KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Transfery. Dlaczego Arkadiusz Milik nie zmienił klubu? Mateusz Borek ujawnia szczegóły

Arkadiusz Milik miał kilka opcji, aby uwolnić się z SSC Napoli. Już wiadomo, że najbliższe pół roku spędzi na trybunach. Mateusz Borek zdradza, że Polak był bliski przenosin m.in. do Atletico Madryt i Romy.

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Arkadiusz Milik ONS.pl / Pawel Kibitlewski / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik z pewnością jest jednym z największych przegranych okna transferowego. Włoskie media w ostatnich miesiącach żyły jego odejściem z SSC Napoli. Nie udało się, a to oznacza, że przez co najmniej pół roku nie będzie grać, bo w drużynie Gennaro Gattuso nie ma dla niego miejsca.

Juventus FC, Atletico Madryt, AS Roma, Everton, Manchester United, a nawet Paris Saint-Germain. Z tymi klubami był łączony reprezentant Polski. Dlaczego ostatecznie nigdzie nie trafił? Szczegóły ujawnił Mateusz Borek w Kanale Sportowym.

- Pierwszym klubem zdecydowanym na Arkadiusza Milika było Atletico Madryt. Ten transfer został zablokowany z powodu wybuchu pandemii Covid-19 i to sprawiło, że Atletico już nie wróciło do rozmów - zdradził komentator.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski o problemach podatkowych Lewandowskiego. "To nie odbije się na jego grze"

Wygląda więc na to, że temat Atletico był bardzo poważny, ale zimą tego roku. Latem z kolei polski napastnik miał największe szanse na przejście do Juventusu lub Romy, co potwierdził Borek.

- Milik był priorytetem dla Sarriego. W międzyczasie trener został zwolniony, ale to nie było tak, że Juventus wtedy odstąpił od myśli pozyskania Polaka. Dyrektor sportowy Fabio Paratici cały czas był w kontakcie z ludźmi Milika, który był priorytetem. Negocjacje trwały, ale do gry wszedł Aurelio De Laurentiis, który cały czas podbijał stawkę. W Turynie byli już zmęczeni negocjacjami - tłumaczy.

Temat Romy także upadł, bo wszystkie strony nie osiągnęły porozumienia. Borek zdradził też, że w międzyczasie były oferty z RB Lipsk, Wolfsburga, czy Bayeru Leverkusen. W kwestii Evertonu to Milik od razu usłyszał od Carlo Ancelottiego, że będzie mieć małe szanse na grę. Z kolei Tottenham Hotspur i ACF Fiorentina chciały Polaka, ale pod warunkiem, że najpierw przedłuży kontrakt z Napoli, a następnie zostanie wypożyczony do końca tego sezonu.

Komentator jednak nie martwi się o przyszłość 26-latka. Jest przekonany, że nawet nie grając w klubie, będzie regularnie powoływany do reprezentacji Polski i w dodatku nie musi się martwić o przyszłoroczne Euro. Już zimą to on będzie mieć karty w ręku i będzie mógł podpisać kontrakt z dowolnym klubem na własnych warunkach.

Transfery. Serie A. Federico Chiesa wypożyczony do Juventusu Turyn >>

Transfery. Oficjalnie: Manchester United ma nowego napastnika. Edinson Cavani zawodnikiem Czerwonych Diabłów >>

Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (57)
  • Sylwester Gackowski Zgłoś komentarz
    No to na 6 miesiecy moze isc na wypozyczenie do tego klubu gdzie gra Peszko
    • Marek Lewkowicz Zgłoś komentarz
      Temu Borkowi w SZCZUJNI Goebbelsa <jaca kury> - coś dosypują do kawy, że BREDZI - jak POTŁUCZONY?!!!
      • Rendering Zgłoś komentarz
        No dobra a co z Piątkiem, okno zamknięte a redaktory milczą i jak tu żyć, jak żyć ?
        • Adam Pastusiak Zgłoś komentarz
          Po 1. Nie pół roku, tylko 2-3 miesiące. Po 2. Zimą odejdzie, bo Napoli nie może sobie pozwolić na stratę kilkunastu mln. euro. Po 3. Te kilkanaście mln. euro to będzie okazja za tak
          Czytaj całość
          wszechstronnego zawodnika.
          • Cheers Zgłoś komentarz
            Nie wiadomo, czy nie będzie grał. Gattuso może tak twierdzić ale jak drużynie nie będzie szło, to przecież nie będą trzymali Milika na trybunach. Zidane po swoim powrocie do Realu też
            Czytaj całość
            twierdził, że niektórzy piłkarze nie będą grali. A życie pokazało coś zupełnie innego. Napoli robi błąd, bo za pół roku i tak będzie musiało zejść mocno z ceny.
            • lyszy888 Zgłoś komentarz
              Na miejscu De Laurentisa zorganizowałbym dla Milika coś w stylu klubu Kokosa
              • Marek Jankowiak Zgłoś komentarz
                Dlaczego ma grać w reprezentacji grzejąc ławę w klubie. Podobno powinni grać najlepsi lecz pupile muszą.
                • Złocisty Zgłoś komentarz
                  Ambitny piłkarz powinien grać, a nie grzać ławkę. Pieniądze wszędzie są i tak przerośnięte w stosunku do wykonywanego zawodu. Jaka reprezentacja bez gry w klubie??
                  • Szef na worku Zgłoś komentarz
                    Czyli do zimy o Miliku spokój rozumie. Czy codziennie będziemy informowani w jakim ubraniu siedzi na trybunach?
                    • Lucky Tarnów Zgłoś komentarz
                      To bardzo proste. Będzie siedział na trybunach bo tam jest miejsce cienkiego cwaniaczka o mocno przeciętnych umiejętnościach. Nikt go nie kupił bo nikt go nie chce a już na pewno nie za
                      Czytaj całość
                      te pieniądze. W dodatku ciągle łapie kontuzje, ja sam jak go oglądam podczas meczu mam wrażenie że zataz skręci nogę, jakoś tak biega dziwnie układa stopy, trochę jak Isco!
                      • dab111 Zgłoś komentarz
                        W końcu i Włosi się poznali co wart jest Milik .Nigdy nie uwierzę że jakiś klub by gi kupił. Za darmo to może na rok ktoś ho wezmie
                        • Lemmy_K Zgłoś komentarz
                          Gdyby Milik był coś naprawdę wart na giełdzie transferowej to gdzieś by znalazł miejsce. Ale tak nie jest. To tylko świadczy o jego ambicji sportowej i opinii o nim w piłkarskim
                          Czytaj całość
                          świecie. Ale zdanie, że siedząc na ławie nie powinien martwić się o powołanie do reprezentacji trzeba oprawić w ramki i pokazywać jako przykład dla przyszłych adeptów szkółek piłkarskich...
                          • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                            Z Milikiem będzie teraz tak jak z Krychowiakiem za czasów PSG, jedyne mecze w których będzie grał to będę mecze Reprezentacji Polski (pod warunkiem, że Lewandowski będzie miał wolne).
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×