Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
Zagłębie Sosnowiec
5' Tomasz Hołota 88' Rubio
Warta Poznań
39' Łukasz Spławski 50' Aleks Ławniczak
0:2

Koniec. Warta Poznań mogła wygrać wyżej niż 2:0, gdyby Mateusz Kupczak nie zmarnował rzutu karnego, ale i bez tego może być z siebie zadowolona. Dzięki zwycięstwu znalazła się w tabeli dwa punkty za wiceliderem Stalą Mielec.

Doliczone trzy minuty do podstawowego czasu.

Nie ma gola! Mateusz Kupczak! 

Z reguły skuteczny egzekutor jedenastek pomylił się w najmniej szkodliwym dla Warty Poznań momencie. Uderzenie Mateusza Kupczaka zostało poskromione przez Krystiana Stępniowskiego. Ładna interwencja.

Faul Bartłomieja Babiarza na Mariusz Rybickim skutkuje rzutem karnym dla Warty Poznań.

Żółtą kartkę otrzymał Rubio za faul na Jakubie Apolinarskim.

Nie takie rzeczy widział futbol, ale prawdopodobnie w ten weekend nie poznamy beniaminka PKO Ekstraklasy. Chyba że Zagłębie Sosnowiec strzeli trzy gole.

Ole! Kacper Łopata strzelił po podaniu Szymona Pawłowskiego za wysoko i to zdecydowanie. Akurat w tym momencie równo po 30 uderzeń oraz fauli. Zażarta walka.

Akcja zbudowana przez zmienników. Rubio nie wykorzystał podania Quentina Seedorfa i oddał uderzenie ponad poprzeczką w bramce Adriana Lisa. Ten ostatni coraz bliżej zachowania czystego konta.

Trudna walka lidera klasyfikacji strzelców z obrońcami również w trwającym meczu.

 

   

Szymon Pawłowski posłał piłkę w pole karne przyjezdnych. Potoczyła się ona po murawie w objecia Adriana Lisa, a założenie było takie, żeby została opanowana przez Fabiana Piaseckiego.

Nie ma już na boisku autora pierwszego gola. Łukasz Spławski popracował na desancie, a jego zadania przejął Mateusz Szczepaniak. Ostatni fragment z faulami, a nie ze strzałami, ale to zmienia się. Jednego i drugiego nie brakuje.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kapitalna sztuczka Lewandowskiego na treningu Bayernu!

Po stronie Zagłębia Sosnowiec komplet zmian wykorzystany. Pozostało przyglądać się końcówce spotkania i wierzyć w wytypowaną jedenastkę. Piotr Tworek może przygotować jeszcze dwóch zmienników.

Zagłębie Sosnowiec. Schodzi: Tomasz Nawotka. Wchodzi: Mateusz Szwed.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Liverpool nie może świętować tytułu z kibicami. Piłkarze zrobili więc to!

Wywołany do tablicy Fabian Piasecki oddał dwa uderzenia z bliska. Ostatnio nie na szczęścia, a może opanowania w swoich sytuacjach podbramkowych. Na dodatek wyśmienicie zachował się Adrian Lis i ochronił zaliczkę przyjezdnych.

Zagłębie Sosnowiec zabrało się do atakowania. Piłka ostatnio w posiadaniu gospodarzy, a Warta Poznań zajmuje pozycje obronne i tam zajmuje się rozbijaniem tych ataków.

Przypomniał o sobie Fabian Piasecki, ale nie niebezpiecznym strzałem, a przewinieniem na Mateuszu Kupczaku. Gospodarze musieli po gwizdku wycofać się na własną połowę boiska.

Ofensywna zmiana szkoleniowca gospodarzy, ale kompletnie nie ma czego bronić. Kolejne niepowodzenie i lądowanie na kilka dni w strefie spadkowej wisi w powietrzu.

Bombardowanie trwa i już 19 strzałów, ale kłamstwem byłoby powiedzieć, że jakość większości jest zadowalająca. Szczególnie Zagłębie Sosnowiec pudłuje na potęgę.

Aleks Ławniczak przymierzył głową na 2:0!

 

Gol! Strzelił Aleks Ławniczak. Asystował mu Jakub Kiełb. 

