Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Horror, punkt i niedosyt! - relacja z meczu Zgoda Ruda Śląska - MKS Piotrcovia

Mecze pomiędzy Zgodą Ruda Śląska a Piotrcovią zawsze wzbudzają emocje i nie rzadko mają dramatyczny przebieg. Jeszcze w poprzednim sezonie dodatkowego smaczku potyczkom obu drużyn dodawał siedzący na ławce trenerskiej piotrkowianek Janusz Szymczyk, który wcześniej przez kilka długich lat był szkoleniowcem w Rudzie Śląskiej. Jednak z Szymczykiem czy bez, sobotnie spotkanie zapowiadało się emocjonująco i takie też było!
Michał Kitel
Michał Kitel

Już pierwszy kwadrans spotkania pokazał, że nikt na parkiecie nie odpuści, a punkty trzeba będzie wyrwać przeciwniczkom z gardła. 7 min. i prowadzenie Zgody 4:2, nie minęło 120 sekund, a na tablicy wyników widniał wynik 4:6. Po chwili Agata Cebula nie wykorzystała rzutu karnego i wydawało się, że przyjezdne zdołają odskoczyć na kilka oczek. Jednak podopieczne trenera Olszewskiego nie miały zamiaru już po kwadransie pasować i w 13 minucie prowadziły 8:7! Dobrze prezentowały się Marzena Paszowska i Anita Sikorska wśród gospodyń , zaś w drużynie trenera Nowakowskiego trafiały Mijas, Szafnicka i Wypych. Kolejne 10 minut spotkania lepiej rozegrały przyjezdne i zdołały urwać się na 3 oczka po czterech bramkach z rzędu Lisewskiej. Gdy wydawało się, że gospodynie zejdą na przerwę z niewielką stratą do bramki Beaty Kowalczyk trafiły kolejno Cebula, Kucińska i Weselak, a dzieła dokończyła Paszowska wyprowadzając bielszowiczanki na prowadzenie 16:15 tuż przed końcem pierwszej części. Przyjezdne odpowiadając w ostatniej sekundzie trafiły w słupek, a konkretnie zrobiła to Lisewska dysponująca piorunującym uderzeniem!

Druga część spotkania była nie mniej nerwowa niż pierwsza, by nie powiedzieć, że kibiców zgromadzonych w hali przy Sportowców raz po raz nękało przyśpieszone bicie serca. Gospodynie odskakiwały na 3 oczka(22:19), by po 6 minutach na tablicy widniał remis 23:23. W 50 minucie spotkania Zgoda znów odjechała (28:25) i wydawało się, że to właśnie bielszowiczanki przechylą szalę zwycięstwa na swoja stronę! Nic bardziej mylnego! To co na boisku działo się w ciągu ostatnich 7 minut można spokojnie zgłosić do festiwalu najlepszych horrorów w historii polskiego hadballu. Od stanu 28:25 Piotrcovia trafiła do siatki 5 razy z rzędu, przy zerowym dorobku Zgody! Bielszowiczanki, a konkretnie Agata Cebula, która bez wątpienia mogła i powinna zostać bohaterką rudzkich kibiców, najpierw nie wykorzystała rzutu karnego, by w przeciągu kolejnych 120 sekund trzykrotnie wypracować sobie 100% sytuacje nie trafiając do bramki ani razu!!! Kibice w Bielszowicach przecierali oczy ze zdumienia nie kryjąc złości. Jednak podopieczne Dariusza Olszewskiego jak na prawdziwe ślązaczki przystało pokazały charakter i ogromne serce do walki. Bramkę kontaktową zdobyła Kucińska, znów wlewając nadzieję w serca kibiców. Jednak po chwili sędziowie z Opola, którzy nie najlepiej będą wspominać rudzkich kibiców, wskazali na 7 metr. Do karnego podeszła Agata Wypych i wydawało się, że o punktach można zapomnieć. Niestety dla Wypych w bramce Zgody stała Weronika Mieńko, która w kapitalnym stylu wybroniła strzał reprezentantki Polski. Do końca pozostało 17 sekund i miejscowe rzuciły się do przodu. W szeregach podopiecznych trenera Nowakowskiego zapanował popłoch co z zimną krwią wykorzystały gospodynie, a dokładnie Małgorzata Krzymińska na 6 sekund przed końcem doprowadzając do remisu 30:30. Rzut z połowy boiska oddała jeszcze Lisewska, jednak piłka minęła bramkę Mieńko. Ostatecznie w meczu, podczas którego kibice raz po raz osiągali stan przed zawałowy padł remis, jednak można przypuszczać, że żadna z drużyn nie jest do końca zadowolona z takiego finału.

