KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dariusz Tuzimek: Legia stała się w lidze chłopcem do bicia [OPINIA]

W PKO Ekstraklasie od wielu tygodni trwa promocja jak w supermarkecie: "Kto chce łatwo obić ekipę z Łazienkowskiej? Zapraszamy teraz, łatwiej już nie będzie!". Legia przegrała już 5 ligowych spotkań - więcej niż w całym poprzednim sezonie.

Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Ilkay Durmus (z lewej) i Artur Jędrzejczyk PAP / Marcin Gadomski / Na zdjęciu: Ilkay Durmus (z lewej) i Artur Jędrzejczyk
Mistrzów Polski nie da się na krajowym podwórku oglądać. Grają topornie, strzelają mało goli, ale za to tracą dużo i z każdym. Nawet ze słabeuszem PKO Ekstraklasy Górnikiem Łęczna i drugoligowymi Wigrami Suwałki w Pucharze Polski.

Legia jest w tabeli na 15. miejscu, tuż nad strefą spadkową, a jej trener opowiada na konferencji prasowej, że on nie panikuje, bo Legia jest takim zespołem, dla którego seryjne wygranie 5-6 kolejnych meczów nie będzie jakimś olbrzymim wyczynem (sic!).

Mówi to trener drużyny, która w lidze przegrała aż 5 meczów na dziewięć rozegranych. A tłumy słuchają...

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ośmieszył czterech obrońców, a potem... Akcja nie z tej ziemi!

Po przegranym bezdyskusyjnie niedzielnym meczu w Gdańsku, Czesław Michniewicz opowiadał na konferencji, że Lechia go nie zaskoczyła, a miała po prostu lepszy dzień, bo w lidze tak już jest, że nikt nikogo nie zaskakuje, ktoś ma po prostu lepszy dzień.

Widać trener Legii tkwi nadal w głębokim upojeniu sukcesem po czwartkowym meczu z Leicester City i ma problem z prawidłową oceną otaczającej go rzeczywistości. Przecież Lechia jego zespół totalnie zdemolowała. Wynik 3:1 nawet zaciemnia obraz tego spotkania, bo równie dobrze mogło być nawet 5:0 dla gospodarzy.

Pierwsza połowa w wykonaniu Legii była fatalna. Mistrzowie Polski mieli 30 procent posiadania piłki, nie oddali nawet celnego strzału na bramkę rywali. I Michniewicz nie jest po takim występie zaskoczony? Ja jednak jestem. Także faktem, że Legia przegrała na tym etapie aż 5 meczów i że na dzisiaj bliżej jej do walki o utrzymanie w lidze niż o medale.

Michniewicz opowiada, jak to trudno łączyć występy w Europie z dobrą postawą w Ekstraklasie. Ale to nieprawda, bo Legia kiepściutko w lidze prezentuje się już od kwietnia. Ulubione wyniki Michniewicza to 0:0, albo 1:0.

I w tym sensie Michniewicz do Legii nie pasuje. Jego styl to zamurowanie bramki i liczenie na kontrę. Tak się udało wygrać dwa spotkania w Lidze Europy, ale takie mecze Legia gra jednak od święta. Na co dzień powinna dominować w lidze, zmiatać rywali z boiska, wygrywać wysoko i efektownie. Po to ludzie przychodzą na stadion. Nie po kunktatorstwo.

Do europejskich pucharów awansuje się z Ekstraklasy. Mało tego, po ostatnich zmianach w rozgrywkach i dołożeniu formatu Ligi Konferencji, nawet do eliminacji do Ligi Europy (o Lidze Mistrzów nie mówiąc) można się dostać jedynie zdobywając mistrzostwo Polski. Nic innego nie daje takiej szansy. Ani drugie miejsce w lidze, ani zdobycie Pucharu Polski. Trzeba sięgnąć po tytuł.

