KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

La Liga: Real Madryt rozpoczął sezon. Wywołał wstrząsy po przerwie

Podopieczni Carlo Ancelottego zagrali leniwie w pierwszej połowie meczu z Deportivo Alaves. W przerwie Real Madryt przeszedł pozytywną metamorfozę. W nieco ponad kwadrans strzelił trzy gole i zwyciężył 4:1 na inaugurację La Ligi.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Karim Benzema cieszy się z bramki PAP/EPA / Adrian Ruiz-Hierro / Na zdjęciu: Karim Benzema cieszy się z bramki
Poprzedni sezon Realu Madryt upłynął pod znakiem niewykorzystanych szans. Drużyna Zinedine'a Zidane'a miała kilka sposobności do odebrania Atletico Madryt prowadzenia w tabeli i w ostatecznym rozrachunku mistrzostwa Hiszpanii, ale nie zostały one wykorzystane. Powalczyła mocniej niż w poprzednich latach w Lidze Mistrzów, ale również na tym froncie została zatrzymana. Stąd kilka zmian w klubie, rozstań z między innymi trenerem i Sergio Ramosem, ale też głośne wzmocnienie Davidem Alabą.

Kapitan reprezentacji Austrii był w podstawowym składzie Carlo Ancelottego, nominalnie na lewej stronie obrony. Włoch postanowił dać kolejną szansę w klubie Garethowi Bale'owi, którego wystawił w ofensywnym trio z Karimem Benzemą oraz Edenem Hazardem. W drugiej linii znani i cenieni Luka Modrić oraz Casemiro.

Real nie zdominował gospodarzy w pierwszej połowie. Deportivo nie schowało się przed faworytem do mysiej dziury, dzięki czemu rywalizacja była wyrównana. W drugim kwadransie nieco leniwi i zdezorientowani podopieczni Carlo Ancelottego zaczęli strzelać z dystansu. Eden Hazard postawił na techniczne rozwiązanie, Gareth Bale na siłowe, ale obaj nie przymierzyli w bramkę Fernando Pacheco.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za strzał! Wyskoczył w powietrze i... (ZOBACZ)

Do końca pierwszej połowy Real nie wpadł na inny pomysł niż prowadzenie bombardowania zza pola karnego. Dopiero w 37. minucie było pierwsze uderzenie celne na bramkę Deportivo. Nie sprawiło ono problemu golkiperowi, ponieważ Gareth Bale nie nadał piłce rotacji. W odpowiedzi był wypad Deportivo i dużo dyskusji wzbudziło zachowanie Lucasa Vazqueza, który blokował ręką strzał Perego Ponsa.

Królewscy okazali się żwawsi, a przede wszystkim skuteczniejsi w drugiej połowie. W 48. minucie Karim Benzema zdobył gola na 1:0. Piłka trafiła do niego po dwóch wstrzeleniach, a odrobinę przypadkowa asysta przypadła Edenowi Hazardowi. Francuz znalazł się w dogodnym miejscu pola karnego i bez zastanawiania huknął pod poprzeczkę. Przyjezdni odetchnęli.

Worek z golami rozwiązał się. Real nie potrzebował dużo czasu na zdobycie zaliczki 3:0 i praktycznie zagwarantowanie sobie kompletu punktów. Nacho wykorzystał wrzutkę Luki Modricia po krótkim rozegraniu rzutu rożnego, a Karim Benzema zakończył rajd Federico Valverde. Francuz miał już dublet na koncie.

Deportivo było rozbite trzema golami Realu, ale jeszcze ciut podgrzało atmosferę końcówki meczu trafieniem na 1:3. Joselu pewnie wykonał rzut karny, który został podyktowany za faul Thibauta Courtoisa na Johnie Guidettim. Fatalnie zachował się Eder Militao i to on wywołał pożar, którego nie udało się ugasić reprezentantowi Belgii.

Za drugą połowę Realowi można już było wystawić dobrą notę i po honorowym trafieniu Deportivo nie pozwolił sobie na utratę kontroli nad wydarzeniami. W doliczonym czasie Vinicius Junior podsumował kanonadę strzałem na 4:1 po wrzutce Davida Alaby.

Deportivo Alaves - Real Madryt 1:4 (0:0)
0:1 - Karim Benzema 48'
0:2 - Nacho 56'
0:3 - Karim Benzema 61'
1:3 - Joselu (k.) 65'
1:4 - Vinicius Junior 90'

Składy:

Deportivo: Fernando Pacheco - Martin Aguirregabiria, Victor Laguardia, Florian Lejeune, Ruben Duarte - Manu Garcia (59' John Guidetti), Tomas Pina (82' Toni Moya), Pere Pons (59' Mamadou Loum Ndiaye), Luis Rioja (68' Ivan Martin) - Joselu, Edgar Mendez (68' Facund Pellistri)

Real: Thibaut Courtois - Lucas Vazquez, Eder Militao, Nacho, David Alaba - Luka Modrić (88' Marco Asensio), Casemiro, Federico Valverde (88' Isco) - Gareth Bale (69' Rodrygo Goes), Karim Benzema (88' Luka Jović), Eden Hazard (66' Vinicius Junior)

Żółte kartki: Garcia (Deportivo) oraz Bale, Courtois (Real)

Sędzia: Cesar Soto Grado

***

Osasuna Pampeluna - Espanyol Barcelona 0:0

Primera Division

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Real Madryt 21 15 4 2 45:18 49
2 Sevilla FC 20 13 5 2 31:13 44
3 Real Betis 21 11 4 6 37:24 37
4 Atletico Madryt 20 9 6 5 33:24 33
5 Real Sociedad 20 9 6 5 22:21 33
6 FC Barcelona 20 8 8 4 31:23 32
7 Rayo Vallecano 20 9 4 7 27:21 31
8 Villarreal CF 21 7 8 6 33:23 29
9 Athletic Bilbao 21 6 10 5 20:17 28
10 Valencia CF 20 7 7 6 32:32 28
11 Espanyol Barcelona 21 7 6 8 25:26 27
12 Osasuna Pampeluna 20 6 7 7 20:25 25
13 Granada CF 20 5 9 6 24:27 24
14 Celta Vigo 20 6 5 9 22:23 23
15 Elche CF 21 5 7 9 21:28 22
16 RCD Mallorca 20 4 8 8 17:30 20
17 Getafe CF 20 4 6 10 13:21 18
18 Deportivo Alaves 21 4 5 12 16:34 17
19 Cadiz CF 21 2 9 10 17:36 15
20 Levante UD 20 1 8 11 21:41 11

Czytaj także: FC Barcelona czeka na Erlinga Haalanda. Jest jeden warunek
Czytaj także: Hiszpania bez największych gwiazd? Giganci mogą stracić swoich liderów

Czy Real Madryt odzyska w tym sezonie mistrzostwo Hiszpanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×