WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bez szans wśród tuzów - podsumowanie sezonu w wykonaniu AZS-u Czuwaj Przemyśl

AZS Czuwaj Przemyśl, zarówno pod względem budżetu, jak i kadry, był zdecydowanym kopciuszkiem wśród wszystkich zespołów PGNiG Superligi. Okazało się, że ambicja i wola walki to za mało na ekstraklasę.
Michał Chaszczyn
Michał Chaszczyn

Nie tak miał wyglądać powrót po 13 latach do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Już w meczach sparingowych, w których przemyślanie minimalnie przegrywali z drużynami o podobnym potencjale, zaczęły się poważne problemy przemyskiego klubu. Najpierw kontuzji kolana doznał nowy nabytek Harcerzy - Jozef Hantak, który ostatecznie nie wystąpił w żadnym oficjalnym meczu swojej drużyny. Później okazało się, że hala przy ul. Mickiewicza 30 nie zostanie wyposażona w dodatkową trybunę. Chodziły nawet plotki o konieczności rozgrywania meczów w Rzeszowie, co było absolutnie nie do pomyślenia dla wieloletnich fanów piłki ręcznej w Przemyślu. Trudno było też o pozyskanie dużych sponsorów, zapewniających stałe, comiesięczne wpływy do kasy Czuwaju. Jednak szkoleniowcy i zawodnicy z dużym optymizmem patrzyli na start rozgrywek - Celem naszej drużyny jest jak najlepsze zaprezentowane się w każdym kolejnym meczu Superligi i awans do play-off, aby osiągnąć główny cel czyli utrzymanie - oceniał Piotr Papaj.

Pierwsza runda

Przemyślanie rozpoczęli swoją przygodę w Superlidze pojedynkiem we własnej hali z piątą ekipą poprzedniego sezonu - Azotami Puławy. Po pierwszej połowie wydawało się, że goście z lubelszczyzny rozbiją w pył zespół prowadzony przez Piotra Kroczka i Bogusława Kubickiego. W drugiej części kibice zobaczyli zupełnie inny Czuwaj, który rozpoczął ambitną pogoń za rywalem. Pogoń nieudaną, bowiem goście za sprawą gola Dymytro Zinczuka wyszarpali dwa punkty i pokonali Harcerzy 32:31. W drugiej kolejce nie było już tak różowo. AZS został rozgromiony przez MMTS Kwidzyn i rozpoczął marsz w dół tabeli. Wraz z kolejnymi spotkaniami coraz gorzej wyglądała sytuacja beniaminka. Po 5. kolejce Czuwaj osunął się na ostatnie miejsce i stał się czerwoną latarnią ligi. Po przegranym meczu z wicemistrzem Polski, Orlenem Wisłą Płock, zaczęło maleć zainteresowanie na mecze Harcerzy w ekstraklasie. W dotychczas zapełnionym niemal w 100 procentach obiekcie przy ul. Mickiewicza 30, coraz częściej można było zauważyć puste krzesełka. Nie zmienia to faktu, iż ambitni przemyślanie przegrywali kazdy pojedynek po niesłychanej walce. Na swoim boisku popularni Harcerze do końca walczyli o każdy punkt, który pozwoliłby im odbić się od dna tabeli. Nie ułatwiała im tego kontuzja Bogdana Oliferchuka, jednego z głównych autorów awansu Czuwaju do PGNiG Superligi. Zespół z Przemyśla fatalnie radził sobie jednak na wyjazdach, gdzie przez cały sezon nie zdobył ani jednego punktu. W Pucharze Polski AZS odpadł już w 1/8 finału, przegrywając w Puławach 33:35. Kibice z grodu nad Sanem mieli też swoje niewielkie powody do zadowolenia. Przez długi czas palmę pierwszeństwa w klasyfikacji strzelców dzierżył Paweł Stołowski.

Paweł Stołowski - najskuteczniejszy zawodnik Czuwaju Przemyśl Paweł Stołowski - najskuteczniejszy zawodnik Czuwaju Przemyśl
Przełamanie nastąpiło dopiero w 7. kolejce, w dosyć nieoczekiwanym momencie i okolicznościach. Do Przemyśla przyjechał silny zespół POWEN-u Zabrze, który miał plan bezproblemowego wywiezienia dwóch punktów i walki o pierwszą szóstkę ligi. Wszystko układało się po myśli Zabrzan aż do 54 minuty, kiedy w przeciągu trzech minut Czuwaj odrobił stratę 4 bramek do gości i wyrównał stan meczu. Po niezwykle nerwowej końcówce i fantastycznej interwencji Pawła Sara w ostatniej sekundzie Harcerze pokonali POWEN 26:25 i zdobyli pierwsze dwa punkty w sezonie. W następnej rundzie spotkań przemyski kopciuszek pojechał do Kielc, gdzie doznał rekordowej porażki z mistrzem kraju - Vive Targami 14:44.

