Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Idziemy dobrą drogą - rozmowa z Jackiem Będzikowskim, trenerem reprezentacji Polski

- Stać nas na znacznie lepsze występy niż to, co pokazaliśmy w starciu z Węgrami - deklaruje asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Jacek Będzikowski.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Kamil Kołsut: Jaka atmosfera panowała w zespole po powrocie do Polski? Zdołaliście się już otrząsnąć i dojść do siebie po ciosie, jakim poczęstowała was reprezentacja Węgier?

Jacek Będzikowski: Myślę, że należy o to zapytać każdego zawodnika z osobna, bo każdy z nas na swój sposób przeżywał ten turniej. Oczekiwania były różne, mniejsze i większe, stąd na ten temat zawodnicy powinni wypowiadać się indywidualnie.

1/8 finału to jest obecnie realny wyznacznik możliwości tego zespołu, czy reprezentację Polski - na takim etapie rozwoju, na jakim jest ona obecnie - stać na znacznie lepsze rezultaty?

- Nie chciałbym w tym momencie oceniać potencjału drużyny, bo tak naprawdę jest jeszcze na to zdecydowanie zbyt wcześnie, od zakończenia turnieju minęło dopiero kilka dni. Na wystawianie cenzurek nigdy nie decydowałbym się po tak krótkim czasie. Na pewno każdy jechał na ten turniej ze swoim własnym założeniem i o to, czy udało się go wypełnić, należy wszystkich po kolei zapytać z osobna.

Trener nie postawił przez zespołem żadnego konkretnego celu? Rozumiem, że przed turniejem nie chcieliście mówić o założeniach głośno, ale teraz można chyba uchylić rąbka tajemnicy.

- Wiadomo, że chcieliśmy wypaść jak najlepiej. Żadnego konkretnego założenia naprawdę nie mieliśmy. Planowaliśmy zająć dobre miejsce w grupie, gwarantujące grę z teoretycznie słabszym rywalem w dalszej fazie turnieju. To nam się udało, ale później coś zawiodło i jak najszybciej musimy zastanowić się, co to było i w jaki sposób można temu zaradzić.

- Za wcześnie na wystawianie cenzurek - mówi Jacek Będzikowski - Za wcześnie na wystawianie cenzurek - mówi Jacek Będzikowski
Reprezentacja Polski w meczu z Serbią zagrała powyżej swojego poziomu, czy też przeciwko Węgrom spisała się znacznie poniżej możliwości?

- Myślę, że to drugie. Stać nas na znacznie lepsze występy niż to, co pokazaliśmy w starciu z Węgrami.

Rozmawialiście wspólnie po meczu o przyczynach porażki? Udało się wam chociaż wstępie ustalić, co i dlaczego nie funkcjonowało tak, jak powinno?

- Domyślamy się, dlaczego, ale ja na pewno nie podejmę się takich analiz na kilka dni po zakończeniu udziału w turnieju, tym bardziej w rozmowie z mediami.

Przed wylotem do Hiszpanii przyznawaliście, że podczas zgrupowań nie przykładaliście zbyt wielkiej wagi do gry ofensywnej, skupiają się na obronie. To wyszło w walce o ćwierćfinał?

- Na pewno w tym momencie rozmawiamy o podstawowych rzeczach. Wiadomo, że musimy się w przyszłości skupić na zmianie stylu ataku pozycyjnego, by był on całkowicie zespołowy. W Hiszpanii zebraliśmy pewne doświadczenia i dzięki nim wiemy, w którym kierunku podążać.

Niedopracowanie pewnych schematów było widać przede wszystkim przy ataku szybkim, którego nasi zawodnicy - najpewniej w obawie przed prostą stratą - po prostu nie wyprowadzali. Zabrakło wam czasu?

- Zabrakło nam czasu, ale pamiętajmy, że inne zespoły miały go właściwie tyle samo. Nie zapominajmy, że w zespole było u nas kilku zawodników, którzy na mistrzostwach świata grali po raz pierwszy.

Reprezentacja Polski przygodę z hiszpańskim turniejem zakończyła na 1/8 finału Reprezentacja Polski przygodę z hiszpańskim turniejem zakończyła na 1/8 finału
Ta młoda krew nie była wprowadzana zbyt ostrożnie?

- Moim zdaniem debiutanci na taki turniej powinni jechać po to, aby poznać atmosferę. Czy należało od razu rzucić ich na głęboką wodę? Każdy może to oceniać jak chce. Ja uważam, że ci nowi poznali coś, co jest wyjątkowe i już teraz na pewno przy następnej okazji nie będą pod takim wielkim wrażeniem, że przyjechali na mistrzostwa świata czy Europy.

