Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bundesliga. Robert Lewandowski nie przestaje strzelać, Bayern wygrywa z Schalke

Bayern Monachium mimo bardzo przeciętnej gry, wygrał na wyjeździe z Schalke 04 Gelsenkirchen aż 4:0, a Robert Lewandowski strzelił 23. bramkę w sezonie. Tylko jedną, ale za to bardzo efektowną.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Robert Lewandowski PAP/EPA / LEON KUEGELER / POOL DFL / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Bayern Monachium przechodzi wyraźny kryzys, w Gelsenkirchen grał na pół gwizdka. Ciekawe, że prowadzą w lidze i co więcej, powiększają swoją przewagę. Po meczu z Schalke 04 mają już 7 punktów przewagi nad drugim RB Lipsk.

Choć wynik końcowy tego nie pokazuje, piłka w wykonaniu ekipy Hansiego Flicka była wolna, wręcz męcząca i nawet nudna. Bawarczycy w niczym nie przypominali ekipy, która demolowała rywali w ostatniej edycji Ligi Mistrzów. Sprawiali wrażenie jakby bardziej chcieli przetrwać niż wygrać. Zresztą nie była to kwestia tego meczu, od dłuższego czasu Robert Lewandowski i jego koledzy cieniami samych siebie.

Długo nie potrafił wyzwolić się z tego marazmu reprezentant Polski. Nasz supersnajper i najlepszy piłkarz świata w 7. minucie uderzył głową nad poprzeczką a potem czyhał w polu karnym na jakąś okazję, ale obrońcy rywali skutecznie odcinali go od piłek. Trudno chyba znaleźć mecz, w którym Polak byłby przez długi czas tak bezradny jak w spotkaniu z najsłabszym zespołem Bundesligi.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: odpalił petardę w meczu o Puchar Maradony. Kapitalny gol!

Oczywiście to też pozory, Hansi Flick ostrzegał przed meczem, że Schalke nie jest wcale tak słabe jakby wskazywało miejsce w tabeli (ostatnie) i żałosny dorobek punktowy (7) oraz kompromitujący bilans bramek (14:44).

Bayern w pierwszym spotkaniu, jesienią, wygrał w meczu z Schalke 8:0. Teraz jest liderem Bundesligi zaś Schalke zmierza prosto do czwartego w historii spadku. Wygrana monachijczyków była więc tak bardzo oczywista, jak tylko się da. Jedyny znak zapytania dotyczył rozmiarów zwycięstwa.

A jednak Schalke miało swoje okazje, ale świetnie bronił Manuel Neuer, zwłaszcza na początku spotkania wybronił efektownie strzał Marka Utha. Może też dzięki słabszej postawie Bayernu i zaangażowaniu zawodników gospodarzy mecz na skrótach wyglądałby na dużo lepszy niż był w rzeczywistości. Z obu stron było bowiem dużo strzałów. Schalke oczywiście było klasę niżej, ale nie złożyło broni, nie położyło się przed wielkim rywalem.

Ale w końcu paść musiało. Najpierw obrońcom urwał się Thomas Mueller i z bliska pokonał Ralfa Faehrmanna a po zmianie stron bramkę zdobył Lewandowski. Było to małe dzieło sztuki. Polak dostał bardzo dobre podanie od Kimmicha, opanował ją, choć wydawało się to niemal niewykonalne, zgubił Nastasicia, zwiódł Kabaka, a następnie posłał piłkę z ostrego kąta pod brzuchem Faehrmanna. To wszystko zajęło mu może sekundę i wymagało umiejętności nie tylko piłkarskich, ale też akrobatycznych oraz niemalże cyrkowej umiejętności utrzymania piłki.

Swoją drogą asystujący przy golu Lewandowskiego Kimmich długo zapamięta to spotkanie. Zaliczył w nim aż trzy asysty i obecnie ma ich na koncie aż 9, razem z Muellerem najwięcej w Bundeslidze.

Kilkanaście minut później Lewandowski miał kolejną okazję, ale piłka po jego strzale przeleciała obok słupka. W 80. minucie został zmieniony prze Choupo-Motinga. Lewandowski ani nie oczarował ani nie rozczarował. Ważne, że strzelił 23. bramkę w 17. meczu ligowym i rekord Gerda Muellera, a więc 40 goli w sezonie 1971-72, cały czas jest w zasięgu Polaka.

