KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Na takie zwycięstwo Raków czekał bardzo długo

Raków pokonał w Częstochowie Wartę Poznań 3:0 i było to pierwsze zwycięstwo zespołu z województwa śląskiego na tym obiekcie. Po przenosinach do swojego domu, zespół Marka Papszuna miał problemy z punktowaniem u siebie.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
piłkarze Rakowa Częstochowa Milan Rundic (z lewej) i Tomas Petrasek (z prawej) oraz Łukasz Trałka (w środku) z Warty Poznań PAP / Waldemar Deska / Na zdjęciu: piłkarze Rakowa Częstochowa Milan Rundic (z lewej) i Tomas Petrasek (z prawej) oraz Łukasz Trałka (w środku) z Warty Poznań
Piłkarze Rakowa Częstochowa od czasu awansu do PKO Ekstraklasy czekali do niedzieli na dzień, w którym wygrywają przed własnymi kibicami. - Po ostatnich dwóch meczach u siebie panował u nas spory niedosyt po Lechu i Radomiaku. Powinniśmy te mecze wygrać, a tego nie zrobiliśmy i teraz nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na nic. Wygraliśmy zdecydowanie, robiąc to, czego nie robiliśmy wtedy. Byliśmy konsekwentni i odpowiedzialni - powiedział Marek Papszun.

To kolejny mecz, w którym Raków pokonał Wartę. - Chyba coś w tym jest, że niektóre zespoły komuś leżą pod względem wynikowym. Warta się nam nie przeciwstawiła i nie ma co się oszukiwać. Byliśmy zdecydowanie lepsi i wygraliśmy w pełni zasłużenie. Poprzednie dwa mecze z Wartą były trudne i musieliśmy być bardzo skoncentrowani. Warta nie miała nic do stracenia, trener szukał nowych rozwiązań taktycznych i mógł więcej wygrać, niewiele przegrać po serii porażek. Presja była nałożona przez nas samych ostatnimi meczami i chcieliśmy też dać kibicom radość. To pierwsze zwycięstwo u nas i się cieszymy - dodał Papszun.

Zawodnicy Warty nie spełnili założeń, choć trener zespołu z Poznania nie załamuje rąk. - Gratulacje dla Rakowa za wygrany mecz. Przyjechaliśmy z dobrym nastawieniem i z planem na spotkanie, który chcieliśmy wdrożyć w życie. Po pierwszej bramce wszystko nam runęło i każdy kolejny gol rujnowała naszą konstrukcję psychiczną. Mecz zakończył się dla nas po stracie trzeciej bramki i to było widać na boisku. Przed nami najtrudniejsze spotkania, w których musimy być silni i odbudować się psychicznie. Ten zespół pokazuje, że będzie chciał walczyć i taki mamy cel na najbliższe dni - ocenił Piotr Tworek.

Przed piłkarzami przerwa reprezentacyjna. - Ten czas na pewno uspokoi nasze głowy i je oczyści. Będziemy musieli go poświęcić na rozmowy i na pracę, bo tak też sobie powiedzieliśmy po ostatnim meczu pucharowym w Grudziądzu. Szybkie wyjście na boisko nie zdało egzaminu i dwa tygodnie pozytywnie wpłyną na zespół. Trudne mecze dopiero przed nami i musimy być w nich mocni - podsumował trener Warty.

Czytaj także: 
Wielka tragedia i wzruszająca dedykacja 
Duże problemy Legii Warszawa

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kapitalny gol w wykonaniu kobiety! Bramkarka nie mogła nic zrobić
Czy Raków dzięki grze na własnym stadionie będzie prezentował się jeszcze lepiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×