Za każdym razem powtarzacie z trenerem Bieglerem, że wasza praca przebiega dwutorowo, z nastawieniem na sukcesy obecne i budowę drużyny w perspektywie 2016 roku. Czy ten turniej w Hiszpanii nie pokazał, że plan ten warto zweryfikować i zdecydowanie odważniej postawić na młodzież, skoro gracze bardziej doświadczeni nie spełnili oczekiwań?

- Nie odpowiem w tym momencie na to pytanie i nie chciałbym, aby takie były nam stawiane. Mamy swoją drogę, którą podążamy, a tym momencie dywagacje czy lepiej było zrobić to, czy tamto, nie mają większego sensu.

Rozumiem więc, że droga pozostaje taka sama? Ścieżka, którą podążacie, jest właściwa?

- Jeśli nią idziemy, to znaczy, że jest najlepsza z możliwych. Po fakcie wszyscy mogą być mądrzy, a ja - jak już mówiłem - na kilka dni po zakończeniu imprezy nie chcę rozmawiać na takie tematy.

Będziecie iść tą drogą w takim samym składzie? Poza jasną deklaracją Marcina Lijewskiego nie pojawiły się żadne sygnały mówiące o tym, że ktoś zamierza się wycofać, zrezygnować?

- Nic takiego się nie pojawiło. Dalej idziemy razem.

Głowami byliśmy już przy meczu z Danią - rozmowa z Michałem Kubisztalem, rozgrywającym reprezentacji Polski