Tymczasem w tym sezonie piekielnie silny jest nie tylko Lech - który obchodzi stulecie klubu i mistrzostwo jest dla niego priorytetem - ale też Raków Częstochowa, a nie można lekceważyć także Pogoni Szczecin, Lechii Gdańsk czy nawet Piasta Gliwice, z którym Legii zazwyczaj gra się trudno. W tej rzeczywistości dodawanie z góry zespołowi Michniewicza sześciu punktów za dwa zaległe mecze jest myśleniem życzeniowym.

Ja odbieram opowieści Michniewicza jako zwykłe nawijanie makaronu na uszy, naiwni mogą nawet w to uwierzyć. Kiedy mu wygodnie rzuca na konferencji porównanie, ile jest warta kadra Leicester, a ile kadra Legii - żeby pokazać jak to on musi być Dawidem, który wygra z potężnym Goliatem.

Szkoda, że Michniewicz nie wspomniał o porównaniu wartości kadry Legii z... Radomiakiem czy Wisłą Kraków, które zlały jego drużynę. Takie zestawienie też byłoby dla kibiców wielce pouczające.

Medialni protektorzy Michniewicza starają się ogłupiać kibiców i idzie im to bardzo dobrze. Gdy Legia wygrywa to oczywiście sukces Michniewicza, jak przegrywa to wina Dariusza Mioduskiego, który kupił trenerowi za słabych piłkarzy i on teraz nie ma kim grać.

Niby już się do tej nonsensownej narracji przyzwyczaiłem, ale jednak zawsze mnie zaskakuje, że to tak łatwo w kibicowską i dziennikarską gawiedź wchodzi. Na szczęście nie wszyscy są naiwni.

Niestety, Mioduski, który jest właścicielem klubu, stał się zakładnikiem swojego pracownika i jego ferajny. Prezes Dariusz wydaje własną kasę, ale musi zbierać razy w mediach za swoją opieszałość i skąpstwo. Ktoś na Twitterze napisał dla beki: "Ale że jeszcze Michniewicz nie wywalił Mioduskiego za te wyniki...". No właśnie, nawet z propagandą nie należy przesadzać.

Tenże Mioduski sprowadził w ostatnim okienku - do drużyny, która przecież już była najlepsza w kraju - aż 10 piłkarzy! Dwóch kupił, płacąc ponad milion euro za każdego (Ihor Chartin i Lirim Kastrati), co nie jest normalną praktyką w polskich warunkach. A poza nimi sprowadził takich piłkarzy jak Mahir Emreli, Maik Nawrocki, Mattias Johansson czy Josue, którzy naprawdę potrafią w piłkę grać. Za takie wzmocnienia to trzeba po rękach całować, a nie szukać głupich usprawiedliwień do pięciu porażek w lidze.

Mecz Legii w Gdańsku był fatalny. Michniewicz nie docenił siły Lechii. Wystawił na początek słabszy skład, bo lepszych piłkarzy chciał oszczędzać na... drugą połowę. Wyszło jak w tym powiedzeniu o indyku...

Nie wiem, po co było oszczędzać piłkarzy z podstawowego składu, skoro teraz są dwa tygodnie przerwy na kadrę i Legia żadnego meczu nie gra. Że piłkarze byli zmęczeni po Leicester? Aha... Nawet ten Kastrati, który przeciw Anglikom wszedł w końcówce i zrobił raptem dwa sprinty?

Czy Legia Czesława Michniewicza się rozwija? Trudno to dostrzec. Wymyślony system grania trzema stoperami miał być wynalazkiem na kosmiczną skalę, tymczasem Legia traci mnóstwo goli i jak była dziurawa w obronie tak jest dziurawa nadal. Funkcjonujący w poprzednim sezonie schemat polegający na trafianiu Tomasa Pekharta piłką w głowę przestał działać. Czech popsuł się na dobre.

Ale nie tylko on? Czy trener wie co się dzieje z najlepszym do niedawna piłkarzem ligi Filipem Mladenoviciem? Chyba nie wie. Nie wiadomo nawet czy zauważa regres formy Serba, bo wystawia go w każdym meczu.

