Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Chuligani na spotkaniu z zarządem Lecha Poznań. Groźby na mieście

Kibice Lecha Poznań stracili cierpliwość. Kolejorz spisuje się poniżej oczekiwań, a fani spotkali się z zarządem i domagają się lepszej gry. Na ulicach miasta pojawiły się też transparenty, na których znalazły się groźby pod adresem piłkarzy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
trybuna stadionu Lecha Poznań WP SportoweFakty / Szymon Mierzyński / Na zdjęciu: trybuna stadionu Lecha Poznań

Jeszcze kilka miesięcy temu Lech Poznań był na ustach wszystkich kibiców w Polsce. Zespół prowadzony przez Dariusza Żurawia awansował do fazy grupowej Ligi Europy, co dla naszej piłki jest dużym sukcesem. W niej Lech grał ambitnie, pokazywał się z dobrej strony. Jednak w PKO Ekstraklasie zawodził. Zespół, który miał walczyć o mistrzostwo Polski jest dopiero jedenasty w tabeli.

Lech na swoim koncie ma 22 punkty, przewaga nad strefą spadkową wynosi 7 "oczek". Kolejorz w lidze wygrał tylko pięć spotkań. Tak słaba dyspozycja sprawiła, że fani poznańskiego klubu stracili cierpliwość, czego wyraz dali podczas spotkania zarządu stowarzyszenia kibiców z zarządem klubu, dyrektorem sportowym i trenerem Żurawiem.

"Po kilkunastu minutach od jego rozpoczęcia, spotkanie zaszczyciła grupa trochę innego kalibru reprezentująca grupy kibicowskie Kolejorza. W poprzednich latach tego typu spotkania trwały 2-3 godziny i niczego specjalnego to nie przynosiło. Dziś skończyło się po niecałych 20 minutach. Nie było już dyskusji, tylko nasz konkretny monolog, momentami w żołnierskich słowach. Po wygłoszeniu swoje stanowiska po prostu wyszliśmy. Będziemy bacznie przyglądać się sytuacji i reagować na bieżąco" - przekazano na facebookowym profilu kibiców Lecha.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to może być rekord świata. Co on zrobił przy wyrzucie z autu?!

Biorąc pod uwagę transparenty pojawiające się na ulicach Poznania, fani już zaczęli reagować. Na jednym z nich zamieszczono hasło: "to miasto ma kolor niebieski, a nie zielony! Jak to przegracie to zmieni się w czerwony!". Można to odczytać jako groźby pod adresem piłkarzy.

Kolejny mecz Lech rozegra właśnie z Wartą Poznań. Do derbów Poznania dojdzie w Grodzisku Wielkopolskim 26 lutego, a początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.

Czytaj także:
Borussia M'gladbach na poziomie niegodnym Ligi Mistrzów. Manchester City poszedł jak po swoje
Liga Mistrzów. Dramat Atalanty na początku. Real Madryt bił głową w mur. Zidane w końcu się uśmiechnął

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • Radek_radek Zgłoś komentarz
    Bandyci i debile, pozamykać ich! Kibole niszczą piłkę w Polsce!
    • Devilhood Zgłoś komentarz
      Naprawdę panie redaktorze odczytujesz to jako groźbę? "to miasto ma kolor niebieski, a nie zielony! Jak to przegracie to zmieni się w czerwony!". Symbolika koloru czerwonego nie
      Czytaj całość
      jest jednoznaczna. Chyba, że doświadczenie z dzieciństwa pana redaktora kojarzą czerwony z paskiem nie na świadectwie a na d...e. Kibicowskie wstawki były, są i będą. Tutaj nikt nie wypłacał "liścia" a wyraził swoje zaniepokojenie wynikami - to chyba naturalne. Forma wypowiedzi? monolog w żołnierskich słowach? czasami proste słowa trafiają prosto w sedno. Kibice Lecha chyba mogą być zaniepokojeni bo wynik jest bardzo słaby... A pierwsze komentarze skąd... z Legii... usprawiedliwienia tutaj szukacie? Cokolwiek się wydarzy niebieski z zielonym w Poznaniu dalej żyć będą w symbiozie a czarny z czerwono-biało-zielonym - strach pomyśleć.
      • zbanowany Zgłoś komentarz
        Nie wiem co w Poznaniu chcą od Żurawia. Miom zdaniem to jeden z lepszych trenerów w kraju. Rok temu Lech wyglądał naprawdę fajnie, grali piłkę do przodu bez kompleksów. Trener potrafił
        Czytaj całość
        odnaleźć kilku młodych zdolnych piłkarzy. Niestety, ale problemem polskiej piłki są działacze dla których kluby to biznes. Jak tylko zwietrzono szansę na zysk ze sprzedaży pozbyto się wartościowych zawodników i wszystko trzeba zaczynać od początku. I tak w koło Macieju. ten biznes opiera się nie na wynikach i budowaniu drużyny, ale na wynajdywaniu talentów które potem można bez żalu sprzedać i zarobić pieniądze. Tym że drużyna zostaje bez alternatyw nikt się nie przejmuje. Wywali się trenera któremu się zostawiło zgliszcza i biznes zaczyna się od nowa...
        • MKSKorona1973 Zgłoś komentarz
          Widać nawet wygrana ze Śląskiem im nie poprawiła nastrojów ale co się dziwić jak na 18 spotkań wygrali tylko 5.
          • Pan_Franek Zgłoś komentarz
            Jeszcze całkiem niedawno temu, wielu mówiło, że "Inne kluby powinny uczyć się od Lecha" oby te słowa nie były prorocze, bo wytłuką tych naszych biednych koaczy co do nogi. A
            Czytaj całość
            prawda jest taka, że zarówno Lech jak i inne czołowe polskie zespoły, które prowadzą swoje akademie i szkołą piłkarzy, to w pierwszym okienku transferowym, po skompletowaniu w miarę sensownego składu z młodych wychowanków, bez umiaru wysprzedają się i kolejne 3-4 lata mają pod górkę, i dokują w lidze. Druga sprawą jest to, że Ci piłkarze nie radzą sobie w zachodnich drużynach, bo prezentują się dobrze tylko a tle aszej EK, a w zagracznych klubach, jeśli byli sprzedani za wcześnie, to giną, tak jak np: Kownaś. Więcej umiaru w wyprzedażach panowie prezesi, życzę.
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Niech kibice Lecha zaczną prowadzić rozmowy z piekarzami, producentami samochodów i przedsiębiorstwami innych branż i oczekują efektów.
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                "Nie było już dyskusji, tylko nasz konkretny monolog, momentami w żołnierskich słowach" -jest to doskonały dowód na to, że we współczesnej piłce nożnej kibice są elementem
                Czytaj całość
                zbędnym. Bez nich piłka ma się dobrze co pokazała wyraźnie pandemia. Kluby na kibicach zarabiają coraz mniej kasy, a oni sami staja się dla klubów uciążliwi. Po drugie - media wbiły do głowy kibicom, że mają coś do powiedzenia jeśli chodzi o funkcjonowanie klubów co jest totalnym nieporozumieniem. Kluby są spółkami prawa handlowego i działają pod rygorami KSH i za ich działania odpowiada zarząd klubu, a nie kibice. W Polsce kibice mogą powarczeć i na tym koniec, a opowiadanie dyrdymałów prezesów i działaczy klubowych, że grają dla kibiców może budzić tylko śmiech. Kasa leży poza kibicami i nie do końca trzeba o ich zadowolenie dbać. Rutkowscy robią to od piętnastu lat i kibice mogą im nagwizdać.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×