KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dariusz Tuzimek: Pochwała niekonsekwencji selekcjonera [OPINIA]

Sousa przekonywał, że będzie zmieniał mentalność polskiego piłkarza. Że nauczy nas prowadzenia futbolu dojrzałego, europejskiego, rozgrywania i utrzymywania się przy piłce. Po czym wygrał z Albanią tak po polsku, że bardziej się nie da.

Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Paulo Sousa PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Paulo Sousa
Z Albanią 4:1 wygraliśmy po: kontrach, stałych fragmentach gry i wrzutkach w pole karne. Farta mieliśmy więcej niż rozumu, ale punkty są nasze i tego Portugalczykowi nikt nie odbierze. Oddać 4 strzały na bramkę i strzelić 4 gole to duży sukces. "Gramy słabo, bardzo słabo, ale jesteśmy skuteczni do bólu" - krzyczał jak zwykle podekscytowany w swoim komentarzu telewizyjnym Kazimierz Węgrzyn. Ale jego też zdziwiło, że w pierwszej połowie rywale tak nas stłamsili. "Czy my gramy z Albanią, czy z Niemcami?" - spytał przytomnie Węgrzyn.

To Albania dawała nam przez większość spotkania lekcję, jak utrzymywać się przy piłce, jak dryblować, jak wychodzić na pozycję. Chciało się tym chłopakom bić brawo. Widać było, że ta drużyna naprawdę się rozwija.

O reprezentacji Polski nie da się tego powiedzieć. A przecież Sousa odbył już - także na Euro - mnóstwo treningów z tym zespołem. Zmiany jakościowej nie widać. Naszą drużynę nadal niesie na własnych plecach Robert Lewandowski, tak samo jak niósł wcześniej. Jego akcja przy trzecim golu to było arcydzieło futbolu. Tą szarżą "Lewy" zabił ten mecz, zabił wiarę Albańczyków, że coś tu mogą jeszcze uratować. Oczywiście, nie bądźmy niesprawiedliwi wobec drużyny, bo nie sam Lewandowski wygrał mecz. Brawa dla Kuby Modera, świetne były odważne szarże Przemysława Frankowskiego, Adam Buksa pokazał, że w życiu nie ma próżni i jest w stanie zastąpić Milika i Piątka. Dobrą zmianę dał Karol Linetty, w końcu skoncentrowany był Wojciech Szczęsny.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: cudowne uderzenie z rzutu wolnego. Nie uwierzysz, kto strzelał

Niestety nie wszyscy wypadli choćby poprawnie. Grzegorz Krychowiak - po fatalnym dla niego turnieju Euro 2020 - znów potwierdził, że jednak trzeba sobie wyobrażać środek pomocy reprezentacji bez niego. I im szybciej się ta zmiana dokona, tym lepiej dla kadry. Żal było patrzeć na niedokładności i nieporadności "Krychy". W jednej z akcji był ograny z siatką, posadzony na pupie i choć szybko się poderwał, to nawet wślizgiem nie zdołał powstrzymać rywala. Do tego tracił piłki, nie potrafił porządkować gry w środku pola, za to potrafił zagrać piłkę do przodu do... nikogo. Nawet zdobyty gol oceny Krychowiaka nie zmienia, bo de facto to był gol Lewandowskiego.

Słabo wypadła też cała obrona. Znów gola straciliśmy głupio i łatwo. Dokładnie tak samo łatwo jak w poprzednich meczach za kadencji Sousy. Co gorsza, nie zapowiada się, żeby nagle mogło być lepiej. Janek Bednarek ma kłopoty w klubie, Kamil Glik występuje w Serie B, a Bartosz Bereszyński zszedł z boiska z kontuzją. Paweł Dawidowicz kompletnie nie przekonuje. Zresztą nie tylko w reprezentacji. Warto, żeby ktoś podpowiedział Sousie, żeby zadzwonił w trybie pilnym po Sebastiana Walukiewicza, który jest na zgrupowaniu młodzieżówki. To jedyny ratunek przed meczem z Anglią.

Sousa już wie, że miesiąc miodowy się skończył. A nawet 8 miodowych miesięcy, w czasie których potrafił wygrać jedynie z Andorą, fatalnie popsuć występ reprezentacji w mistrzostwach Europy, a i tak był chwalony. Teraz Portugalczyk w końcu poczuł, że parasol ochronny, jaki rozpostarł nad nim Zbigniew Boniek, właśnie został złożony.

Już przed meczem wiedział, że jest inaczej, że coś się zmieniło. Że ludzie stracili cierpliwość. Na konferencji przedmeczowej w końcu dostał niewygodne, konkretne pytania. Niestety, nadal próbował się "ślizgać". "Częściowo mieszkam w Polsce" - mówił Sousa atakowany przez dziennikarzy za to, że jest "selekcjonerem na odległość".