Rośnie przewaga Warty Poznań! Już 2:0 po strzale Aleksa Ławniczaka. Wykazywał się ten zawodnik interwencjami we własnym polu karnym, a i przydał się pod bramką Zagłębia Sosnowiec. Uderzył on głową do siatki z bliska po perfekcyjnym dośrodkowaniu Jakuba Kiełba z rzutu rożnego. Coraz więcej wskazuje na zwycięstwo podopiecznych Piotra Tworka.

Po interwencji Mariusza Rybickiego rzut rożny dla zespołu z Sosnowca. Wrzutka Szymona Pawłowskiego do Filipa Karbowego, który nie przymierzył równie dobrze jak na przykład w meczu z Sandecją Nowy Sącz. Od bramki Adrian Lis.

Druga połowa rozpoczęta, czyli na około 45 minut koniec matematyki, a boiskowa rzeczywistość.

Pierwsza połowa dla Zielonych.

 

Czy Warta Poznań straci gola po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Można sobie pogdybać. Jeżeli Warta Poznań utrzyma korzystny wynik i wygra, to zmniejszy stratę w tabeli do wicelidera Stali Mielec z pięciu do dwóch punktów. Ponadto nie będzie w sobotę awansu Podbeskidzia Bielsko-Biała.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kuriozalny samobój z polskiej ligi

Przerwa. Sporo ataków, a jeden z nich skuteczny. Warta Poznań schodzi do szatni z prowadzeniem 1:0 dzięki strzałowi Łukasza Spławskiego. Zieloni bliżej zakończenia pasma niekorzystnych wyników.

Dynamicznie, energicznie, 16 strzałów do tego momentu, a obie jedenastki jeszcze mają zamiar poprawić rezultat zanim sędzia Mariusz Złotek zaprosi je do szatni na przerwę.

Warciarze na prowadzeniu w Sosnowcu. Na dodatek ponownie zaatakowali i Robert Janicki nieomal wpakował futbolówkę z bliska do bramki Krystiana Stępniowskiego.

 

Gol! Strzelił Łukasz Spławski. Asystował mu Mariusz Rybicki. 

Efektem wspomnianej wymiany ciosów jest prowadzenie Warty Poznań. Tak, zanosiło się na zmianę rezultatu, ponieważ liczba ataków zakończonych strzałami rosła. Łukasz Spławski wykorzystuje szansę od trenera Piotra Tworka. Ten napastnik zastępuje w przodzie Gracjana Jarocha. Po podaniu Mariusza Rybickiego poznaniak przełożył sobie przeciwnika i pokonał uderzeniem Krystiana Stępniowskiego. Zieloni mają zaliczkę!

Zagłębie Sosnowiec idzie na wymianę ciosów z czołowym pierwszoligowcem. Patryk Małecki zbudował atak z jeszcze bardziej doświadczonym Szymonem Pawłowskim i na zakończenie strzelił w boczną siatkę. Adrian Lis musiał tego pilnować.

Warta Poznań blisko zdobycia prowadzenia! Mocno zapachniało golem, ale to zwodniczy aromat. Do rzeczy. Mariusz Rybicki strzelił celnie, ale świetną interwencją popisał się Krystian Stępniowski. Nie trzeba było długo czekać na kolejną szansę, tyle że Łukasz Spławski główkował niecelnie.

ZOBACZ WIDEO: Stadion RKS-u Okęcie zalany przez ulewy i strażaków. "Przy wsparciu miasta zaoferowaliśmy pomoc"

Jakub Kuzdra znalazł się przed polem karnym Zagłębia Sosnowiec przy okazji rzutu rożnego. Dobrze to antycypował i dostał piłkę wybitą za krótko po dośrodkowaniu. Defensor strzelił bardzo niecelnie i nawet trudno napisać, że postraszył Krystiana Stępniowskiego.

Sporo stałych fragmentów gry. Nie minęły dwa kwadranse i zaglądamy w statystyki, a tam 14 fauli. Sędzia utemperował kartonikiem dotąd tylko jednego krewkiego zawodnika Tomasza Hołotę.

W niedawno zakończonym meczu Chojniczanki z Chrobrym Głogów padło aż siedem goli. Może tak jeszcze jedna kanonada w Sosnowcu!

 

Warta Poznań odpowiedziała od razu dwiema szarżami na atak zakończony strzałem Szymona Pawłowskiego. Jakub Kiełb strzelił nieznacznie obok słupka, a Michał Jakóbowski dał się zablokować. Sporo uderzeń, ale wciąż bezbramkowo w Sosnowcu.

