WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Arka Gdynia
15' Nabil Aankour 27' Luka Zarandia 75' Maciej Jankowski 87' Adam Deja 89' Luka Zarandia
Wisła Kraków
20' Zdenek Ondrasek 77' Marcin Wasilewski
4:1

Momentami to był koncert Arki. Gdynianie w wielkim stylu rozbili Wisłę 4:1.

Doliczone trzy minuty. 

Gol! Strzelił Luka Zarandia. 

Egzekucja w wykonaniu Gruzina. Świeżo wprowadzony Marcus da Silva uderzył w dłuższy róg, Lis jeszcze zdołał odbić, ale dobitka Zarandii była znakomita. Nokaut. 

Steibors zabawił się w piłka parzy, ale Łotysza uratowali koledzy. Wiśle brakuje wykończenia.

Żółtą kartkę otrzymał Adam Deja. Chamskie wejście pomocnika Arki. 

Dało się to lepiej rozwiązać. Akcja w duecie Zarandia - Danch, zakończona anemicznym strzałem. 

Wyborna interwencja Steinborsa, Łotysz wybił strzał z linii bramkowej. Uderzał Palcić, a próbował dobijać Ondrasek. 

Deja wrócił do gry, a Wisła ciągle się nie poddaje. Ondrasek wyłożył piłkę Boguskiemu, ale stoperzy byli czujni jak ważka. 

Deja leży i cierpi we własnym polu karnym. 

Jeszcze mogło zrobić się gorąco. Boguski zablokowany, a poprawka Imaza zatrzymała się na poprzeczce. 

28 do 16 w strzałach. Tak, to nie pomyłka. Dzieje się w Gdyni.

Arce należy się szacunek. 3:1, a im ciągle mało. Na pewno ponad 10 rzutów rożnych na ich koncie. 

Żółtą kartkę otrzymał Marcin Wasilewski. Jakby wyładował irytację po swoim błędzie.

Gol! Strzelił Maciej Jankowski. Asystował mu Nabil Aankour. 

Wasilewski jakby zapadł w sen zimowy. Aankour wygrał pojedynek główkowy z Sadlokiem, zza pleców Wasyla wybiegł Jankowski i na raty pokonał Lisa. Interwencja Sadloka na linii brakowej była definicją rozpaczliwej akcji. 

Arka Gdynia. Schodzi: Michał Nalepa. Wchodzi: Adam Danch.

Steinbors jakby wziął przykład z Lisa. Łotysz wypluł przed siebie strzał Kolara. 

Nie chcemy skłamać, ale to jakaś 38 próba Arki. Z daleka strzelał Janota. Spora pomyłka. 

Marciniak na wiwat, w 10. rząd trybun. 

I znowu Arka czai się na błąd. Aankour kropnął z daleka, ale został zablokowany. 

Wisła Kraków. Schodzi: Dawid Kort. Wchodzi: Marko Kolar.

Kostal zrobił to perfekcyjnie, technicznie przerzucił piłkę nad stoperami, ale Ondrasek zupełnie się pogubił. 

Co nie zmienia faktu, że Biała Gwiazda coraz aktywniejsza. Halilović był osamotniony, więc wbiegł w pole karne nie czekając na kolegów i uderzył w Steinborsa. 

No takich sytuacji nie można marnować, jeśli myśli się o punktach. Wczesniej Boguski, teraz Kostal miał sporo miejsca, a sprawdził wytrzymałość pleców Zbozienia. 

Wasilewski, jak przystało na byłego gracza Leicester, jak cwany lis. Tak długo prowokował Jankowskiego do strzału, aż ten kropnął w niego. 

Wasilewski w swoim stylu. W skrócie bezkompromisowo. Faul stopera w środku pola. 

Boguski doczeka się memów ze swoim pudłem. Dośrodkowanie, bezpańska piłka i przy stoperach Arki będących na grzybach Boguski nie trafił do siatki z trzech metrów!

Lis teraz nie musiał nic robić. Może i dobrze, bo różnie z tym bywało. Strzał Janoty po rykoszecie od Sadloka wyszedł na rzut rożny. 

Lis jest dzisiaj tak elektryczny, że zasiliłby pół Gdyni, Rumię i Wejherowo. Uderzenie z daleka wyplute przed siebie. 

Kostal przesadził z dryblingiem. Słowak chciał zbyt koronkowo rozwiązać akcję. 

 

No no no, nie posądzaliśmy, że Wisła tak szybko podniesie się po akcjach Arki. Ondrasek wystawił piłkę Kostalowi, Słowak uderzył mocno i Steibors powinien dać na tacę, że obdarzono go tak długimi palcami. 

Zarandia zagrał nonszalancko do przodu, jakby pomyślał: "A może tak zostawić wszystko i wrócić za Kaukaz"?

Raz z lewej, raz z prawej... rzuty rożne mogą przyprawić Wisłę o mdłości, to już trwa pięć minut. 

Arka brnie do przodu jak atomowa łódź podwodna. Kolejne próby strzałów, rykoszety, wybuchy, pościgi... W Gdyni nie da się nudzić. 

Twardy jak skała Wasilewski wymiótł dośrodkowanie Marciniaka. 

No to wracamy, liczymy na co najmniej równie dobre 45 minut.

Daniel Stefański zaprosił piłkarzy do szatni. Całkiem dobry mecz, dużo szybkich akcji, trzy gole, czego chcieć więcej od naszej macierzystej Bundesligi?

To nie są dobre minuty Halilovicia, czasem obwody się przegrzewają. Dwie minuty po faulu strzał z 45. metrów na wysokości bramki do rugby. W sumie jesteśmy w Gdyni, więc czemu nie?