Koniec rundy był dla fanów szczypiorniaka z południowo-wschodniej Polski bardzo rozczarowujący. Najpierw nie udało się wykorzystać niepowtarzalnej szansy pokonania Zagłębia Lubin, zaś w ostatnim meczu rundy inny outsider PGNiG Superligi - Siódemka Miedź Legnica, pozbawił nadziei na zbliżenie Czuwaju chociaż do 10. miejsca, które gwarantowało grę w barażach o pozostanie w ekstraklasie. Po 11 spotkaniach Przemyślanie mieli na swoim koncie trzy punkty. Przyszłość nie prezentowała się zatem w zbyt jasnych barwach, lecz drużyna z Przemyśla była już raz w poprzedniej sytuacji, na poziomie rozgrywek I-ligowych. Wówczas Czuwaj zdobył w pierwszej rundzie zaledwie dwa oczka, lecz dzięki rewelacyjnej wiośnie zapewnił sobie utrzymanie na zapleczu Superligi, bez konieczności gry w barażach.

Runda druga

Mecz z Legnicą nie był ostatnim spotkaniem Czuwaju w 2012 roku. Awansem rozegrano również dwie kolejki rundy wiosennej, w których nie udało się przełamać fatum. Ponadto ciężkiego złamania stopy doznał Marcin Basiak, będący podstawowym graczem nadsańskiej siódemki. Po drugiej porażce z MMTS-em Kwidzyn nastąpiła przerwa na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii.

Pierwszy mecz po rozpoczęciu rozgrywek był dla przemyślan bardzo ważny. Czuwaj wybrał się na derby Podkarpacia do Mielca. Powrót na parkiety po prawie dwóch miesiącach był jednak nieudany, gdyż Harcerze ulegli Czeczeńcom 25:34. W zespole zadebiutował nowy nabytek - Łukasz Nowak, notabene wychowanek mieleckiej Stali. Przełamaniem złej passy miało być starcie z Pogonią Szczecin. Jak się okazało, drużyna z przeciwległego krańca Polski była dla Czuwaju trudniejszym rywalem niż np. Orlen Wisła Plock. Podopieczni Rafała Białego rozgromili gospodarzy 38:21. Harcerzom nie pomagał terminarz, bowiem kolejne cztery mecze AZS miał rozegrać na wyjeździe. Przemyślanie byli najbliżej zdobycia punktów w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie ulegli miejscowemu Piotrkowianinowi jedną bramką. W starciach w Płocku, Głogowie i Zabrzu byli jednak bez szans.

W 20. kolejce w hali POSiR-u zagościła ekipa Vive Targów Kielce, co było jednym z najważniejszych sportowych wydarzeń w historii Przemyśla. Uczestnicy tegorocznego turnieju Final Four Ligi Mistrzów nie pozostawili żadnych złudzeń ostatniej drużynie w lidze i wygrali 47:26. Beniaminek zdobył swój jedyny punkt w rundzie rewanżowej w ostatnim meczu przeciwko Siódemce Miedź Legnica, remisując w Przemyślu 34:34. Przed fazą play-out Harcerze byli już niemal pewni spadku do I ligi, lecz w ostatnich spotkaniach sezonu chcieli zaprezentować się najlepiej jak tylko się da. Liderem drużyny stał się Bogdan Oliferchuk , który w pierwszej rundzie długo odczuwał skutki kontuzji i dopiero w ostatnich spotkaniach sezonu zasadniczego pokazał pełnię swoich możliwości.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • fff 0
    Zaczęła się spina na Warmię, a to przecież wątek o Czuwaju. Dajcie spokój już temu klubowi. Chamstwo trzeba piętnować, ale można to robić pod olsztyńskimi artykułami.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Liton 1
    Otoczki powtórce ze Stalą nadali trenerzyna z Olsztyna mówiąc o ustawionych zawodach i prezesina usuwając z oświadczenia zdanie o nierozgrywaniu powtórzonego meczu. Warmia była, jest i będzie tępiona za brak ducha sportu i załatwienie powtórki w meczu, który już przegrała, więc nie próbuj nawet usprawiedliwić tego haniebnego czynu.
    kibic Warmii Po pierwsze : Warmia się do Superligi (wtedy Ekstraklasy) nie pchała, tylko z odpowiednimi środkami do niej wstąpiła. Po drugie : w spotkaniu ćwierćfinałowym ze Stalą, ewidentnie został złamany przepis na jej niekorzyść, dlatego miała pełne prawo zażądać powtórzenia tego meczu, tylko media nadały temu wydarzeniu niepotrzebną negatywną otoczkę i po trzecie : to nie jest artykuł dotyczący tej drużyny, ale rozumiem że jak się nie ma żadnych argumentów, to próbuje się na różne sposoby odciągnąć od głównego tematu dyskusji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • nbd 2
    Wróć do krainy mlekiem i serem płynącej, i zamilcz wreszcie.
    kibic Warmii Nic sensowniejszego nie jesteś w stanie z siebie wyksztusić??? PS : "wróciłeś"??? Zacznijmy od tego że ja wcale z nich nie wychodziłem, praktycznie codziennie od 3/4 lat (już gdzieś będzie z tyle) na nich jestem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×