Ręce mi opadły, gdy usłyszałem tę odpowiedź. Bo to jest na pewno prawda, tylko że też częściowa. W okresie wakacyjnym wielu Polaków mogłoby powiedzieć: "Częściowo mieszkam w Grecji". Albo: "Częściowo mieszkam w Turcji, w Hiszpanii, na Cyprze". Oczywiście wszyscy jedynie "częściowo" - jedni na tydzień, inni na dwa tygodnie. Część w wersji "all inclusive", inni jedynie w wariancie HB, czyli pobyt ze śniadaniami plus obiadokolacje. Sousa to w Polsce raczej jest na "all inclusive", co?

Nie wiem, po co Sousa mówi, że częściowo mieszka w Polsce. Kupy się to nie trzyma. Wydawał się zaskoczony tym pytaniem, a gdyby u nas mieszkał, to by zaskoczony nie był, bo dotarło by do niego, że tu toczy się dyskusja na temat jego pracy na odległość i kwestią czasu jest, że ktoś go o to zapyta.

Wolałbym, żeby Sousa walił szczerze, prosto z mostu. Na przykład: "Mecze macie nudne, jesteście piłkarską prowincją, więc nie miałbym tutaj co robić. Gdy mnie Boniek zatrudniał, to powiedział, że mogę w Polsce bywać jeszcze rzadziej niż on, a on przecież z Włoch kierował związkiem przez swoich ludzi i Twittera. Poza tym przez większość roku jest u was zimno, a ja mam chatę w ciepłym miejscu". Byłoby brutalnie, ale szczerze.

Musiałbym chłopu przyznać rację, że skoro mu Boniek na taki cyrk pozwolił, to tak długo - dopóki Cezary Kulesza tego nie zmieni - ma prawo siedzieć sobie w Portugalii. Co prawda będzie wtedy nadal zaskoczony, że są w Polsce tacy piłkarze jak Bartosz Slisz z Legii czy Jakub Kamiński z Lecha, no ale to jego wybór.

Dobrze, że Sousa już wie, że musi wygrywać. Tylko w ten sposób zachowa posadę. Opowieści o tym, że zmienia mentalność polskiego piłkarza, nikt już nie kupi. Teraz poprosimy o konkrety.