Po przerwie na kadrę Legia gra z Lechem Poznań. Zdaje się, że to nie będzie jedynie mecz o trzy punkty.

Dariusz Tuzimek

Czy Legia obroni mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
    Najpiękniejsze jest to, że antylegijni marzyciele jeszcze niczego się nie nauczyli :) Po tylu lekcjach, upodleniach ^.^
    • Jaaaaga Zgłoś komentarz
      Bijo Legie ? ......a za co ?
      • Ires Zgłoś komentarz
        I nie mają szans na mistrza. 1.Lech. 2.Raków i ciekawsze kto będzie za nimi
        • Ires Zgłoś komentarz
          Ameryki nie odkryto. O tym że Legia będzie mieć łojony tyłek to ja już pisałem chyba z pół roku temu :D
          • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
            Tak jak Tuzimek został pośmiewiskiem wśród dziennikarzy sportowych, którym co miesiąc wytacza procesy sądowe. Jak tam bój ze Stanowskim? Która to już sprawa przegrana po twoim
            Czytaj całość
            spłakaniu się, że cię wyśmiał w książce?
            • Cheers Zgłoś komentarz
              Oceniając i krytykując polskie zespoły musimy zawsze pamiętać, że to tylko trzecia liga europejska. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, bo finansowo, jakościowo i szkoleniowo jesteśmy tylko
              Czytaj całość
              ubogim krewnym.
              • hack Zgłoś komentarz
                Dziś w SF czytam jaki to nie wypał ten Michniewicz. Rok temu w Sf czytałem że to geniusz polski Murinho. Nie jestem za tym aby co rok lub częściej zmieniać trenera, ale Cześkowi powinno
                Czytaj całość
                się podziękować już latem. ten zespól nic nie pokazuje, nie ma żadnego progresu w grze pomimo wydania ogromnej kasy na zupełnie fajnych piłkarzy. Co z tego, że mamy 3 szybkich napastników, jak nikt im piłki nie podaje za 2 linię, mamy wysokiego Pekharta, który nie dostaje centr w pole karne. To nie jest wina zawodników.
                • Leeleszek Zgłoś komentarz
                  Dla gracza w ekstraklasie dodatkowy mecz między weekendami to za dużo, są wytrenowani że graja co 7dni i to im pasuje .Z drugiej strony kluby nasze nie są tak bogate zeby mieć dwa sklady
                  Czytaj całość
                  na jednakowym poziomie no i są wyniki w Pucharze a na krajowym podwórku dramat .Myślę że w odpowiednim momencie Legia zatrybi w lidze i pójdzie swoim torem ku mistrzostwu
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Tuzimek! Chętnie bym przeczytał Pańskie przemyślenia nt. jakości składu redakcyjnego Sportowych Faktów.
                    • zbych22 Zgłoś komentarz
                      Jak tak dalej pójdzie we wszystkich telewizjach świata będą tylko seriale i piłka nożna.
                      • zbych22 Zgłoś komentarz
                        FIFA i UEFA stworzyły do spółki finansowy cyrk, który niestety odbija się na całej piłce nożnej promując tylko możnych.
                        • zbych22 Zgłoś komentarz
                          Mioduski powinien wycofać kasę, którą włożył w Legię i sprzedać z zyskiem tym, którzy na piłce się znają. Klub piłkarski to nie tylko fabryka pieniędzy ale też satysfakcja
                          Czytaj całość
                          kibiców dla których ponoć grają piłkarze. Teraz nadszedł czas żeby nachalne i bezwzględne media zajęły się hejtem Legii i Mioduskiego.
                          • Leeleszek Zgłoś komentarz
                            Z polskimi zespołami to jest tak że jak graja w pucharach ,to graja na maxa chcą się pokazać a w następnym meczu ligowym cisnienie schodzi graja na luzie beż presji i z reguły takie
                            Czytaj całość
                            mecze kończą się ich przegrana. Widoczne jest to też dla niektórych drużyn uczestniczących w Pucharze Polski
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×