WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Horror w Nowym Sadzie, Polki w ćwierćfinale! - relacja z meczu Polska - Rumunia

Polskie szczypiornistki pokonały Rumunię i awansowały do ćwierćfinału Mistrzostw Świata 2013! Biało-czerwone rozegrały kapitalny ostatni kwadrans, odrabiając cztery bramki straty!
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Podopieczne Kima Rasmussena rywalizację z faworyzowanymi Rumunkami rozpoczęły bardzo skutecznie, za sprawą bramek Iwony Niedźwiedź, Karoliny Kudłacz oraz Kingi Grzyb wychodząc w 4. minucie na prowadzenie 3:1. Wkrótce jednak do gry naszych zawodniczek wkradło się sporo niedokładności, a mnożące się w ofensywie błędy z zabójczą skutecznością wykorzystywały rywalki. W 9. minucie po trafieniu Aurelii Burdeanu podopieczne Gheorghe Tadiciego objęły prowadzenie 5:4.

Polki w pierwszym kwadransie zawodów słabo broniły, brakowało także wsparcia golkiperek, które nie potrafiły zderzyć się z rzutami rywalek czy to z drugiej linii, czy ze skrzydeł. Dodatkowo Biało-czerwone "siadły" też w ataku i w 13. minucie po bramce Adriany Nicolety Nechity przegrywały 7:9. Co gorsza, wkrótce dała o sobie znać fenomenalna Cristina Neagu, wysuwając swoją drużynę w 18. minucie na prowadzenie 11:7.

Biało-czerwone ponad sześciominutowy impas strzelecki przełamały dopiero za sprawą Aliny Wojtas, jednak rywalki kilkubramkową przewagę zdołały utrzymać do końca pierwszej części meczu. Co prawda w 20. minucie grające w osłabieniu Polki zbliżyły się do Rumunek na dystans dwóch bramek (trafienia Wojtas i Patrycji Kulwińskiej), lecz w kolejnych akcjach zabrakło im skuteczności, a w bramce z dobrej strony pokazała się Talida Tolnai. Do przerwy Rumunia wygrywała 17:13.

Piłka ręczna na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów szczypiorniaka i nie tylko! Kliknij i polub nas.

Po zmianie stron nasze reprezentantki mimo ogromnych chęci długo nie potrafiły zmniejszyć strat. Doświadczone rywalki umiejętnie rozgrywały swoje ataki, nie do zatrzymania była kryta indywidualnie Neagu i w 47. minucie Rumunki wygrywały 26:22. Gdy minutę później Alina Wojtas nie wykorzystała rzutu karnego wydawało się, że Polki nie będą już w stanie dogonić rywalek i to podopieczne trenera Tadiciego zameldują się w najlepszej ósemce mistrzostw.

Biało-czerwone w końcowym kwadransie pokazały jednak, że w tworzeniu horrorów  (z happy endem) nie są wcale gorsze od polskich szczypiornistów i w ciągu paru minut odwróciły losy rywalizacji. Kapitalną partię rozegrała Małgorzata Gapska, nie do zatrzymania w rzutach z drugiej linii była Alina Wojtas, a na kole niezawodna Patrycja Kulwińska raz po raz dziurawiła siatkę bramki rywalek. Polki w ciągu dziesięciu minut zdobyły siedem bramek z rzędu i w 57. minucie po pewnie wykorzystanym przez Karolinę Semeniuk-Olchawę rzucie karnym wygrywały 29:26!

Tak ogromnej szansy podopieczne trenera Rasmussena nie mogły już wypuścić ze swych rąk i bez większych problemów dowiozły wygraną do końcowych sekund, zwycięstwo pieczętując trafieniem Karoliny Kudłacz. Polki pokonały Rumunię 31:29 i awansowały do ćwierćfinału mistrzostw świata, w którym w środę zmierzą się z reprezentacją Francji.

Polska - Rumunia 31:29 (13:17)

Polska: Wysokińska (5/25 - 20%), Gapska (6/15 - 40%) - Stachowska, Niedźwiedź 2, Siódmiak, Grzyb 7, Kudłacz 4, Koniuszaniec 1, Wojtas 9(1), Semeniuk-Olchawa 2(2), Szwed-Orneborg, Migała, Stasiak, Jochymek, Kulwińska 6, Byzdra.
Karne: 3/4.
Kary: 4 min.

Rumunia: Ungureanu (5/21 - 24%), Tolnai (4/19 - 21%) - Pirvut, Dinca, Pintea, Nechita 3, Neagu 10(4), Bradeanu 6, Racalie, Perianu, Marin 1, Ardean-Elisei 4, Ciuciulete, Manea 4, Chiper, Buceschi 1(1).
Karne: 5/5.
Kary:
 2 min.

Kary: Polska - 4 min. (Niedźwiedź, Wojtas - po 2 min.); Rumunia - 2 min. (Pintea - 2 min.).

Sędziowali: I. Mosorinski oraz A. Pandzic (Serbia).

