WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Zagłębie Sosnowiec
36' Vamara Sanogo
Piast Gliwice
67' Aleksandar Sedlar 80' Tomasz Jodłowiec
1:2

No to koniec! Zagłębie nie dało rady, Piast ze zwycięstwem na inaugurację. Słaba pierwsza połowa, trochę lepsze kolejne 45 minut.

Kirkeskov miał dużo szczęścia w tym wślizgu, przy okazji piłka zahaczyła o nogę Wrzesińskiego i Szmatuła zacznie od bramki. Zostało 60 sekund nadziei Zagłębia. 

No i zmarnowana kolejna okazja dla Zagłębia. Żaden z graczy beniaminka nie doszedł do dośrodkowania. 

Zablokowany strzał Banasiaka wprowadził bardzo dużo zamieszania w polu karnym Piasta, ale brakło celnego uderzenia. 

Doliczone cztery minuty. 

Piast. Schodzi: Joel Valencia. Wchodzi: Patryk Sokołowski.

Coś się ruszyło. Banasiak zaskakująco zza szensastki. Piłka dwa metry obok słupka. 

Piłkarze więcej leżą niż grają. Przed chwilą Valencia opatrywany za linią. 

Niebywałe, że Jodłowiec tak zakręcił rywalem przed szesnastką. Wszystko dobrze, ale podanie do nikogo. 

I tempo spadło, piłkarzy łapią pierwsze skurcze. Już na inaugurację, ciekawe. 

Od straty bramki Zagłębie zupełnie bez pomysłu, jakby znokautowane. Ciężko będzie odwrócić ten mecz. 

Gol! Strzelił Tomasz Jodłowiec. 

Piłkarski kryminał w wykonaniu Polczaka. Były reprezentant dostał piłkę na 25. metrze, zrobił kilka kroków, stoper nawet się nie ruszył i pozwolił rywalowi strzelić zza szesnastki. Piękna bramka, Kudła bez szans. 

Kapitalne zagranie Maka do Jodłowca, były kadrowicz w sytuacji sam na sam z Kudłą, ale pomimo złego przyjęcia Jędrych prawie zaliczył swojaka. Coraz ciekawiej w Sosnowcu. 

Próba strzału Maka. Wyglądało groźniej niż w rzeczywistości. 

Jeśli Piast dzisiaj nie wygra, to zmarnowane główki będą im się śniły po nocach. Jak nie Papadopulos, to teraz Mak. Bodaj piąta kapitalna okazja do uderzenia głową. 

Ależ to było zaskakujące. Wszyscy spodziewali się dośrodkowania Sanogo, a Iworyjczyk uderzył w bliższy róg. Szmatuła nie dał się jednak zaskoczyć. 

Valencia jak w całym meczu - dobra akcja, ale do pewnego momentu. Teraz znalazł się przed szesnastką, nie wiedział jednak, co zrobić z piłką. I oczywiście ją stracił. 

Milewski bardzo odwaznie. I słusznie. 20-latek huknął z 30 metrów, tuż nad poprzeczką. Szmatuła mógł mieć kłopoty. 

Gol! Strzelił Aleksandar Sedlar. 

Kudła położony na ziemi, strzał w drugi róg. 

Karny dla Piasta! Polczak zagrał piłkę ręką. 

Sędzia Musiał idzie przyjrzeć się sytuacji. Chodzi o możliwe zagranie Polczaka ręką. 

Wszystkie te próby Piasta jakieś takie... koślawe. A to za mocne dośrodkowanie, a to niecelne podanie. Ciągle czegoś brakuje. 

Zagłębie S. Schodzi: Dejan Vokić. Wchodzi: Callum Rzonca.

Znowu Papadopulos. Czech nie ma swojego dnia. Strzał zdecydowanie daleko od bramki. 

Lewą stroną szalał Valencia, ale znowu brakło mu wsparcia kolegów. Ekwadorczyk osaczony. 

Kirkeskov próbował oskrzydlić akcję. Duńczyk jednak wyraźnie spóźniony, w dodatku zablokowany. Piast ciągle próbuje wyrównać. 