Celne uderzenie Szymona Pawłowskiego było następnym testem dla Adriana Lisa. Dobra interwencja bramkarza przyjezdnych, a rutyniarz przeegzaminował go po zbiegnięciu ze skrzydła w pole karne. Po raz pierwszy rozluźniła się defensywa z Poznania.

Z dwoma dośrodkowaniami zmierzył się w krótkim okresie Adrian Lis. Poradził on sobie zarówno z płaskim zagraniem, jak i z wysoko zawieszoną futbolówką. Doświadczony już bramkarz odebrał gospodarzom nadzieję na oddanie strzału.

Skuteczna interwencja Aleksa Ławniczaka we własnym polu karnym po wrzutce Szymona Pawłowskiego z rzutu wolnego. Nie pozwolił on na oddanie strzału żadnemu z zainteresowanych sosnowiczan. Na razie niewidoczny jest lider klasyfikacji strzelców Fabian Piasecki.

Za piłkarzami kwadrans rywalizacji i dotąd na trzy strzały kandydata do awansu Zagłębie Sosnowiec odpowiedziało jednym niecelnym w wykonaniu Patryka Małeckiego. Warta Poznań z niezłym otwarciem meczu.

Sporo dzieje się w polu karnym Zagłębia Sosnowiec. Dawno już Warta Poznań nie rozpoczęła meczu równie dynamicznie, ale prowadzenia dotąd nie objęła. Próbowali strzelić gola obrońcy Jakub Kuzdra oraz Aleks Ławniczak.

Rafał Grzelak nie przebiera w środkach i sprokurował kolejny stały fragment dla Warty Poznań. Wrzutka Jakuba Kiełba z rzutu wolnego trafiła do Łukasza Trałki. Weteran nie przypilnował jednak linii spalonego i jego strzał nie miał już znaczenia.

Dwa uderzenia oddane przez poznaniaków, ale jakość obu pozostawiała sporo do życzenia. Mariusz Rybicki strzelił w odpowiednio ustawionego przeciwnika, a Łukasz Trałka poprawiał niecelnie. Od bramki Krystian Stępniowski.

Żółtą kartkę otrzymał Tomasz Hołota za wcześnie popełnione przewinienie na Michale Jakóbowskim.

Odpowiednio ustawiony Szymon Pawłowski poradził sobie z dośrodkowaniem z rzutu wolnego wykonanym przez Roberta Janickiego. Najbardziej kreatywny pomocnik Warty Poznań zagrał za lekko w kierunku rosłych kompanów z klubu.

Początek konfrontacji na stadionie w Sosnowcu. Zagłębie przed szansą na poprawienie sytuacji w walce o utrzymanie, a Warta Poznań może zmniejszyć stratę do pokonanego już wicelidera Stali Mielec.

Czy Warta Poznań wygra mecz z Zagłębiem Sosnowiec?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Konfrontacja nabrała smaczku po porażce Stali Mielec 1:2 z Sandecją Nowy Sącz.

 

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

W poprzedniej kolejce Warta Poznań poniosła porażkę 1:2 z Puszczą Niepołomice.

 

Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka wygrała tylko jeden z sześciu ostatnich meczów, co wyraźnie obniżyło jej notowania w czołówce zaplecza PKO Ekstraklasy.

Warta Poznań ma zagwarantowane miejsce w barażach o awans, ale jednocześnie coraz mniejszą szansę na bezpośrednie przedostatnie się do PKO Ekstraklasy. Zieloni tracą pięć punktów do wicelidera Stali Mielec, a sześć do lidera Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Poznaj najlepszych pierwszoligowców poprzedniej kolejki.

 

Zespół z Sosnowca ma dwa punkty przewagi nad otwierającą strefę spadkową Odrą Opole. Zagłębie nie zdobyło kompletu punktów od trzech kolejek. W piątek postara się o lepszy wynik w konfrontacji z Wartą Poznań.

Piłkarze z Sosnowca przegrali poprzedni mecz na własnym stadionie.

 

Zagłębie Sosnowiec przegrało poprzedni mecz 0:2 z Chrobrym Głogów. Trójkolorowi już w pierwszej połowie stracili zawodnika wskutek czerwonej kartki dla Piotra Polczaka, a po przerwie nawet nie wykorzystali rzutu karnego.

>
Zobacz również