Dariusz Tuzimek

Czytaj także:
Dariusz Tuzimek: Koźmiński wystawiony do wiatru [OPINIA] 
Narada prezesa z pogromcą Andory w "Domu wódki" [OPINIA] 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (51)
  • Erm Zgłoś komentarz
    Panie Tuzimku, a może pan Sousa oczekuje, że polscy dziennikarze znają się na swojej robocie? Polska w rankingu UEFA jest za Węgrami, Albania do nas wielkiej straty nie ma, więc na dobrą
    Czytaj całość
    sprawę awans powinien być dla nas w sferze marzeń, ewentualnie jako cud. A wy robicie atmosferę, jak byśmy byli piłkarską potęgą, tylko ten Sousa do niczego. Poprzednio był do niczego Brzęczek, wcześniej narzekaliście na innych poprzedników. Niemcy czy Anglicy zmieniają trenerów co kilka, nawet kilkanaście lat. A my co eliminacje mamy praktycznie nową twarz. Jak ten człowiek ma cokolwiek zbudować?
    • ggdd Zgłoś komentarz
      Wolałbyś, Tuzimek, brutalną prawdę? Brutalna prawda, Tuzimek, jest taka, że byłbyś pierwszym z kundli ujadających i usiłujących osikać nogawki.
      • k73 Zgłoś komentarz
        Żal czytać te wypociny. Większość z nich pewnie była już napisana jeszcze przed meczem:). A tu zonk, wygrali 4:1. Wchodzą nowi napastnicy i strzelają. Wchodzą młodzi i grają. Gdyby
        Czytaj całość
        Nawałce w 2016 roku ze składu wypadł Mąka Milik, Góralski i Grosik to ciekawy jestem gry i wyników. A Sousa z tej zbieraniny musi coś sklecić. I wygrywać. Ale nawet jak mu się to udało, to źle...Ślisz i Kamiński gdyby byli na poziomie reprezentacyjnym to by grali w pierwszym składzie. Proste. To samo Zaleski. Ale nie są. Jedyne z czym się można zgodzić z redaktorem Tuzimkiem to ocena Kruchy. Jego czas się kończy, a naturalnym następcami są Moder lub Bielik. To samo z Glikiem, więc nie dziwi, że Sousa testował wcześniej Helika. Za Grosika już gra Jóźwiak. To naturalna sytuacja. Aż dziw, że Sousa znajduje i następnie daje szansę tyłu młodym zawodnikom, Nawałce ciężko było czasem 11 sklecić, jak ktoś wypadał. To trzeba docenić. Oraz to że zespół gra coraz lepiej, mimo takich ogromnych kłopotów kadrowych.
        • Mossad Zgłoś komentarz
          Wystarczyly 4 mecze by przegrac te eliminacje. Po meczu z Anglia trzeba podziekowac temu czlowiekowi i jego ludziom. Zatrudnic selekcjonera ktory nie bedzie kombinowal jak kon pod gore i
          Czytaj całość
          bedziemy grac to co umiemy i do czego predysponujemy, czyli 4-4-2. Ofensywni boczni obroncy i szybcy skrajni pomocnicy. Baraze sa w marcu, reszta meczy w tych eliminacjach juz o pietruszke, nowy selekcjoner bedzie mial troche czasu. Tylko kto to zrobi? Ten nowy prezes PZPN....jak mu tam, ten od disco polo? Wątpie. Tam juz myśl nie płynie.
          • KroTosS Zgłoś komentarz
            Szczęsny skoncentrowany? Po tym jak obudził się po pierwszej straconej bramce, w stylu euro, czyli no niby jestem stoję, bronię ale nie potrafię nawet zamarkować iż wykonuje paradę.
            • zxcvb Zgłoś komentarz
              Gdzie mój komentarz o Sliszu? Moderator to jakiś Ległonista?
              • Michal Krzysztof Skiba Zgłoś komentarz
                Ma ktoś namiary na jakiegoś prawdziwego dziennikarza sportowego? Kogoś kogo warto poczytać albo posłuchać? Bo tuzimek i cała reszta tego tałatajstwa to ani dziennikarze ani publicyści.
                Czytaj całość
                W kwestii kadry to zwyczajni hejterzy. Niezależnie od gry i wyniku plują na Sousę bo najwyraźniej nagatywne clickbaitowe tytuły lepiej się sprzedają. A, że w ich wypocinach nie ma za grosz sensu ani prawdy? Że szkodzą reprezentacji szczując ludzi przeciw selekcjonerowi odkąd tylko kontrakt podpisał i nie dając mu popracować choć paru dni w spokoju? Nie ich problem. Dopóki u nich wypłata się zgadza nie ważne ile kłamstw puścili w obieg pod przykrywką "opinia" ani w jakim stopniu rozwalili atmosferę w kadrze.
                • Nyctereutes Zgłoś komentarz
                  Tak samo ze Szczęsnym. Wyłapał zawiesinę lecącą na 5 metr, idealna nawet dla bramkarza z okręgówki, a Borek się jarał jakby właśnie obronił karnego na mundialu w 90 minutcie.
                  • zawodowiec Zgłoś komentarz
                    Nie, no fajnie wygrac z kucharzem, taksowkarzem, zolnierzem, kelnerem. Zawsze sobie Lewy kilka bramek moze strzelic, trener dostac premie, dziennikarz pare zlotych zarobic za newsa.
                    • zawodowiec Zgłoś komentarz
                      Nie, no fajnie wygrac z kucharzem, taksowkarzem, zolnierzem, kelnerem. Zawsze sobie Lewy kilka bramek moze strzelic, trener dostac premie, dziennikarz pare zlotych zarobic za newsa.
                      • Nyctereutes Zgłoś komentarz
                        Moder? Moder był najbardziej drewniany na boisku, nawet bardziej niż Krychowiak. Nie wiem, z czym się podniecali komentatorzy, ale on psuł dosłownie wszystko.
                        • mattii Zgłoś komentarz
                          Buksa rewelacja! Ma to ciśnienie na bramkę, które sprawia,że obrońcy wpadają w panikę!
                          • nie OBOWIĄZKOWA śmiercionka Zgłoś komentarz
                            Dlaczego umniejszacie wygraną reprezentacji? Mało akcji? Pierwsza bramka to klasyk, Glik już niejednokrotnie dogrywał w taki sposób, a LEWY to wiadomo, on takie bramki strzela na
                            Czytaj całość
                            śniadanie. Dlaczego LEWY zrobił taki rajd, a we wcześniejszych meczach tego nie było? Bo reprezentacja zaczęła inaczej grać, bo są postępy!!! bo chłopaki doprowadzili do tego, że Lewy mógł zrobić swoją robotę. SĄ EFEKTY PRACY PAULO SOUSY!!! Zobaczcie jak inne chłopaki próbują dorównać Lewandowskiemu, mam na myśli Buksę. Buksa jest pełen podziwu dla Roberta, czuje zaszczyt, że może z nim grać jak równy z równym, dlatego dostaje skrzydeł i gra jeszcze lepiej. To wszystko zaczyna grać. BĘDZIE DOBRZE, MÓWIĘ WAM, TYLKO SOUSA MUSI ZOSTAĆ!!! MUSI !!!!!!!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×