Najlepszą polską zawodniczką w meczu z Rumunią była...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (191):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wielbuond 0
    cholera dobrze że nie byłeś na jego miejscu :P a tak poważnie jest pięknie. w sumie tylko od dziewczyn zależy czy będzie piękniej. niech dalej tworzą historię a my zwyczajnie je wspierajmy.
    Mistrz z Lublina Masz sporo racji. Mnie też śmieszyły te wszystkie porównania do drużyny Wenty - niestety w tym kraju żeńska odmiana szczypiorniaka to bardzo uboga krewna! takie są fakty Sukces dziewczyn jest tym większy i niezaprzeczalny. Co do Rumunek i historii zapomniałeś o jednym - kiedyś był ZSRR oraz Jugosławia, a teraz mamy Rosję, Serbię, Czarnogórę, Macedonię, Chorwację i Słowenię, których federacje znaczą więcej niż mniej w EHF i IHF. Zatem miejsce Polski w najlepszej 8 turnieju to naprawdę wyczyn. Odnośnie kadry Rumunii to rzeczywiście największe gwiazdy ''starej'' gwardii nie grały, jednakże na arenie międzynarodowej większość z obecnych ma większe doświadczenie niż poszczególne nasze zawodniczki (a na pewno liga rumuńska jest silniejsza od naszej). W moim skromnym odczuciu przyczyn porażki upatrywałbym w osobie trenerów. U nas Kim zareagował w porę - po pierwsze zmiana na pozycji bramkarki (weszła Gapska, która była równie nieskuteczna co Wysokińska -w pewnym momencie meczu dowiedzieliśmy się dzięki realizacji TV, że miała poziom obron 1/9 -jednakże w kluczowym momencie ''weszła w trans'' i broniła fantastycznie); po drugie wyłączona została Neagu. Trener Rumunek pozostał bierny. Ja na jego miejscu przy stanie 26-23, a najpóźniej 26-24 dałbym ''plastra'' Alinie Wojtas i byłoby pozamiatane
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mistrz z Lublina 0
    Masz sporo racji. Mnie też śmieszyły te wszystkie porównania do drużyny Wenty - niestety w tym kraju żeńska odmiana szczypiorniaka to bardzo uboga krewna! takie są fakty
    Sukces dziewczyn jest tym większy i niezaprzeczalny.
    Co do Rumunek i historii zapomniałeś o jednym - kiedyś był ZSRR oraz Jugosławia, a teraz mamy Rosję, Serbię, Czarnogórę, Macedonię, Chorwację i Słowenię, których federacje znaczą więcej niż mniej w EHF i IHF. Zatem miejsce Polski w najlepszej 8 turnieju to naprawdę wyczyn.
    Odnośnie kadry Rumunii to rzeczywiście największe gwiazdy ''starej'' gwardii nie grały, jednakże na arenie międzynarodowej większość z obecnych ma większe doświadczenie niż poszczególne nasze zawodniczki (a na pewno liga rumuńska jest silniejsza od naszej).
    W moim skromnym odczuciu przyczyn porażki upatrywałbym w osobie trenerów. U nas Kim zareagował w porę - po pierwsze zmiana na pozycji bramkarki (weszła Gapska, która była równie nieskuteczna co Wysokińska -w pewnym momencie meczu dowiedzieliśmy się dzięki realizacji TV, że miała poziom obron 1/9 -jednakże w kluczowym momencie ''weszła w trans'' i broniła fantastycznie); po drugie wyłączona została Neagu. Trener Rumunek pozostał bierny. Ja na jego miejscu przy stanie 26-23, a najpóźniej 26-24 dałbym ''plastra'' Alinie Wojtas i byłoby pozamiatane
    Viran Broń Boże nie zamierzałem umniejszać wagi zwycięstwa nad Rumunią - jeżeli ktoś tak to odebrał, przepraszam, bo w życiu nie przeszłoby mi coś takiego przez palce. Sam fakt, że nasze zawodniczki wespół z trenerem doszły do pułapu, gdzie nie można czegoś więcej od nich wymagać, gdzie zbudowano znakomitą grupę zawodniczek, bez względu na prezentowany na parkiecie poziom sportowy, gdzie kibice mogą pasjonować się zwycięstwami Polek, jest równie wielkim sukcesem tej drużyny, jak zdobycie ewentualnego (było, nie było, Polki mają na to 12,5% szans ;)) medalu. Myślę jednak, że trochę przesady było w niektórych komentarzach (a może ja przeceniam ich wagę?) - przekładając na nomenklaturę piłki ręcznej mężczyzn, pokonanie Rumunek było zwycięstwem podobnym, jak przed rokiem ogranie, bo ja wiem, Słowenii? Francja to z kolei przeciwnik na półce duńskiej kadry Wilbeka - różnica jest jednak wyraźna. Tam wyłączenie z gry Pineau nic nie da, bo Francuzki mają obok Norweżek najbardziej wyrównany skład na tym turnieju. Zresztą osobiście uważam, że to zwyciestwo nad Rumunią będzie miało większą wartość psychologiczną, niż tak naprawdę ma wartość sportową. Dobrze, że naszym poszło tak dobrze, bo porażce Czarnogórek chyba przestałbym oglądać ten turniej. A tak. ;))
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Racja. I nie chodzi wcale o wygląd.
    Jednak Alina Wojtas była od niej lepsza, a Kinga Byzdra(która w pewien rywalizuje z Neagu o miejsce w klubowym zespole, w ataku) nie zaprezentowała się w żaden sposób porównywalnie.
    onereds Przy Neagu to chyba 3/4 piłkarek ręcznych wypada blado...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (188)
Pokaż więcej komentarzy (191)
Pokaż więcej komentarzy (191)
Pokaż więcej komentarzy (191)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×