Dobra akcja zmiennika Jagiełły. Spokojnie popatrzył i wycofał do Dziczka. Strzał jednak zagroził tylko bandom reklamowym i fotoreporterom. 

Piast. Schodzi: Jorge Felix. Wchodzi: Aleksander Jagiełło.

Znakomity rajd Udovicicia lewą stroną. Kirkeskov w ostatniej chwili przeciął dobre dośrodkowanie, bo Szmatuła zaspał na linii bramkowej. 

Koncertowo zepsuta kontra Piasta. Wyszli 3 na 3, Papadopulos miał miejsce, czas i partnerów. Szukał Maka, trafił w nogi obrońcy. 

Pietrowski dośrodkował zdecydowanie za wysoko dla Felixa. 

Bardzo dobre wyjście Kudły. Kirkeskov zmusił go do wyjścia na 10. metr i prawie staranowania Papadopulosa. 

Co z tego, że Valencia minął dwóch rywali przed polem karnym, skoro rywale bez ładu i składu wbiegli w pole karne. Żaden z nich nie był blisko przejęcia podania. 

Od razu Zagłębie z kontrą. Nowak rozprowadził akcję do Sanogo, ten kropnął z linii 16. metra i Szmatuła uratował Piasta. 

Z piłką minął się i stoper Zagłębia, i Mak. Po akcji. 

Sedlar przepuścił piłkę między nogami, ale nie pozwolił Wrzesińskiemu wedrzeć się w pole karne. 

Piłkarze wrócili do gry. Na razie bez zmian w składach. 

Papadopulos na spalonym i Piast musi zaczekać na 2. połowę, by spróbować wyrównać. Na razie mecz na bardzo słabym poziomie, celnych strzałów jak na lekarstwo. Pierwsze udane uderzenie przyniosło Zagłębiu dość przypadkowego gola. Lepsze okazje stworzyli gliwiczanie, ale Papadopulos zostawił skuteczność na urlopie. 

A jednak szansa, doliczone dwie minuty.

Valencia czasem szybciej działa niż myśli. Prosta strata na prawej stronie i chyba przed przerwą nie uda się już wyrównać. 

Błąd Polczaka, bramkarza Kudły i sędziego Musiała. Koledzy zderzyli się przed bramką, Papadopulos był zamieszany, ale nie faulował. Arbiter jednak gwizdnął i nawet nie można zweryfikować VARem. 

Pietrowski myślami na wakacjach, bo zupełnie zaskoczył go Sanogo. Po chwili jednak udany wślizg i Piast uratowany przed groźną kontrą. 

Świetne zachowanie Valencii. Piłkarz Piast obrócił się z piłką i błyskawicznie strzelił zza szesnastki. Mocno, ale w boczną siatkę. 

Zagłębie rozochocone. Piast ratował się wybiciem po wrzutce Udovicicia. 

Gol! Strzelił Vamara Sanogo. 

Kwintesencja Ekstraklasy, nawet trudno opisać to, co się właśnie stało. Nieudany rzut rożny, piłka wybita na 25. metr, Polczak główkował w pole karne, tam piłka odbiła się od dwóch piłkarzy Zagłębia, spadła pod nogi Sanogo. Iworyjczyk uderzył w Szmatułę, futbolówka trafiła w jednego z piłkarzy Piasta i Sanogo musiał już trafić z bliska. 

No wreszcie, Zagłębie ruszyło. Wrzesiński w duecie z Sanogo wywalczył rożnego. 

Piłkarze Zagłębia reklamują zagranie ręką po rzucie rożnym, ale nie zapowiada się na zmianę decyzji. 

Na razie bardzo dobry mecz Maka. Hasa prawą stroną i ciągle zagraża Zagłębiu. Po jego wstrzeleniu piłki Felix nie zdołał celnie uderzyć. 

No i jak to bywa, nagle z totalnego paździerza robi się mecz. Mak wdarł się prawą stroną, znowu świetnie dośrodkował, a Papadopulos ponownie spudłował głową z bliska. Teraz największa pomyłka, powinno być 1:0. 

