W tym artykule dowiesz się o:
Pozostał na Pomorzu, ale z Chojniczanki przeniósł się do jej regionalnego konkurenta Bytovii Bytów. W zespole z Chojnic spędził ponad pięć lat i przez większość tego okresu był liderem środka pola. Paweł Zawistowski nosił opaskę kapitana Chojniczanki i był w niej ważnym ogniwem w sezonach, w których klub ocierał się o awans do PKO Ekstraklasy. W elicie był sam wcześniej i reprezentował trzy zespoły Jagiellonię Białystok, Arkę Gdynia oraz Koronę Kielce. 35 lat na karku, ale bytowianom może jeszcze wydatnie pomóc w organizacji gry.
Dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi, mocnym strzałem, potrafi wygrywać pojedynki, ale w ostatnich sezonach pozwolił o tym wszystkim zapomnieć. Ani w Bruk-Becie Termalice Nieciecza, ani w GKS-ie Katowice nie miał statystyk chociaż porównywalnych z tymi we Flocie Świnoujście i w Górniku Łęczna. Będący na zakręcie piłkarz powraca do zespołu z Lubelszczyzny, z którym rozstał się w 2017 roku. Wcześniej strzelił dla Górnika 19 goli w dwóch sezonach w PKO Ekstraklasie. - Gdzie najlepiej jest się odbudować jak nie wśród przyjaciół - powiedział piłkarz po podpisaniu kontraktu na pół roku z opcją przedłużenia.
Kojarzony z klubami z Pomorza pomocnik diametralnie zmienił otoczenie. W rundzie wiosennej będzie reprezentować Resovię. Wychowanek Arki Gdynia grał również w KS-ie Chwaszczyno, Bytovii Bytów, a jesienią w Gryfie Wejherowo. Strzelił w tym sezonie osiem goli, z czego sześć w lidze. Potrafi precyzyjnie wykonać stały fragment, przymierzyć z rzutu wolnego, regulować tempo gry w środku pola. W czołowym drugoligowcu może rozwinąć skrzydła.
Lech Poznań stara się otaczać swoich młodych wychowanków doświadczonymi piłkarzami w zespole rezerw. Piłkarzem wpisującym się w tę politykę jest Artur Marciniak. Pomocnik grał w Kolejorzu w połowie poprzedniej dekady i to w jego barwach rozegrał najwięcej 15 meczów w PKO Ekstraklasie. Sporo czasu spędził w GKS-ie Bełchatów, a od 2011 roku był związany z Wartą Poznań z półroczną przerwą na pobyt w Miedzi Legnica. Piłkarz instytucja Zielonych, ale w rundzie jesiennej tego sezonu zaprezentował się tylko raz. W rezerwach Lecha może jeszcze pokazać sporo jakości.
Bardzo ciekawe wzmocnienie Widzewa Łódź. W końcu Henrik Ojamaa to piłkarz, który na swoim koncie ma mistrzostwo Polski. Estończyk w swojej karierze grał w kilku klubach, takich jak m.in. Motherwell FC czy Dundee FC. Jest także reprezentantem swojego kraju. Ojamaa to zawodnik formacji ofensywnych - skrzydłowy lub ofensywny pomocnik. Do Widzewa Łódź, lidera II ligi, trafił z Miedzi Legnica występującej w Fortuna I lidze, gdzie regularnie pojawiał się w składzie.
Solidne wzmocnienie pozycji bramkarza w broniącej się przed spadkiem z II ligi Stali Stalowa Wola. Pietrzkiewicz do "Stalówki" trafił zimą i przed zbliżającym się wznowieniem II-ligowych rozgrywek został kapitanem zespołu. To doświadczony bramkarz, który Stali ma pomóc w utrzymaniu. Do zielono-czarnych trafił z Rakowa Częstochowa, a na swoim koncie ma występy azerskiej, słoweńskiej i polskiej ekstraklasie. Zagrał w Lidze Europy, był reprezentantem Polski U-19. 31-letni Pietrzkiewicz powinien być ważnym punktem zespołu z Podkarpacia.
Bramkarz bardzo dobrze znany w naszym kraju. Na swoim koncie ma mistrzostwo Polski wywalczone z Lechem Poznań. Jego CV jest bogate. Gostomski był zawodnikiem m.in. takich klubów jak Legia Warszawa, Korona Kielce, wspominany wcześniej Lech Poznań, Cracovia czy Rangers FC. Ostatnio był piłkarzem norweskiego FK Haugesund. Teraz ma pomóc II-ligowej Bytovii Bytów. Ze swoim doświadczeniem powinien być ważnym punktem drużyny.
Kolejne ciekawe wzmocnienie Górnika Łęczna, który w tabeli zajmuje miejsce tuż za Widzewem Łódź. Klub z Łęcznej pozyskał bowiem Bartłomieja Kalinkowskiego, który ten sezon rozpoczynał w pierwszym składzie ŁKS-u w PKO Ekstraklasie. Takie wzmocnienie musi budzić uznanie. Nowy pomocnik Górnika w tym sezonie rozegrał trzynaście meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej w naszym kraju. Górnicy z Łęcznej poważnie wzmocnili swój skład w zimowym okresie przygotowawczym.
ZOBACZ WIDEO: Menadżer Kamila Grosickiego zdradza kulisy transferu. Potwierdził, że były dwie inne ciekawe oferty