Gdyby nie bezmyślny faul Halilovicia, nie mielibyśmy o czym pisać. Najsłabszy fragment spotkania jak na razie. 

Olaboga, Sadlok i jego przyjęcie piłki na pięć metrów do przodu... Musiał ratować się wybiciem piłki w aut. 

Który to już raz Arka tak rozgościła się w polu karnym Wisły? Brakowało tylko kocyka, kawki i owoców. 

Jankowski trochę spóźniony, jakby nie spodziewał się, że Zbozień dojdzie do piłki. Sadlok poradził sobie z wrzutką. 

Aankour ma ciężki żywot z Palciciem. Najpierw cios w twarz, po pięciu minutach wycięcie równo z trawą. 

Stadion w Gdyni prawie odleciał, ale arbiter ukrócił radość. Jankowski, wychodzący sam na sam, był na nieznacznym spalonym. 

Jankowski haruje na całym boisku. Po uderzenie głową wybił piłkę w linii bramkowej, Steinbors nie dałby rady. 

Tragiczne rozegranie Steinborsa. Arka dała się zepchnąć, Łotysz musiał zaczynać akcję, ale lepiej nie oceniać tego podania, bo bramkarz poczułby się urażony. 

Arka może się podobać. Jankowski wbiegł z piłką w pole karne, pokręcił kołowrotki i przy biernej postawie Sadloka zdołał strzelić. Uderzenie jednak było zagrożeniem głównie dla kanapek/kaw kibiców. 

Gol! Strzelił Luka Zarandia. 

Siedem minut Wisła cieszyła się z remisu. Asystę może sobie zapisać Sadlok. Dośrodkowanie Marciniaka, strzelał Zarandia, ale tak nieszczśliwie dla Sadloka, że po odbiciu od obrońcy Gruzinowi pozostało tylko wepchnąć piłkę do siatki. 

Nazwijmy to okazją. Po dośrodkowaniu Marciniaka uderzał Janota, choć w sumie bardziej został trafiony piłką. 

Arka uspokoiła mecz, wręcz usypia Wisłę. 

Stały obrazek dzisiaj, czyli dośrodkowanie Arki. Wrzutka Marciniaka zatrzymała się na obrońcach Wisły. 

Gol! Strzelił Zdenek Ondrasek. Asystował mu Matej Palcić. 

Nonszalanckie wyprowadzenie piłki i są efekty. Strata Arki, dośrodkowania Palcicia i Ondraskowi nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę głową do siatki. Steinbors wyciągnięty jak struna nie dał rady. 

Arce ciągle mało. Kolejne dośrodkowania na ich koncie, tym razem nie tak groźne. 

Lis zrehabilitował się. Kapitalne dośrodkowanie, bramkarz Wisły został na linii i rozpaczliwą interwencją wybił uderzenie głową z bliska!

Gol! Strzelił Nabil Aankour. 

Nie popisał się Lis. Aankour złamał akcję do środka i uderzył sprzed pola karnego. Niezbyt mocno, ale na bramkarza Wisły to wystarczyło. 

Ondrasek rozczarowany swoim zachowaniem. Po prostej stracie Arki Wisła wyszła z kontrą, ale Czechowi trochę brakło koncepcji. 

12 minut i bodaj 6-7 strzał? Imaz z daleka, wysoko nad bramką, choć trzeba docenić decyzję. 

Imaz znalazł się pod linią końcową, widział nadbiegającego Korta, ale pomocnik Wisły chyba nie wierzył w powodzenie. A szkoda, był spóźniony pół kroku, inaczej wepchnąłby piłkę do siatki. 

Trwa ostrzał, tym razem ze strony Arki. Chwała Zbozieniowi, że przed dośrodkowaniem spojrzał w pole karne i zmusił Sadloka do wysiłku. Po chwili szczęścia próbował Janota. 

Wrzutka Arki całkiem dobrej jakości, zabrakło tylko przyłożenia głowy. 

Odpowiedź Arki. Błyskawiczne przejęcie piłki, w polu karnym znalazł się Jankowski, ale z ostrego kąta było trudno o coś więcej niż ostemplowanie Lisa. 

Wow, Halilović ma kopyto. Chorwat kropnął z woleja po rzucie rożnym, Steinbors końcami palców wygarnął ją spod poprzeczki. 

Czy to na pewno ekstraklasa? Szybko wyprowadzona kontra, Imaz zrobił sobie miejsce przyjęciem piłki i huknął z daleka w słupek!

Na razie wzajemna wymiana uprzejmości, typowa dla ekstraklasy - ja do Ciebie, Ty do mnie i strata. 

Lis popisał się refleksem. Arkowcy prawie go zaskoczyli po dośrodkowaniu Marciniaka. 

Trybuny w Gdyni po raz pierwszy ożywiły się. Wrzucał Deja, strzał głową i pewny chwyt Lisa. 

Bardzo agresywnie próbuje Arka. Boguski musiał wrócić pod własne pole karne. 

No to zaczynamy. Oby jazdę bez trzymanki. 

Spotkanie poprowadzi Daniel Stefański z Bydgoszczy. 

W składzie Wisły debiutuje od początku prawy obrońca, Matej Palcić.

Arka walczy o czołową ósemkę. Zbigniew Smółka dotarł do piłkarzy i są efekty. Gdynianie radzą sobie coraz lepiej, po przeciętnym starcie zbliżyli się do najlepszych w kraju. 

W lepszej sytuacji jest Wisła Kraków, ale po efektownym początku Białej Gwiazdy spodziewano się więcej niż tylko szóstego miejsca. 

To może być bardzo widowiskowe spotkanie. W Gdyni zmierzą się Arka z Wisłą Kraków, które ostatnio strzelają jak na zawołanie. 

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.