 

 

Piłka zupełnie nie klei się piłkarzom do nóg... Valencia zgubił futbolówkę i po kontrze. 30 minut naprawdę słabego meczu. Poniedziałek z Ekstraklasą w pełnej krasie. Mecz dla koneserów. Albo dla masochistów. Nazywajcie jak chcecie. 

 

Kudła profilaktycznie śledził piłkę, ale strzał Kireskova zaskoczyłby go jedynie wtedy, gdyby bramka miała 4,5 metra wysokości. 

No i może coś się ruszy. Piast przyspieszył i Felix wywalczył wolnego w narożniku pola karnego. 

Panowie, rozumiemy, pierwszy mecz, powrót po 10 latach, ale wypada podać dokładnie na 5 metrów.

Milewski za mocno rozciągnął piłkę do prawej strony. Oprócz Sanogo, trudno w ogóle kogokolwiek wyróżnić w Zagłębiu. Ba, żadne nazwisko nie wryło się w pamięć. 

Myślimy, co napisać o ostatnich minutach i stwierdzamy, że chyba najlepiej wspomnieć o niezłej pogodzie w Sosnowcu. Bo rajdem Valencii nie ma się co przejmować. 

Któż mógł główkować jak nie Papadopulos? Czech - specjalista od tego elementu - doszedł do dośrodkowania Dziczka. Czech znowu jednak za wysoko. 

Piłkę ustawił Tomasz Nowak. O strzale nie warto nawet pisać. Wszystko źle. 

Sanogo poprzepychał się i wywalczył faul. Czerwiński przewinił 25 metrów przed polem karnym, pachnie strzałem. 

Trener Dudek krzyczy "szybciej, szybciej". Zawodnicy nie za bardzo słuchają, wszystkie akcje Zagłębia na stojąco. 

Sanogo jeńców nie bierze. Raz musiał zdać się na łaskę sędziego Musiała, teraz znowu popracował na żółtko. Napastnik Zagłębia wciąż bez indywidualnego napomnienia. 

Mak znowu czarował, ale bez efektu. Piast zasiedział się na połowie Zagłębia. 

Ohohoh, Mak położył Polczaka na ziemi, stoper Zagłębia chyba jeszcze zbiera się z murawy. Dośrodkowanie skrzydłowego Piasta doszło do Papadopulosa, ale Czech źle uderzył piłkę w bardzo dobrej sytuacji. Strzał głową nad poprzeczką. 

10 minut względnej przewagi Piasta, ale na razie dużo nerwów. 

Umiejętnie w środku pola przepchnął się Sanogo. Napastnik Zagłębia ustawił sobie piłkę na strzał, jednak kropnął wysoko nad poprzeczką. 

Nowak ma pokrętło w nodze. Dwoma ruchami zrobił sobie miejsce do dośrodkowania, jednak wrzutka niegroźna. Kirkeskov zgrał klatką piersiową do bramkarza Piasta, Szmatuły. 

Na pewno najgroźniejsza akcja Piasta. Trzecie prostopadłe podanie znalazło adresata. Mak do Felixa, Hiszpan wstrzelił piłkę i mogła paść bramka samobójcza. Po chwili rożny bez zagrożenia, zacznie Kudła. 

Zagłębie odpowiada tym samym, długa piłka od Polczaka. Na razie na rozgrzewkę dla Szmatuły. 

Piast zupełnie zdominował pierwsze 120 sekund, Zagłębie nie powąchało piłki. Dopiero teraz wznawia Kudła po nieudanym podaniu Jodłowca. 

Valencia w pierwszym sprincie. Papadopulos szukał go prostopadłym podaniem. 

No to gramy!

Zagłębie jest z kolei skazywane na porażkę - sosnowiczanie zrobili transfery na miarę budżetu. Pytanie tylko, czy to wystarczy na utrzymanie Ekstraklasy. 

Piast dopiero rzutem na taśmę utrzymał się w Ekstraklasie, wygrał w ostatniej kolejce z Termaliką. Teraz Waldemar Fornalik chce uniknąć nerwówki, stąd kilka niezłych transferów przed sezonem. 

Ekstraklasa po 10 latach wraca do Sosnowca. Mecz Zagłębia z Piastem Gliwice kończy 1. kolejkę rozgrywek. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.