KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jest mi bardzo przykro. To był dla nas bardzo istotny mecz - wypowiedzi po spotkaniu KSS Kielce - KPR Jelenia Góra

Zgoła odmienne nastroje towarzyszyły szczypiornistkom KSS-u Kielce i KPR-u Jelenia Góra, po spotkaniu 18. kolejki PGNiG Superligi, wygranym przez podopieczne Małgorzaty Jędrzejczak 34:30. Trenerka jeleniogórzanek nie kryła ogromnej radości z pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie.

Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Przed tym spotkaniem trener Małgorzata Jędrzejczak, była pełna obaw o końcowy wynik konfrontacji z KSS-em. KPR od początku sezonu boryka się z licznymi problemami kadrowymi. Nie inaczej było przed meczem w Kielcach. Tym bardziej cenne wydają się jednak dwa punkty. - Bardzo się cieszę z postawy mojej drużyny, bo wiedziałyśmy, że w Kielcach będzie bardzo ciężko. KSS wzmocnił się ostatnio dwiema zawodniczkami, a my tymczasem borykamy się z następnymi kontuzjami. Dzisiaj nie mogła przyjechać do Kielc Agnieszka Kocela, która w ostatnich meczach grała na bardzo wysokim poziomie, rzucała nam po 9 bramek. Miałyśmy też chore zawodniczki na ławce, ale jak widać to mobilizuje i w trudnych sytuacjach dziewczyny potrafią pokazać ząb - przyznaje trenerka jeleniogórzanek.

Kapitalne zawody w barwach KPR-u rozegrała w sobotę Marta Oreszczuk, która wręcz imponowała skutecznością. - Marcie należą się duże podziękowania, bo mimo że w zasadzie nie gra już od roku, to dzisiaj pokazała, że stara szkoła jest jeszcze w stanie zawalczyć i coś pokazać. Bardzo nam pomogła dzisiaj za co jej dziękujemy - mówi Jędrzejczak.

Dzięki zwycięstwu KPR nadal ma szansę na wywalczenie ósmego miejsce w tabeli na koniec sezonu zasadniczego. Każde punkty będą teraz na wagę złota. - Dla nas wszystkie mecze są teraz o cztery punkty. Nie układa nam się w tym sezonie, mamy krótką ławkę i z każdym przeciwnikiem gra nam się ciężko, a już zwłaszcza na wyjeździe. Z tego co sobie przypominam, to jest to nasze pierwsze wyjazdowe zwycięstwo, które tym bardziej nas cieszy - kończy trenerka KPR-u.

