli LM, tyle okazji a już ich nie dostanie. Jego wk**w w tym momencie poczuł sam Perez.
                • bucu1984 Zgłoś komentarz
                  Jak oni jutro nie zwolnia tego nieudacznika palącego 4 paczki dziennie to naprawde w przyszlym sezonie straca scudetto.
                  • Margherita Altamura Zgłoś komentarz
                    Ktoś miał jakieś wątpliwości? "Cudowna; giuventus "wygrywa" we Włoszech dzięki sędziom, przewracają się "dotknięci" nawet przez cień przeciwników... W
                    Czytaj całość
                    Europie nie sędziują Włosi... i giuventus ma problemy...
                    • TadeuszWorek_TWPromotions Zgłoś komentarz
                      Dajcie Sarriemu jeszcze jeden sezon to i Mistrzostwo przegra, w zasadzie już było bardzo blisko. Odpaść z Lyonem, który w zasadzie nie gra, to jest majstersztyk.
                      • Echo Sonda Zgłoś komentarz
                        BRAWO!!!
                        • Silvera Zgłoś komentarz
                          Lepszego wieczoru nie mogłem sobie wymarzyć, juve i real out!!! Pięknie!!!
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×