W samej końcówce Bayern zdobył dwie bramki. Najpierw trafił Thomas Mueller, a chwilę po nim David Alaba. Dzięki temu trochę udało się zawodnikom Flicka przykryć słabszą grę.


Schalke 04 Gelsenkirchen - Bayern Monachium 0:4 (0:1)
0:1 Mueller 33’
0:2 Lewandowski 54’
0:3 Mueller 88'
0:4 Alaba 89'

Składy drużyn
Schalke: Fährmann - Becker, Kabak, Nastasic, Oczipka - Stambouli, Serdar - Raman, Uth, Harit (72.Schoepf) - Hoppe (72. Boullejab)

Bayern: Neuer - Suele, Boateng, Alaba, Davies (68.Javi Hernndez) - Kimmich, Goretzka – Gnabry (64. Musiala), Mueller, Sane (64.Coman) – Lewandowski (80.Choupo-Moting)
Sędziował: Sascha Stegmann
Żołta kartka: Nastasić – Boateng.

TSG 1899 Hoffenheim - 1.FC Koeln 3:0 (2:0)
1:0 - Andrej Kramarić (k.) 7'
2:0 - Christoph Baumgartner 28'
3:0 - Andrej Kramarić (k.) 75'



Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Robert Lewandowski strzeli 40 goli w Bundeslidze w sezonie 2020-21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21)
  • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
    @Mercier Skuter: ..przecież nic nie strzelił, nie pobił żadnego rekordu.
    • Mercier Skuter Zgłoś komentarz
      Nie był bym obiektywny, gdybym nie napisał brawo Neuer
      • Cheers Zgłoś komentarz
        Wynik nie dziwi. w końcu to Schalke 0:4 Gelsenkirchen :)
        • Babell Zgłoś komentarz
          Przepraszam czego nie mogą powstrzymać ?? Buhahahahaha jakiej maszyny ? M'gladbach i Kiel jakoś powstrzymali
          • zgryźliwy Zgłoś komentarz
            Lewandowski, jak to Lewandowski - coś strzelił, coś zmarnował. Mecze wygrywa się dzięki takim Kimmichom.
            • Babell Zgłoś komentarz
              Ciuła te bramki ale w końcu trafią na mocniejszy zespół i "maszyna" się zatnie
              • K45 Zgłoś komentarz
                Nie przesadzajmy! Może przez jakieś pierwsze 30 minut Schalke w jakiś agresywny sposób brało udział w tym meczu, ale później to już raczej słabo. W drugiej połowie to już w ogóle
                Czytaj całość
                nie stwarzali żadnego zagrożenia...
                • zbanowany Zgłoś komentarz
                  Kolejne męczarnie Bayernu, wynik nie odzwierciedla gry. Gdyby nie fenomenalna forma Neuera mogli równie dobrze to przegrać. Brak wartościowych zmienników, a pierwszy skład gra na oparach.
                  Czytaj całość
                  To dotyczy też Lewego który swoje robi, ale też trochę sytuacji marnuje. W dwóch ostatnich meczach mógł strzelić spokojnie dwupaki. Ciężko mu będzie pobić rekord Muellera z tak grającą drużyną - nie ma już tylu okazji co w tamtym roku. Bayern to już nie ta sama drużyna grająca z pierwszej piłki do przodu. Za dużo prowadzenia piłki, nic nie dających dryblingów podczas gdy koledzy stoją w polu karnym na czystych pozycjach i czekają na podanie. Nie rozumiem też Flicka czemu nie było od początku Comana na boisku który jest zdecydowanie lepszy od Sane i Gnabrego. Obaj grają delikatnie mówiąc bardzo egoistycznie od jakiegoś czasu. To Lewy gra na nich, a powinno być chyba odwrotnie...
                  • zastrzyk bez atestu Zgłoś komentarz
                    Polak jak zwykle nie zawodzi, brawo Robert!
                    • Montana Zgłoś komentarz
                      Robert zrobił swoje.Brawo.
                      • keflawick Zgłoś komentarz
                        Kimmich - 3 asysty. Mueller - 2 bramki. Alaba - przepiękne trafienie z dystansu. Brawo, Lewandiwski!!!
                        • keflawick Zgłoś komentarz
                          Kimmich - 3 asysty. Mueller - 2 bramki. Alaba - przepiękne trafienie z dystansu. Brawo, Lewandiwski!!!
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×