Wesołej miny po zakończeniu spotkania nie miał natomiast opiekun KSS-u, Zdzisław Wąs. Trudno się jednak dziwić, bo kielczanki dawno nie grały tak słabego meczu. - Zadecydowała przede wszystkim obrona. Dziewczyny łatwo pozwalały rywalkom zdobywać przewagę. Realizacja przedmeczowych założeń była na poziomie około 20 procent. Była też bardzo duża nieskuteczność, dziewczyny były dzisiaj jakieś uśpione. Nie wiem co się stało. Przez ostatni tydzień lekko odpuściłem treningi, żeby zawodniczki nabrały świeżości. Jest mi bardzo przykro. To był dla nas bardzo istotny mecz. Zresztą dziewczyny chyba też się wstydzą za swój występ - mówi zawiedziony szkoleniowiec KSS-u.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8)
  • David Zgłoś komentarz
    Do fan - a jakie to gwiazdy grają w Kielcach? Bo jakoś nie kojarzę żeby graly tam jakieś lepsze zawodniczki chociażby od Pani Buklarewicz. Widzę że dziewczyny z Jeleniej chociaż
    Czytaj całość
    ambicję i wolę walki mają, poprostu was zlały i tyle. Do Pani znawczyni (nieuzasadniony nick !) Pani Oreszczuk powinna Cię za tą emerytkę podać do sądu. Skoro jesteś taką znawczynią to może skojarz sobie że Pani Marta grała w Jelonce za czasów Jelfy i była jedną z lepszych skrzydłowych w Polsce, jak widać charakter i umiejętności dalej pozostały. Brawa dla Pani Marty. Koszalin pozdrawia kibiców Jelonki i Życzy utrzymania w Ekstraklasie.
    • wierny kibic Zgłoś komentarz
      Moim zdaniem wszystko zaczyna sie od trenera. Chodze na mecze piłki recznej w kielcach od lat i Trener po prostu jest slaby i nie potrafi stworzyc z tych dziewczyn dobrego zespolu. Juz dawno
      Czytaj całość
      Panowie prezesi powinni go zwolnic, bo macie dobre dziewczyny które maja wysokie umiejetnosci i w tym skladzie powinny sie bic o 6miejsce. Zastanówcie sie czy chcecie sie bić zawsze o utrzymanie czy tez powalczyc o cos wiecej?? A odnosnie Pani Grabarczyk to nie wiem czym sie wszyscy zachwycaja. Może rzuca ona 7-8 bramek ale jej skrzydłowa zawsze robi to samo. W meczu z piotrkowem Mijas i Gleń razem rzucaja 9 bramek, w elblagu Dolegała 6, a wczoraj Oreszczuk 9... Ma to sens?? Oreszczuk 1.5 roku nie trenowała. Panie trenerze może Pan sie zastanowi i czasem ja zmieni?? Trener szaleje i robi ciagle zmiany ale tylko na drugim skrzydle gdzie dziewczyny walcza i w dodatku bronia... Trenerze Ile padło bramek w tych meczach z drugiego skrzydła?? Żenada... aha jescze jedno trenerze za błedy karze się dziewczyny które je faktycznie popełniaja... Mam nadziej ze to osatnie mecze trenera w tym klubie bo naprawde szkoda dziewczyn, bo trener nie ma dla nich w ogóle poszanowania i traktuje je jak smieci...
      • do fan Zgłoś komentarz
        Wiesz kto gra w Jelonce? Zawodniczki z ambicją, honorem i wolą walki, zawodniczki które złoiły tyłki kielczankom drugi raz i pokazały miejsce w szeregu KSSowi.
        • znawczyni Zgłoś komentarz
          Lina i Grabarczykowa? Co Pan czy Pani pisze! Ilość rzuconych bramek to trzeciorzędna sprawa!To co Pani Grabarczyk wyprawia w obronie to katastrofa! Wybiega do kontry po nie skończonej akcji,
          Czytaj całość
          bramkarka odbija, a jej już tam nie ma, przeciwniczka podnosi piłę z parkietu i wali na łeb przestraszonej bramkarce! Czasami się uda i dostanie piłę w kontrze na połowie boiska i skończy. Ale tym razem było inaczej. Emerytka Oreszczuk jechała Kasię okrutnie, żal było patrzeć! A Lina... obok meczu, rzuca jak ma 3-metrowe wrota. Nie zderzy się, nie zwiąże, unika walki na boisku, słabo biega, powrót do obrony to rzecz raczej w KSS nie znana...Można by się popastwić nad każdą z zawodniczek KSS od Marty Rosińskiej, która ma rządzić i dzielić na środku, poprzez bramkarki, tą drugą Litwinkę, która wygląda jakby brała silne psychotropy, Kot Milenę itd. Patrząc z pozycji kibica( czasem bywam) wygląda to na konflikt w zespole, coś nie gra. Dziewczyny ,do pracy, pozbierać się i pokażcie "jaja" we Wrocku. Utrzymacie się spokojnie, nawet w barażu z pierwszą ligą, bo przepaść jest ogromna .Ale pokażcie zaangażowanie. Byłam zaskoczona, że tyle luda na trybunach, a Wy piach. NAJGORSZY MECZ KSS w ekstraklasie wszechczasów!!! Mimo wszystko pozdrawiam Was serdecznie. Wiem jak się czuje człowiek po takich wpadkach. Głowy do góry!!
          • redo Zgłoś komentarz
            Zawiodły na całej linii, a gdyby nie Lina i Kasia Grabarczyk, to już w ogóle byłaby katastrofa. Jelonka miała swój cel i konsekwentnie go realizowała, a KSS...grał w myśl hasła:
            Czytaj całość
            róbta co chce ta. P.S. Pani Jędrzejczak to niezwykle sympatyczna osoba, Życzę sukcesów :)
            • fan Zgłoś komentarz
              wstydzą się, bo jak można przegrać z tak beznadziejnym zespołem jak Jelenia Góra, no bo niby kto w tej Jeleniej gra? same miernoty typu Buklarewicz...KSS weźcie się do roboty!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×