KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lewandowski znów wszystkich zaskoczył. Nikt się tego nie spodziewał

Niedziela była dla piłkarzy Bayernu dniem wolnym, ale jeden z nich i tak pojawił się w ośrodku treningowym. Robert Lewandowski nie zostawia nic przypadkowi i na tydzień przed inauguracją sezonu ćwiczył sam pod okiem asystentów Juliana Nagelsmanna.

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Robert Lewandowski Getty Images / Alex Gottschalk/DeFodi Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Sobotni mecz towarzyski z Napoli (0:3) był próba generalną Bayernu przed zaplanowanym na przyszły piątek spotkaniem Pucharu Niemiec z Bremer SV. Mistrzowie Niemiec w przededniu startu sezonu zawiedli (więcej TUTAJ), ale Julian Nagelsmann nie zmienił ustalonych wcześniej planów - dzień po meczu piłkarze dostali od trenera wolne.

Robert Lewandowski, znany ze swojego etosu pracy, nie ma jednak czasu do stracenia i podczas gdy jego koledzy odpoczywali, kapitan reprezentacji Polski pojawił się przy Saebener Strasse, by trenować indywidualnie. Zadbał też o to, by dnia wolnego nie mieli asystenci Nagelsmanna, pod okiem których ćwiczył.

Ukłon w kierunku "Lewego"

Piłkarz Roku FIFA nie zostawia nic przypadkowi i odbudowuje formę po trwającym aż 33 dni urlopie. Żaden zawodnik Bayernu nie miał takiej przerwy w treningach. Sam "Lewy" też, odkąd w 2010 roku wyjechał do Niemiec, nie miał tak dużo wolnego. Po rozegranym 23 czerwca meczu Euro 2020 ze Szwecją (2:3) Lewandowski zjawił się w klubie dopiero 27 lipca.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kto bogatemu zabroni? Tak spędza wakacje Cristiano Ronaldo

Bayern na mistrzostwach Europy reprezentowało łącznie aż 13 piłkarzy, ale tylko "Lewy" zakończył udział w turnieju już po fazie grupowej. Mimo to Polak dostał od Nagelsmanna urlop równie długi co reprezentanci Niemiec i Francji, którzy na Euro 2020 występowali tydzień dłużej.

- Robert ma swój dorobek, swój status, więc absolutnie nie razi specjalne go traktowanie. To też gest ze strony Nagelsmanna w jego kierunku, dzięki któremu trener już na samym początku chce sobie wypracować dobre relacje z Robertem - tłumaczył nam Tomasz Urban, komentator Bundesligi w Viaplay.

Czuć chemię

Nagelsmannowi zależy na dobrych stosunkach z Lewandowskim, bo Polak jest jedną z najważniejszych postaci Bayernu nie tylko na boisku, ale też w szatni. Według ustaleń WP SportoweFakty, "Lewy" jest już po kilku, zapowiadanych przez trenera "rozmowach w cztery oczy". Jak słyszymy, szkoleniowiec i zawodnik znaleźli nić porozumienia i nadają na tych samych piłkarskich falach.

Jedna z tych rozmów miała dotyczyć przyszłości Lewandowskiego. Podczas gdy piłkarz wypoczywał na Majorce i Sardynii, jego nazwisko padało w kontekście transferów do Manchesteru City, Chelsea FC czy Realu Madryt. Już wiadomo, że tego lata "Lewy" nie ruszy się z Monachium.

Zdobył z Bayernem już wszystko, także indywidualnie podbił Bundesligę, ale wciąż może się rozwijać w tym klubie, bo 34-letni Nagelsmann, mimo młodego wieku, to dużej klasy fachowiec. - Jest mistrzem w rozwijaniu piłkarzy. Być może dostrzeże coś, co pozwoli Robertowi zrobić jeszcze jeden krok naprzód? - mówił nam Urban.

Bayern zainauguruje rozgrywki 2021/22 6 sierpnia meczem z V-ligowym Bremer SV, a sezon ligowy rozpocznie tydzień później, 13 sierpnia z Borussią M'Gladbach. Oba spotkania mistrzowie Niemiec rozegrają jako goście.

