Polska rozpoczęła rywalizację w ME 2024 meczem z Norwegią. Biało-Czerwoni mieli za sobą serię siedem porażek z przeciwnikiem ze Skandynawii. Ostatnie zwycięstwo z Norwegią było w 2009 roku, czyli blisko półtorej dekady temu.
I seria nie została przerwana w europejskim czempionacie. Norwegia pokazała klasę na inaugurację turnieju, a gra jej przeciwnika pozostawiała dużo do życzenia. Wynik 32:21 dla zespołu ze Skandynawii nie pozostawiał złudzeń Polakom.
Pierwszego gola w meczu rzucił Polak. Nieco jeszcze rozkojarzeni reprezentacji Norwegii zgubili piłkę po niedokładnym podaniu. Mikołaj Czapliński przechwycił ją i po wymianie podań, popędził w kierunku bramki przeciwnika. Dobre wykończenie ataku w sytuacji sam na sam z bramkarzem dało skromne prowadzenie Biało-Czerwonym.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: bramkarz tylko patrzył, jak leci piłka. Co za gol!
Później jednak Polakom wiodło się znacznie gorzej i w obronie i w ataku, dlatego bramka Mikołaja Czaplińskiego była tylko miłym złego początkiem.
Zobacz pierwszego gola Polski w ME 2024:
Czytaj także: Wielcy nieobecni ME 2024. Nie zabrakło Polaków
Czytaj także: "Duży problem". Były reprezentant Polski nie ukrywał obawy przed ME 2024