KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Łukasz Kandora: Ważne jest opanowanie i wiara w zwycięstwo

W weekend rozegrana zostanie 4. kolejka spotkań PGNiG Superligi. Pozostająca bez punktów w ligowej tabeli Warmia ASG Olsztyn podejmować będzie zespół beniaminka, NMC Powen Zabrze. Zabrzanie po dobrym starcie w lidze zaliczyli przed tygodniem regres, przegrywając na własnym parkiecie z MMTS-em Kwidzyn 15:22.
Alicja Chrabańska
Alicja Chrabańska

Wysoka porażka z brązowymi medalistami z ubiegłego sezonu nie martwi zabrzańskich szczypiornistów, którzy uważają ją za wpadkę. - Myślę, że tak niekorzystny dla nas wynik to wypadek przy pracy. Dwa pierwsze, dobre w naszym wykonaniu, mecze pokazały na co nas stać - stwierdza kołowy NMC Powen Zabrze, Łukasz Kandora - Spotkanie z MMTS-em było zupełnie inne. Nie wychodziło nam nic. Wiedzieliśmy, że będzie to dla nas ciężka przeprawa. Goście mieli na koncie zero punktów, byli bardzo zdeterminowani, aby wywieźć z Zabrza pierwsze oczka do ligowego zestawienia. Nie było tego może widać w pierwszych minutach meczu, ale w miarę upływu czasu nasza gra pozostawiała coraz więcej do życzenia. Ale myślę, że więcej nam się to nie przytrafi i od meczu z olsztyńską drużyną wejdziemy na swoje normalne obroty - uzupełnia gracz.

Gra NMC Powen Zabrze w starciu z MMTS-em Kwidzyn faktycznie pozostawiała wiele do życzenia. Zdaniem zawodników nie zawiodła jednak konkretna formacja na boisku. Zamiast więc poprawiać jeden element szczypiorniści z Zabrza mają na zwycięstwo z Warmią ASG inną receptę… - Nie rozpatrywałbym tego w kategorii co należy poprawić, nad czym konkretnie pracować. Musimy zagrać na dobrym poziomie, uwierzyć w zwycięstwo i nasze umiejętności. Przygotowanie fizyczne jest bardzo ważne, ale równie istotna jest psychika, opanowanie i wiara w zwycięstwo - tłumaczy "Kondziu".

Dla obu zespołów sobotni mecz będzie bardzo ważny. Zabrzanie chcą udowodnić, że wygrana z Zagłębiem i niezłe zawody w Mielcu to nie przypadek. Olsztynianie z kolei jak tlenu potrzebują pierwszych punktów.- Każdy z nas musi dołożyć swoja cegiełkę, abyśmy mogli cieszyć się po ostatnim gwizdku sędziego ze zwycięstwa. To będzie bardzo ważny dla olsztynian mecz. Ale my nie zamierzamy być ekipą, którą inne drużyny traktują jako szansę na odbudowanie się. Jedziemy do Olsztyna po zwycięstwo i tylko to nas
interesuje
- mówi obrotowy.

Patrząc na skład Warmii ASG nie można zaryzykować stwierdzenia, że jest to słaba, a nawet przeciętna drużyna. Jednak aktualny dorobek punktowy olsztynian zdaje się temu przeczyć… -Taki jest sport. Jest nieprzewidywalny i przez to ciekawy. Warmia ASG w swoim składzie ma kilku doświadczonych, dobrych i ogranych zawodników. Ale zastanówmy się czy zawody wygrywają indywidualności czy zgrany zespół? Poza tym drużynę z Olsztyna dręczą kontuzje. Tak więc nasz pojedynek zapowiada się interesująco! - zapowiada szczypiornista NMC Powen Zabrze.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
  • hbll Zgłoś komentarz
    Zabrze - najpierw Kwidzyn, który wkońcu musiał wygrać, teraz Warmia, która wkońcu musi wygrać, potem Jurand który wkońcu musi wygrać. Poziom moblilizacji przeciwników Juranda chyba
    Czytaj całość
    wysoki. Ale z taką Warmią jak dziś Zabrze może pokusić się o dobry wynik
    • Warmiak Zgłoś komentarz
      Jakby trenował Was Przybylski to moglibyście myśleć nawet o wygranej, ale z Zajączkowskim to zapomnijcie. W "banie" i odjazd do domu.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×