Czy pod okiem Nagelsmanna Lewandowski zrobi kolejny postęp?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Anna Sar Zgłoś komentarz
    Jesli Lewandowski niechacy kiedys wiedzie na moja posesje to mu zarysuje samochod we wlasnej obronie.
    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
      To on już nie jest na zasłużonych wakacjach po ME ?
      • Poot Zgłoś komentarz
        Wielu ''redaktorów sportowych'' pisze nt Bundesligi - tzn rozpisuje się na temat: gdzie w przyszłym sezonie zagra Lewandowski. Kiedy przjdzie/przyszedł na trening.,To jest temat numer jeden
        Czytaj całość
        jeżeli chodzi o ligę niemiecką. Chciałbym zwrócić uwagę, że skoro mowa o Bundeslidze (Buli) to w niej, prócz bawarskiego klubu, w rozgrywkach bierze udział jeszcze 17 klubów piłkarskich. Dlaczego na temat przygotowań przynajmniej czołowych klubów nikt nic nie wspomina? No... chyba że krótka saga na temat Haalanda i jego transferów ma uzupełnić wspomniany temat. m'Moim najpoważniejszyn kandydatem do tegorocznego mistrzstwa Buli jest klub z Lipska. Spróbuję przybliżyć kilka faktów dotyczących RB Lipsk. Dlaczego ten Klub? Wg mnie jest kandyndat nr 1 do tytułu i główny konkurent FCB. Pierwszy punkt to stabilna kadra. Nie ma takiej takiej fluktuacji jak np w Bayernie czy innych klubach z górnej półki. Nie pozbywają się bezmyślnie kluczowych zawodników. Mają swoją klarowną politykę transferową. Nie tylko to powoduje stabilizację personalną. Wyznaczona górna granica „kupna” i co ważniejsze „zarobku piłkarza”, powoduje, że przychodzący ''z góry wie'' ile może maksymalnie zarobić. Sprawa druga to szkoleniowiec. Nieliczni zapewne wiedzą, że po wejściu do 1 ligi niemieckiej zespół prowadził Ralph Hasenhüttl. To pod jego ''trenerką'' zespół z Lipska w pierwszym sezonie 2016/17 zajął drugie miejsce w tabeli. W kolejnym sezonie współpraca pomiędzy zarządem a trenerem nie układała się tak różowo i w połowie sezonu 2017/18 Hasenhüttl poprosił o rozwiązanie kontraktu co niezbyt pozytywnie wpłynęło na końcowe miejsce w tabeli Buli. Po dwuletnim pobycie na Wyspach (FC Southampton) Ralph Hasenhüttl powrócił do klubu w Saksoni. Kto wie czy możliwości zespołu, przede wszytskim umiejętności/doświadczenie trenera nie sprawią, że FC Bayern w tym sezonie nie zostanie zepchnięty z tronu. Dodatkowy atut zespołu z Lipska to ''koligacje rodzinne''. Wszelkie ewentualne ''ubytki krwi byka Lipskiego, można uzupełnić świeżą kwią” z Salzburdzkiego klubu. Na korzyść RB Lipsk przemawia fakt – tylko ''ślepy i Brazo tego nie widzi'' – systematyczne osłabianie FC Bayern. Ale to inny temat. Reasumując: moim osobistym pretendentem do tytułu mistrza Bundesligi 2021/22 jest RB Lipsk. Czy miałem racje? Zobaczymy. Na koniec uwaga: opisuję moje osobiste spostrzeżenia, uwagi odnośnie szans sportowych. Nie rozpisuję się na temat czy RB Lipsk jest ''tworem'' piłkarskim czy klubem z tradycjami. Na murawie liczą się umiejętności – nie tradycja. Dziękuję za uwagę.
        • Bad Zgłoś komentarz
          Jeszcze troche a bedziemy informawani ile razy "bąka" puscił.
          • Anna Sar Zgłoś komentarz
            Dziennikarzu SF, pochwal sie ile Ci zaplacil Lewandowski za ten artykul.
            • Racoviak Zgłoś komentarz
              Normalnie musi nadrobic te dni, kiedy o dyplomie myslal zamiast trenowac ;)
              • zakaznik Zgłoś komentarz
                Nie ma nic wredniejszego jak przyjscie pracownika do pracy w czasie urlopu ktory mu sie nalezy a pracodawca go wcale nie wzywa.
                • Busta Rythmes Zgłoś komentarz
                  Pierd...nie i maltretowanie ludzi "magistrem od fikołków" i to jeszcze w oknie poświęconym olimpiadzie!!! PRowcy w akcji.
                  • Anna Sar Zgłoś komentarz
                    Zaskoczyl wszystkich trzecia magisterka?
                    • kristofd Zgłoś komentarz
                      Tytuły zobowiązują ! Jak się jest podwójnym magistrem to trzeba dwa razy więcej trenować od innych !
                      • yes Zgłoś komentarz
                        O co chodzi z tym Bayernem? "Po rozegranym 23 czerwca meczu Euro 2020 ze Szwecją (2:3) Lewandowski zjawił się w klubie dopiero 27 lipca" - gdyby reprezentacja Polski wygrała i
                        Czytaj całość
                        mieli więcej punktów, byłoby inaczej.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×