KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Liverpool FC
45+5' Mohamed Salah
Chelsea FC
22' Kai Havertz 45+3' Reece James 45+3' Antonio Ruediger 45+5' Edouard Mendy
1:1

Anthony Taylor zakończył spotkanie na Anfield. Pewne rozczarowanie po remisie 1:1 może być w obu zespołach. Liverpool FC nie potrafił specjalnie zagrozić przeciwnikom, mimo przewagi liczebnej w całej drugiej połowie. Z kolei Chelsea FC nie potrafiła umiejętnie zarządzać wynikiem po zdobyciu prowadzenia. Skończyło się to zamieszanie podziałem punktów.

Doliczone trzy minuty.

Chelsea FC. Schodzi: Jorginho. Wchodzi: Trevoh Chalobah.

Takim zagraniem jak wykonane przed momentem przez Trenta Alexandra-Arnolda zapewne nie da się nikogo zaskoczyć. Liverpool FC mobilizuje się do ostatniej fali ataków, a może to najsilniejszy klub na kontynencie zada zabójczy cios w minutach kończących widowisko.

Fabinho powstrzymał niezgodnie z przepisami piłkarskimi Jorginho. Umiejętne zachowanie reprezentanta Włoch na kwadrans przed końcem podstawowego czasu i cała drużyna z Londynu ma możliwość złapania oddechu. Anthony Taylor oczekuje jednak żwawego wznowienia gry.

Współpraca Jorginho oraz Cesara Azpilicuety. Ten duet zawodników znad Morza Śródziemnego nie pozwolił żadnemu z podopiecznych Juergena Kloppa na sprawdzenie uderzeniem Edouarda Mendy'ego. Pozostało 20 minut podstawowego czasu i Chelsea FC nie pozwala gospodarzom na zdobycie prowadzenia. Robi się nerwowo w Liverpoolu.

Skuteczna interwencja Antonio Ruedigera, który pojedynkował się we własnym polu karnym z Diogo Jotą. Zawodnikom z Anfield zaczynają kończyć się pomysły na sforsowanie defensywy z Londynu, ale jest jeszcze na to trochę czasu.

Ponad godzina spotkania na Anfield za drużynami i pozostaje kompromisowo. Odrobinę rozbici po wyrównaniu Mohameda Salaha podopieczni Thomasa Tuchela otrząsnęli się i aktualnie radzą sobie z atakami przeprowadzanymi przez gospodarzy.

Trochę pozmieniali menedżerowie obu drużyn. Obraz spotkania generalnie pozostaje taki sam - Liverpool FC z przewagą pod względem posiadania piłki, natomiast jego przeciwnik nie rezygnuje od czasu do czasu z postraszenia dynamicznym atakiem.

Diogo Jota stara się być groźniejszym zawodnikiem na desancie niż zmieniony przez niego w pierwszej połowie Roberto Firmino. Przed momentem Portugalczyk oddał uderzenie głową po wrzutce z głębi pola, ale nie skierował futbolówki pod poprzeczkę z bramce Edouarda Mendy'ego.

Mohamed Salah ruszył energicznie w kierunku Antonio Ruedigera oraz Cesara Azpilicuety, ale nie przebił się przez ten mur zawodników Chelsea FC. Menedżer Thomas Tuchel zdecydował się na załatanie dziury w defensywie Thiago Silvą kosztem ofensywnie usposobionego Kaia Havertza.

Rozpoczęła się druga połowa spotkania, a gospodarze na pewno z apetytem na udokumentowanie przewagi liczebnej kolejnym golem i odwrócenie rezultatu. Chelsea FC w trudnym położeniu, ale przecież futbol widział niejednokrotnie zwycięstwa mimo osłabienia.

Chelsea FC. Schodzi: Kai Havertz. Wchodzi: Thiago Silva.

Chelsea FC. Schodzi: N'Golo Kante. Wchodzi: Mateo Kovacić.

Czy Liverpool FC zdobędzie prowadzenie po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Cristiano Ronaldo Junior w formie jak tata!

Bardzo gorąco w doliczonym czasie. Liverpool FC wykorzystał rzut karny strzałem Mohameda Salaha, a na dodatek po przerwie będzie rywalizować w jedenastu przeciwko dziesięciu przeciwnikom. To dlatego, że sędzia zdecydował się na pokazanie czerwonej kartki Reece'owi Jamesowi. Po znacznie ponad 45 minutach na Anfield jest 1:1.

Żółtą kartkę otrzymał Edouard Mendy za niesportowe zachowanie.

Gol! Strzelił Mohamed Salah. 

Żółtą kartkę otrzymał Antonio Ruediger za protestowanie.

Czerwoną kartkę otrzymał Reece James za faul we własnym polu karnym. Jedenastka w doliczonym czasie!

Doliczone trzy minuty.

Liverpool FC. Schodzi: Roberto Firmino. Wchodzi: Diogo Jota.

Będzie zmiana spowodowana urazem Roberto Firmino.

