WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marta Rosińska: Zwycięstwo było bardzo blisko

Nie milkną echa sobotniego spotkania ćwierćfinałowego PGNiG Superligi kobiet, pomiędzy KSS-em Kielce, a Zagłębiem Lubin. Wszystko za sprawą bardzo dobrego występu kielczanek, które omal nie zostały pierwszymi pogromczyniami Miedziowych w bieżących rozgrywkach. Zadowolona z gry KSS-u, była także liderka kieleckiego zespołu, Marta Rosińska.
Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Marta Rosińska w sobotnim spotkaniu pokazała się z bardzo dobrej strony. Rozgrywająca KSS-u, nie bała się brać odpowiedzialności za grę kielczanek i z dużą łatwością zdobywała kolejne bramki. Defensywa Zagłębia nie była w stanie powstrzymać jej precyzyjnych rzutów z drugiej linii. Po meczu Rosińska była bardzo zadowolona z postawy swoich koleżanek, które w końcówce miały nawet szansę na pokonania Miedziowych. - To był chyba jeden z najlepszych meczów w naszym wykonaniu w tym sezonie. Z jednej strony na pewno się cieszymy, ale z drugiej zwycięstwo było tak blisko i trochę żałujemy, że nie wygrałyśmy. Jednak za 60 minut należą się nam gratulacje, zarówno zawodniczkom, trenerowi, jak i wszystkim w klubie - mówi Rosińska.

W dogrywce gra kielczanek nie wyglądała już jednak tak dobrze, jak w regulaminowym czasie gry. Zdaniem Rosińskiej zdecydowało większe doświadczenie drużyny Zagłębia. - Wiedziałam, że w tych decydujących momentach górę weźmie doświadczenie i mądrość boiskowa, której nam jeszcze troszeczkę brakuje. Nie wiem co się z nami stało. Wyglądało to tak, jakby nagle zeszło z nas powietrze. Jestem wściekła, bo pokazałyśmy dwa skrajne oblicza zespołu. Po 60 minutach potrafiłyśmy zejść z uśmiechem na twarzy, a po kolejnych 10 minutach było całkiem odwrotnie. Szkoda, ale należy pamiętać z kim grałyśmy. Zagłębie to pretendent do tytułu mistrza Polski. Nam pozostaje teraz walka o piąte miejsce, a co będzie, to czas pokaże - kończy Rosińska.

02.jpgMarta Rosińska w sobotę zagrała tak, jak przystało na liderką zespołu

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sabonis 0
    wiadomo, że zawsze trzeba iść do przodu i się rozwijać :) ale dlaczego od razu w Lublinie?
    fajnie byłoby gdyby w Kielcach udało zbudować się mocną drużynę w lidze żeńskiej :) A zarówno Marta, Milena i kilka obecnych zawodniczek stanowiłoby bez dwóch zdań zdrowy kręgosłup mocnego KSS-u. i tego "Scyzorykom" życzę :P
    Odpowiedz Zgłoś
  • Kibic L. 0
    Sabonis -zapamiętaj tą datę(I dzień wiosny) :)! A dlaczego by nie - trzeba się rozwijać !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sabonis 0
    mam nadzieję, że jednak nie - z całym szacunkiem dla Lublina :)
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×