Nie można po raz kolejny (niestety) zapomnieć o sędziach opisywanego spotkania. Panowie Kałużny i Stankiewicz z Opola o ile w drugiej połowie radzili sobie całkiem nieźle, o tyle pierwsze 30 minut było w ich wykonaniu momentami skandaliczne! Dochodziło do sytuacji, kiedy kibice głośno(!) liczyli kroki zawodniczek w kilku akcjach z rzędu! Szkoda, że temat sędziowania coraz częściej wraca, bo mecze nieudolnie sędziowane często tracą na atrakcyjności. Na szczęście nie w tym wypadku!

Zgoda Ruda Śląska-Bielszowice - Piotrcovia Piotrków Tryb. 30:30 (16:15)

ZGODA: Mieńko, Łakomska, Muszioł - Kaczyńska 1, Gleń, Tarnowska 2, Sikorska 7, Cebula 2/1, Lipko, Krzymińska 2, Kucińska 5, Paszowska 5, Weselak 4, Świderska 2
Trener: Dariusz Olszewski.
Kary: 2 min.

PIOTRCOVIA: Kowalczyk, Skura - Rol, Mijas 4, Mielczewska 2, Cieślak 1, Podrygała 2, Lisewska 12/3, Brzezowska, Wypych 5, Szafnicka 3, Szczecina, Dąbrowska, Krzysztoszek 1
Trener: Robert Nowakowski.
Kary: 4 min.

Sędziowie: Kałużny i Stankiewicz (obaj Opole).
Widzów: ok.200.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • Autor Zgłoś komentarz
    Oczywiście że z protokołu:D Ale mam nadzieje, że to nie problem?
    • supremin Zgłoś komentarz
      oczywiście że niedosyt!!Zgoda znowu zremisowała wygrany mecz,tak samo jak z Gdynią i znowu to ''zasługa'' pani Cebuli !!nie dość że nie trafiła 2 karnych to jeszcze sam na sam
      Czytaj całość
      pudłuje!!czy trener Olszewski tego nie widzi?? a może jest tak w nią zapatrzony?mam już dosyć oglądania jak Zgoda daje odebrać sobie wygraną!
      • Mondik Zgłoś komentarz
        Sędziowie wcale nie radzili sobie w drugiej połowie, tylko mało kto to zauważył, bo poważne pomyłki (przynajmniej 3) były na korzyść Zgody. Myślę, że to Piotrcovia bardziej powinna
        Czytaj całość
        się cieszyć z remisu, który przed meczem chyba kupiłaby w ciemno. Kto w tej drużynie poza Lisewską, Wypych, Kowalczyk potrafi cokolwiek zagrać? Podrygała, Krzysztoszek, Szafnicka to są cienizny od wielu lat i Zgoda powinna taki mecz pewnie wygrać. A to że nie wygrała, to największa "zasługa" Cebuli. Aha, te składy u góry to chyba spisane z protokołu pomeczowego. Gleń w Zgodzie i Skura z Piotrcovii w ogóle nie wychodziły na boisko.
        • Wielbuond Zgłoś komentarz
          brawo Sylwia:):), a Ty się ze mną sprzeczasz o "international level" :D:D
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×