KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Raków chce się odegrać. "Jesteśmy wkurzeni na maksa"

Pomimo gorszych wyników w ostatnim czasie, Marka Papszuna nie opuszcza pewność siebie w kontekście formy zespołu. Trener był zadowolony z postawy swojej drużyny, a przyczynę gorszych wyników upatruje w braku skuteczności.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Marek Papszun WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Marek Papszun
Zawodnicy Rakowa Częstochowa po pięciu dniach przerwy zagrają kolejny mecz ligowy. - Trzeba szybko się regenerować i przygotować do kolejnego meczu, bo już w sobotę gramy i ten mikrocykl jest krótszy. Dlatego też odpowiednio działamy. Na pewno drużyna nie jest w kryzysie. Jest martwiące, że nie strzelamy bramek od trzech spotkań, ale szczególnie z Górnikiem Łęczna stworzyliśmy sporo okazji, razem w tych meczach było ich 18 - wyliczył Marek Papszun.

- Problem nie leży w grze, a w skuteczności i aby wygrywać, musimy strzelać. W ostatnim meczu bardzo dobrze graliśmy w I połowie i jak utrzymamy ten kierunek, będziemy wykorzystywać sytuacje. Czasami w piłce strzela się z niczego, a innym razem sytuacji jest sporo i bramek nie ma - dodał trener na konferencji prasowej.

Czy po dwóch remisach i porażce spadła motywacja w zespole? - Jesteśmy po prostu wkurzeni na maksa, przede wszystkim na siebie za to, że nie potrafimy skonsumować naszych sytuacji. Dobrze przepracowaliśmy przerwę i ci co znają się na piłce to widzieli. Nie zmienimy kierunku. My mamy zawodników, którzy nienawidzą przegrywać i dla nich analiza jest ważna, ale wynik przesłania grę. To jest dobre, bo chęć wygrywania musi pozostać. Liczę, że będzie widać ikrę w następnym spotkaniu - ocenił Papszun.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: rozklepali rywala, a potem... Kapitalna bramka piłkarza Realu Madryt!
Rywal Rakowa, KGHM Zagłębie Lubin również nie jest w dobrej formie. W ostatnich dwóch meczach straciło 4 gole. - Każdy moment na przełamanie jest dobry, ale my nie patrzymy teraz z kim gramy - czy byśmy grali z Lechem, Górnikiem Łęczna czy Zagłębiem, wiemy co musimy poprawić i w którym iść kierunku. Oczywiście analizujemy Zagłębie, interesuje nas jakim składem przyjedzie, ale kluczem jest poprawa elementów, jakie szwankują - stwierdził trener klubu z Częstochowy.

Kilku piłkarzy nie będzie mogło zagrać przeciwko KGHM Zagłębiu. - Z Marcinem Cebulą niby jest dobrze, ale nie na tyle dobrze by trenował i wystąpił z Zagłębiem. Najgorszego raczej nie ma, ale czekamy na diagnozę. Kolano musi się "wyciszyć" i być może szybko wróci do treningu. Igora Sapały i Dominika Wydry w tej rundzie raczej nie zobaczymy. Na szczęście wraca do treningu Milan Rundić, a po zawieszeniu wraca Tomas Petrasek. Z drugiej strony wypadł Fran Tudor. Zawsze nam kogoś brakuje, ta runda jest dla nas feralna - podsumował Papszun.

Początek meczu Raków Częstochowa - KGHM Zagłębie Lubin w sobotę, 27 listopada o godzinie 20:00.

Czytaj także:
Wisła Kraków przewietrzy szatnię?
Były współwłaściciel Legii apeluje do Mioduskiego

Czy Raków pokona Zagłębie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×