Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Legia Warszawa - Linfield FC: ogromne nerwy i minimalna wygrana. Jose Kante uratował mistrza Polski

Legia z dużym trudem wygrała z Linfield FC 1:0 w pierwszej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Gola strzelił Jose Kante, na którego kibice gwiżdżą po incydencie z koszulką.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Luquinhas (z lewej) i Ethan Boyle (z prawej) PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Luquinhas (z lewej) i Ethan Boyle (z prawej)

W końcówce poprzedniego sezonu Kante doznał kontuzji i ze złości kopnął, co miał pod ręką. Padło na koszulkę klubową, co kibice zinterpretowali jednoznacznie - jako brak szacunku do zespołu. Kante takich zamiarów nie miał, później przepraszał i starał się wyjaśnić niefortunną sytuację w mediach. Nie wszyscy kibice przyjęli jednak usprawiedliwienia piłkarza. Na facie mistrzowskiej gwizdali w jego kierunku.

Kante się jednak nie zraził, zrezygnował z urlopu i został w ośrodku treningowym klubu. Tam ćwiczył codziennie, leczył kontuzję. Zdążył wyzdrowieć na start nowych rozgrywek. A w meczu o Ligę Mistrzów, gdy Legii nie szło, gdy drużyna waliła głową w mur, przyjął piłkę za polem karnym i mocnym strzałem dał wygraną z mistrzem Irlandii Północnej.

Wcześniej na boisku działo się naprawdę źle. Gdyby piłkarze Legii mieli w sobie tyle energii co najstarszy w drużynie Artur Boruc, można zakładać, że rozstrzygnęliby spotkanie do przerwy. Bramkarz mistrzów Polski nie przestawał pobudzać swoich kolegów. Głośne wrzaski "szybciej", "ruch" czy "tempo" słychać było pewnie po drugiej stronie ulicy przy "Torwarze", albo i dalej. Boruc robił co mógł, napędzał, dyrygował kolegami, bo Legii brakowało właśnie przyspieszenia, zrywu. Dopiero po trafieniu Kante drużyna głęboko odetchnęła.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Robert Lewandowski show. Co za sztuczka!

Pusty stadion i dźwięki przejeżdżających samochodów z pewnością nie tworzyły klimatu do walki o Ligę Mistrzów. Złośliwie można dodać do tego jeszcze wysoką temperaturę i fakt, że drużyna mistrza Irlandii Północnej broniła się większością zawodników. Linfield FC przyjechało do Polski z założeniem dotrwania do dogrywki. Goście od początku nastawili się w zasadzie tylko na dalekie wybicia i nadzieję, że może coś z zamieszania wyklaruje się z przodu. Dla Wyspiarzy sam przyjazd do Warszawy był sporym przeżyciem. Dzień wcześniej, podczas treningu, nawet właściciel klubu ustawiał się do zdjęć na stadionie Legii. W mediach społecznościowych zachwalał obiekt i cieszył się, że jego klub wystąpi w takim miejscu.

To był trudny mecz dla legionistów. Rywal zabarykadował się przed polem karnym. Nie zmienia to jednak faktu, że gospodarze powinni znaleźć na nich sposób. Poza szarżą Luquiniasa i groźną wrzutką Filipa Mlandenovicia na początku meczu, gospodarze nie potrafili przełożyć przewagi na konkrety. Czasem chcieli aż za bardzo, chcieli wejść z piłką do bramki.

Im częściej nie wychodziło, tym więcej prostych błędów popełniali gracze Aleksandara Vukovicia. A to mogła wykorzystać drużyna z Irlandii Północnej. Pod koniec pierwszej połowy goście przedarli się pod pole karne Legii. Po dośrodkowaniu, głową uderzył Mark Stafford. Dla Boruca była to pierwsza interwencja. Szybko wybił się jednak z linii i odbił piłkę na rzut rożny.

Legii nie było łatwiej nawet po czerwonej kartce dla Kirka Millara. Zawodnik gości dostał drugą żółtą kartkę za faul i zszedł do szatni piętnaście minut przed końcem meczu. Gospodarzy uratował rezerwowy Kante, ale mogło być różnie. W poprzeczkę trafił jeszcze Maciej Rosołek. W odpowiedzi goście rzucili się do ataku. Manzinga strzelił zza pola karnego i trafił w słupek. Było bardzo nerwowo, ale Legia gra dalej.

Legia Warszawa - Linfield FC 1:0 (0:0)
1:0 - Jose Kante 82'

Legia: Artur Boruc - Michał Karbownik, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Filip Mladenović - Domagoj Antolić, Bartosz Slisz (46. Maciej Rosołek), Paweł Wszołek, Walerian Gwilia, Luquinhas - Tomas Pekhart (70. Jose Kante).

