Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były prezes PZPN ma apel do kandydatów chcących zastąpić Zbigniewa Bońka

Zbigniew Boniek odchodzi. W Polskim Związku Piłki Nożnej czekają nas w tym roku wybory na prezesa. Z ciekawym przesłaniem do kandydatów na nowego prezesa wyszedł Michał Listkiewicz.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Michał Listkiewicz WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Na zdjęciu: Michał Listkiewicz

PZPN będzie miał nowego szefa. Zgodnie z przepisami Zbigniew Boniek nie może kolejny raz kandydować "na stołek" prezesa. Jego następcę poznamy w sierpniu. podczas walnego zgromadzenia delegatów.

Przesłankę do kandydatów na zastąpienie Bońka ma Michał Listkiewicz, który sam rządził PZPN-em w latach 1999-2008 pełniąc funkcję prezesa.

Swój apel Listkiewicz "wygłosił" w felietonie dla Super Expressu. "Wielu nawołuje kandydatów na prezesa PZPN do ogłoszenia programów. Nie wystarcza, że politycy doszczętnie skompromitowali chwalenie się programami?" - napisał w felietonie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to może być rekord świata. Co on zrobił przy wyrzucie z autu?!

Były doskonały sędzia argumentuje wszystko w bardzo prosty sposób - obietnic i programów w krótkim czasie po wyborach już i tak nikt nie pamięta. Zastanawia się również, co kandydaci mieliby obiecać?

"Co miałby teraz ogłosić pan Koźmiński, Kulesza czy inny chętny do zastąpienia Bońka?" - pisze Listkiewicz, zastanawiając się, czy miałaby to być obietnica zdobycia przez reprezentację Polski mistrzostwa świata czy przechwycenie petrodolarów z angielskiej Premier League do polskich klubów.

Zobacz także:
"Paulo Sousa powinien wybrać się do Anglii". Były kadrowicz podpowiada
Dariusz Górski: Tata w domu był gościem

Czy zgadzasz się z opinią Michała Listkiewicza?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • yes Zgłoś komentarz
    Trzeba przyznać, że Listkiewicz ma rację. Wybiorą prezesa spośród znanych (sobie) osób. Kandydat najwyżej oświadczy, że na ważnych współpracujących weźmie (lub nie weźmie)
    Czytaj całość
    szwagrów, siostrzeńców, listonosza... Chyba, że ktoś ważny a nawet ważniejszy, przyniesie następnego prezesa "w teczce)...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×