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (12):
  • fan_ivosz Zgłoś komentarz
    Ja uważam, że trzeba spojrzeć na naszych chłopaków z perspektywy wszystkich popularnych dyscyplin drużynowych, tzn. piłki nożnej, siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej. Zapewne w
    Czytaj całość
    piłce nożnej życzylibyśmy sobie aby nasza drużyna zagrała w czterech kolejnych mistrzostwach Świata, zdobyła srebrny i brązowy medal i za każdym razem wyszła z grupy. Podobnie w koszykówce i siatkówce. Miejsce dziewiąte w kontekście wszystkich dyscyplin zespołowych jest zupełnie przyzwoite. Oczywiście chłopacy rozbudzili nasze apetyty na znacznie lepsze miejsca ale historycznie rzecz biorąc to nie mamy podstaw do takich oczekiwań. Piłkarze i koszykarze na swoich ostatnich mistrzostwach świata nie grali a siatkarze odpadli też bardzo wcześnie. Może się okazać, że era chłopaków Wenty, to tak jak Adam Małysz w skokach narciarskich i Justyna Kowalczyk w biegach. Jedna perełka na 100 lat.
    • MMMIelec Zgłoś komentarz
      Miki sam sobie zaprzeczasz. Albo dobrze grali w obronie albo źle. Ja uważam, że osobowo ta kadra nie była słaba tylko została nie poukładana i nie wykorzystano potencjału i możliwości
      Czytaj całość
      poszczególnych zawodników. Chcę wierzyć, że ta mizeria szkoleniowa wynika tylko i wyłącznie z krótkiego czasu współpracy z kadrą. Ale szczerze również po tych MŚ należę do tych, którzy nie widzą tego duetu trenerskiego jako zbawicieli polskiego szczypiorniaka. Niestety.
      • mogley Zgłoś komentarz
        Pan Będzikowski musi się zdecydować: albo udziela wywiadów i mówi konkretnie, albo nie udziela, cedując wypowiedzi w kluczowych kwestiach na Bieglera. Na takie bezjajeczne ple ple ple,
        Czytaj całość
        przeczenie samemu sobie (najpierw "jak najszybciej musimy zastanowić się, co to było i w jaki sposób można temu zaradzić", potem "na pewno nie podejmę się takich analiz na kilka dni po zakończeniu udziału w turnieju") szkoda czasu pana Będzikowskiego, dziennikarza i naszego. Szkoda, że pan Będzikowski, który kilkanaście lat grał w Bundeslidze i rozegrał sporo meczów w reprezentacji nie zauważa lub nie chce zauważać rzeczy, które widzą kibice, a o których wielokrotnie można było przeczytać na tym forum i innych. A tu takie gadanie, żeby się nikomu nie narazić, ani chłopakom z drużyny, ani pierwszemu trenerowi, a jeszcze przy tym dobrze wypaść przed kibicami. Dużo można powiedzieć o Wencie, ale ten przynajmniej walił kawę na ławę i zawsze trzymał stronę chłopaków
        • wawiak Zgłoś komentarz
          O kruca bomba ! No takich bzdetów już dawno nie czytałem. Tyle gadać i nic nie powiedzieć to jest sztuka - plus dla Będzikowskiego i minus dla autora. Dla autora skromna rada : jeżeli
          Czytaj całość
          odpowiadający nie udziela konkretnej odpowiedzi na zadane pytanie, to bezsensownym wydaje się zadawanie kolejnego. Po co ? Żeby kolejny raz usłyszeć : domyślamy się, zabrakło nam czasu, chcieliśmy, rozmawialiśmy, ustalaliśmy. Zatrwożyła mnie natomiast odpowiedź na pytanie autora o drogę : "Jeśli nią idziemy, to znaczy, że jest najlepsza z możliwych". Oj!Oj! Panie Będzikowski. To powoli zaczyna zakrawać na samouwielbienie i przekonanie o nieomylności. A może droga hiszpańska, duńska, słoweńska czy chorwacka są lepsze ?
          • hbll Zgłoś komentarz
            prawda jest taka ze w kazdym elemencie musimy dążyć do perfekcji, bo u nas nie ma wielkich gwiazd, które same rozstrzygną wyniki. Na bazie indywidualnych umiejętnosci to wynik moze zrobić
            Czytaj całość
            Serbia czy Francja bo to są samograje, ktore odpalą lub nie. U nas obrona, kontratak, atak pozycyjny - wszystko musi być wyćwiczone na treningu, bo na ME margines błędu bedzie jeszcze mniejszy. I przede wszystkim ta kadra musi być dobrana pod względem mentalnym bo jak patrze na niektórych to mam wrazenie ze wpływ mają na zespół wręcz destrukcyjny. Widac ze jedni u Bieglera mogą sobie pozwolić na duzo, innych 1-2 błędy duzo kosztują
            • Marco Polo Zgłoś komentarz
              Pewnie że stac Polaków na lepszą grę. Tylko jeden warunek musi zostać spełniony. Nie ten duet.
              • kantor Zgłoś komentarz
                kurcze i sie podoba wywiad i bardzo nie. Nie podoba mi sie: Pan Bedzikowski mowi do dziennikarza - nie chcemy by nas o takie cos pytano, no chwilo jak to, on sobie wybiera pytania, ktore sa dla
                Czytaj całość
                niego wygodne ? Albo ze mieli tyle czasu co inne kadry? Nie ! Mieli go duzo wiecej. Albo o mlodych zawodnikach, Chorwaci, Slownecy wprowadzaja mlodych az milo. Podoba mi sie: maja jakas swoja droge i nia podazaja, nie na hura, tyle. To moze przyniesc pozytywny skutek
                • KubaMTS Zgłoś komentarz
                  A ja tam w chłopaków wierzę i myślę, że jeszcze nie jedno ugrają. Drużyna jest budowana pod ME2016, więc dalej ufam Bieglerowi.
                  • nafciarz_zks Zgłoś komentarz
                    Ten wywiad to pic na wodę. Jacek Będzikowski unika odpowiedzi na wprost zadane pytanie,powtarza się kilkukrotnie i rzuca frazesy.
                    • maksiu Zgłoś komentarz
                      Pan Będzikowski powinien zostać politykiem. Boi się odpowiedzieć wprost na zadane pytania! Tragedia. Inni trenerzy i kibice zdążyli już całkiem celnie ocenić wartość zespołu tylko
                      Czytaj całość
                      Ten się miga. Lepiej już nie proście Go o udzielanie wywiadów bo człowiek tylko się irytuje czytając takie wypowiedzi.
                      • Bizon Rekord Zgłoś komentarz
                        Teraz wszyscy mówią że Polacy są słabi itd. a jak wygraliśmy z Serbią i minimalnie przegraliśmy ze Słowenią to wszyscy twierdzili że Polacy zajdą daleko i są dobrzy. Tacy są Polacy
                        Czytaj całość
                        i nie można wierzyć tym ci piszą w komentarzach że są bardzo słabo itd. Węgry są teraz według mnie 5 najlepszym zespołem na świecie więc porażka nie powinna dziwić jednak można było jej zapobiec. Sukcesów jak za Wenty już chyba nie będziemy mieli ale utrzymywanie się w najlepszej 8 na pewno możemy osiągać. Rok temu na ME 2012 też wszyscy źli że dopiero 9 miejsce ale zabrakło szczęścia lub dobrych sędziów a gralibyśmy o medale. Szkoda że coraz więcej kadrowiczów gra w naszej lidze bo to jest chyba powód coraz słabszych wyników.
                        • gregu Zgłoś komentarz
                          Będzikowski : ecie pecie , ecie pecie
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×