Linfield FC: Chris Johns - Ethan Boyle, Matthew Clarke, Niall Quinn, Ross Larkin - Mark Stafford, Kirk Millar, Jamie Mulgrew, Stephen Fallon, Bastien Hery (79. Conor Pepper) - Shayne Lavery (76. Christy Manzinga).

Żółte kartki: Kante - Bastien Hery, Kirk Millar, Shayne Lavery, Conor Pepper (Linfield FC)

Czerwona kartka: Kirk Millar 75'

Sędziował: Nicolas Laforge (Belgia)

Widzów:
brak

Czy Legia awansuje do fazy grupowej europejskich pucharów w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (53):
  • 15MP 19PP Zgłoś komentarz
    Tak niskie wyniki, przy jednoczesnym awansie, mają jedną wspaniałą zaletę - można poczytać wypociny upośledzonych antylegijnych jamochłonów w komentarzach. A już najbardziej zabawni
    Czytaj całość
    są ci, co ich drużyny nie łapią się nawet na eliminacje do pucharu klatki schodowej.
    • Grzegorz Lewicki Zgłoś komentarz
      Taka niewielka uwaga. Proszę przeprosić wodorosty...hehehehe
      • Grzegorz Lewicki Zgłoś komentarz
        Może nie umiemy grać w piłkę, może nie mamy zawodników, trenerów.... ale tak licznego i wspaniałego grona znawców i ekspertów każdy nam może pozazdrość. Coś niesamowitego, serce
        Czytaj całość
        się raduje jaka jest wiedzą i mądrość wśród naszego narodu, sielanka. Tylko jedno pytanie, czemu jest tak źle skoro wszyscy wszystko wiedzą?? Pozdrawiam przeciętnych, szarych kibiców, takich zwykłych, bez wiedzy strategiczno - piłkarskiej:)
        • Kulfonik76 Zgłoś komentarz
          Jakaś tam drużyna z ligi podworkowej pokazała nam móc polskiej ligi i poziom Legły,samo dno i wodorosty,żeby Legła tyle grała co szczekała to by LM miała.Zal na to patrzeć,zero
          Czytaj całość
          pokory,mam nadzieję że Legła odpadnie i nie będzie dalej się kompromitować na arenie europejskiej.
          • hmm Zgłoś komentarz
            Taki marny poziom naszej ligi. Podwórkowe kopacze na arenie miedzynarodowej nie istnieją
            • Jerzy Kosinski Zgłoś komentarz
              mierniutki zespół z Irlandii pokazał gdzie stoi polska piłka ,jakie zacofanie w myśli trenerskiej ,gramy piłkę z lat siedemdziesiątych ,tylko masowy napływ trenerow z Francjii
              Czytaj całość
              ,Hiszpanii ,Niemiec może to zmienić ,wiem -klubów nie stać ,Polscy trenerzy to barachło ,ich rzemiosło to LZSy,nigdy nic nie osiągniemy ,VUKO TO TEŻ W ZASADZIE POLSKI TRENER
              • KoronaMKS ESA 2021 Zgłoś komentarz
                A żużlowych hejterów spuszczam w kiblu i wysyłam na ich patologiczne fora, nie lubię Legii nie przepadam za nimi ale to jest gra dla naszego kraju w pucharach więc hejt nie pomoże.
                • KoronaMKS ESA 2021 Zgłoś komentarz
                  Wy nie hejtujcie trzeba trzymać za polskie drużyny w pucharach fakt Legię w tym meczu ratował słupek i Boruc ale rozliczajcie ich minimum po trzech rundach.
                  • Raven Zgłoś komentarz
                    szkoda, wielka szkoda. Tak nie wiele brakowało aby "wielki niszcz" Polski legiunia wtopił całe swoje mocarstwowe plany już w pierwszym meczu :-/
                    • Błażej Mania Zgłoś komentarz
                      Z czym do pucharów? Z drewnem typu Wieteska, Slisz, Rosołek czy Gwilia? Zabrać trzech zawodników z pola czyli Luquinhasa, Mladenovica i Jędrzejczyka i tej drużyny nie ma nawet w 2 rundzie
                      Czytaj całość
                      eliminacji.
                      • Skullsplitter Zgłoś komentarz
                        gwiżdżą ale wynik akceptują
                        • Gnoicielud Zgłoś komentarz
                          najsmiejszne, ze skore ratuje im typ co deptal koszulke
                          • bas30 Zgłoś komentarz
                            zrezygnowac z dalszej fazy bez gry,ogladac sie tych rosolkow i bulionow nie da,emocji zero no i wiadomo ze i tak w nastepnym meczu odpadna to i po co sie przemeczac
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×