Dobra szansa na podwojenie prowadzenia przez Chelsea FC. Piłka trafiła po kolejnym szybkim ataku do Masona Mounta, a ten zdecydował się na płaskie uderzenie. Piłka kopnięta przez zawodnika ofensywnego The Blues przeturlała się nieznacznie obok dalszego słupka w bramce Alissona.

Umiejętna współpraca Virgila van Dijka oraz Alissona i ponownie pewne rozczarowanie wymalowało się na twarzy Romelu Lukaku. Sprowadzony w letnim oknie transferowym napastnik nie ma łatwego zadania, ale na pewno nie zwątpi i będzie konsekwentnie szukać możliwości poprawienia wyniku.

Liverpool FC miał możliwość odrobienia strat po rzucie rożnym. We własne pole karne powrócił jednak Marcos Alonso i rządził w powietrzu. Wyekspediował on futbolówkę po dośrodkowaniu wykonanym przez Andrewa Robertsona.

Liverpool FC musi organizować się do odrabiania strat. Juergen Klopp zachowuje względny spokój w pobliżu boiska, ale jego podopieczni muszą przyspieszyć, jeżeli chcą podnieść temperaturę w pobliżu bramki strzeżonej przez Edouarda Mendy'ego. Na razie jest przerwa spowodowana urazem Jorginho.

Gol! Strzelił Kai Havertz. Asystował mu Reece James. 

Chelsea FC postawiła na swoim w piłkarskim przeciąganiu liny i objęła prowadzenie. Nieco ponad 20 minut rywalizacji za drużynami i The Blues mają czego bronić po uderzeniu Kaia Havertza. Przymierzył on do bramki Alissona po dograniu Reece'a Jamesa. Liverpool FC w opałach!

Romelu Lukaku starał się prawdopodobnie staranować swoim rajdem wszystkich obrońców z Liverpoolu. Przyspieszenie reprezentanta Belgii, ale natrafił na Virgila van Dijka. Holender stara się przypomnieć, jak wysokiej klasy jest zawodnikiem i wygrał pierwszy w meczu, tak poważny pojedynek z napastnikiem Chelsea FC.

Andrew Robertson rozpędził się w swoim stylu na skrzydle. Wymiana podań pozwoliła wymanewrować obrońców z Londynu, jednak płaskie dośrodkowanie nie dotarło do centralnie ustawionego Mohameda Salaha. Liverpool FC przypomniał przeciwnikom, że potrafi groźnie atakować bocznymi strefami boiska.

Dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry szybowało w kierunku centralnie ustawionego Antonio Ruedigera. W ostatnim momencie połapali się we wszystkim podopieczni Juergena Kloppa i nie pozwolili rodakowi swojego menedżera na sprawdzenie uderzeniem Alissona.

Kibice przyglądają się pierwszym próbom przedostania z piłką do bramki przeciwnika. Starali się niebezpiecznie zaatakować zarówno gospodarze, jak również przyjezdni, jednak są to na razie tylko sygnały ostrzegawcze. Widać respekt w obu zespołach.

W obu jedenastkach nie brakuje piłkarzy potrafiących robić różnicę w ofensywie. Juergen Klopp ma zaufanie do ofensywnego tria Mohamed Salah, Roberto Firmino i Sadio Mane. Thomas Tuchel wcześnie postawił na Romelu Lukaku kosztem Timo Wernera, a za plecami reprezentanta Belgii ustawił Kaia Havertza i Masona Mounta. Pora na pierwszy gwizdek spotkania!

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sędzia popełnił koszmarny błąd. Jego reakcja stała się hitem sieci

Sędzia: Anthony Taylor

Timo Werner w czasie treningu poprzedzającego starcie z The Reds.

 

Triumfator Ligi Mistrzów oraz posiadacz Superpucharu UEFA również rozpoczął sezon w Premier League od zdobycia sześciu punktów, strzelenia pięciu goli i bez straconej bramki. Chelsea FC rozprawiła się z Arsenalem FC w derbach Londynu i podbudowana tym sukcesem postara się o przedłużenie passy w Liverpoolu.

Thomas Tuchel nie oszczędzał podopiecznych w czasie przygotowań do meczu.

 

Przygotowania zespołu z Anfield.

 

Liverpool FC ma za sobą dwa zwycięstwa na początek sezonu w Premier League. Podopieczni Juergena Kloppa wygrali 2:0 w poprzednim meczu z Burnley. Wcześnie wyszli na prowadzenie dzięki strzałowi Diogo Joty, a później sytuację The Reds uspokoił drugim golem Sadio Mane.

Kibice The Reds liczą na podobne uderzenia w sobotnie popołudnie.

 

Liverpool FC i Chelsea FC zmierzą się w bardzo dobrze zapowiadającym się sobotnim meczu Premier League. Będzie to deser na angielskich stadionach. Oba kluby w niedalekiej przeszłości potrafiły zwyciężyć w Lidze Mistrzów.

>
Zobacz również