Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Moszczyński: Będę gotowy na weekend

Przed sezonem działacze Warmii Anders Group Społem Olsztyn dokonali istnej rewolucji w składzie zespołu. Odeszło 9 zawodników, a w ich miejsce przyszło 6 nowych szczypiornistów, wśród których znalazł się były reprezentant Polski, Damian Moszczyński.
Karina Wiśniewska
Karina Wiśniewska

Damian Moszczyński zadebiutował w barwach Warmii w spotkaniu z Wisłą Płock, w którym zdobył 2 bramki i kilkakrotnie asystował przy trafieniach kolegów. Niestety pech nie opuszcza wychowanka MKS-u Inowrocław. Popularny Synek doznał kontuzji naderwania więzadła rzepki (tzw. "kolano skoczka”), co spowodowało długą przerwę w grze.

W ubiegłym tygodniu (środa) rozgrywający po przerwie trwającej 2 miesiące powrócił do treningów. Póki co trenuje indywidualnie, chociaż z nogą jest już wszystko w porządku i były zawodnik Wybrzeża Gdańsk jest na dobrej drodze, aby zagrać w najbliższym meczu ligowym. - Jeśli chodzi o kolano, to nie odczuwam większych dolegliwości - wyjaśnia zawodnik - Cieszy, że nie czuję żadnego bólu, ale to oczywiście nie wszystko. Brakuje mi obycia treningowego, ale to przyjdzie z czasem i o to się nie martwię. Czy przerwa w treningach spowodowała, że Damian będzie musiał na nowo uczyć się zagrywek drużyny? - Dużo radykalnych zmian nie ma i jak rozmawiałem z chłopakami, nowe rozwiązania są układane tylko pod konkretnych rywali.

Szczypiornista, grający na newralgicznej pozycji lewego rozgrywającego zapowiada spłacenie zaufania działaczy, którzy sprowadzili go do Olsztyna po rocznym pobycie w kadrze zespołu Vive Kielce. - Jestem przygotowany pod względem siłowym i psychicznym i czekam już na grę. Wiadomo, że przed sezonem rozmawialiśmy o mojej roli w Olsztynie, co jest rzeczą naturalną, i teraz mam nadzieję udowodnić swoją przydatność dla zespołu.

Powracającego szczypiornistę spytaliśmy, jak - patrząc z roli widza - ocenia grę drużyny. - Ostatnie mecze na lewym rozegraniu gra cały czas inny zawodnik - wyjaśnia Moszczyński - Tak się złożyło, że czwórka zawodników nominalnie grających na tej pozycji wypadła ze składu i trener musiał sobie radzić bez nas. Mariusz Gujski musiał występować to na lewym, to na prawym rozegraniu i nie było zachowanej ciągłości pozycji. To wywołuje chaos i niepewność w grze i taktyce. Myślę, ze braki kadrowe były powodem słabszej postawy, bo w naszej sytuacji gorsza postawa zawodnika pierwszego składu powodowała, że nie było równorzędnego zmiennika i przez 60 minut grali ci sami gracze. Wychowanek klubu z Inowrocławia w swej karierze występował m.in. w Niemczech i Szwajcarii, a ostatni rok spędził w Kielcach, gdzie trenował pod okiem trenera reprezentacji Polski, Bogdana Wenty. Pytany o swoje odczucia, co do powodów utraty punktów w meczach z niżej notowanymi rywalami, Damian zauważa: - W naszej grze na pewno brakuje spokoju i realizacji zadań taktycznych powierzonych przez trenera. Wymagana jest dyscyplina boiskowa i cierpliwość, bo charakterystyczne było to, że graliśmy ułożone akcje, a za chwilę chaos. Gdy to poprawimy, będzie na pewno dużo lepiej - podsumowuje były król strzelców ekstraklasy. Jak Synek porównuje podejście do treningów i meczów swojego byłego trenera i obecnego? - Konsekwencja taktyczna - to jest właśnie to, co preferuje trener Wenta. Ważne jest zawsze dogranie do końca akcji - konsekwentnie, po to jest grana ułożona akcja, żeby ta piłka doszła do kolegi na skrzydle, który ma zdobyć bramkę. Myślę, że obaj trenerzy wymagają tego samego - żelaznej taktyki i konsekwencji.

W meczu pucharowym Damian Moszczyński jeszcze nie zagrał, ale powrót do gry jest już blisko - Po rozmowach i ustaleniach z lekarzami i z treningiem, który wykonuję, będę gotowy na weekend.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3):
  • nick Zgłoś komentarz
    Na początku sezonu robił kawał dobrej roboty dla Olsztyna.
    • Fan_Vive Zgłoś komentarz
      A ja się obawiam , że to kolano będzie sie odzywać, tak jak to było w Szwajcarii, Kielcach i teraz w Olsztynie
      • hbll Zgłoś komentarz
        Po cichu liczę że Moszzyński błyśnie i stanie się liderem tego zespołu. Olsztyn ma naprawdę mocny zespół jak na naszą ligę - moim zdaniem powinien walczyć z Kwidzynem o 3 miejsce -
        Czytaj całość
        jednak tam brakuje lidera z prawdziwego zdarzenia, takiego, który pociągnie grę i zdobędzie pare bramek jak drużynie nie idze. Niestety takim liderem nie jest Rumniak, bo nawet jeśli swoje rzuci, to na skutecznośći takiej, że lepiej żeby do rzutów się nie składał
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×