WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bramkarki zamurowały serbską bramkę, finał nie dla Polek - relacja z meczu Polska - Serbia

Szczypiornistki reprezentacji Polski przegrały piątkowy półfinałowy mecz mistrzostw świata z Serbią 18:24 (6:14). W niedzielę podopieczne Kima Rasmussena zagrają o brązowe medale.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Zarówno dla Biało-czerwonych, jak i pełniących rolę gospodyń Serbek już sam awans do najlepszej czwórki turnieju był ogromnym sukcesem. Nic więc dziwnego, że ciężar presji towarzyszącej piątkowemu półfinałowi udzielił się obu drużynom, które w pierwszych minutach spotkania raziły nieskutecznością. Polki uparcie obijały słupki i poprzeczkę serbskiej bramki, w której fenomenalnie spisywała się doświadczona Katarina Tomasević.

Doświadczona bramkarka od pierwszych minut była prawdziwą zmorą naszych reprezentantek, interweniując nie tylko przy rzutach z drugiej linii, ale także wygrywając rywalizację ze skrzydłowymi oraz grającą na kole Patrycją Kulwińską. Co gorsza, coraz większą pewność siebie z każdą akcją zyskiwały rywalki, które po trafieniu Andrei Lekić w 12. minucie prowadziły już 5:2, a chwilę później powiększyły przewagę do czterech trafień (8:4).

Polki mimo ambitnych prób nie były w stanie zmniejszyć wypracowanej przez Serbki przewagi. Twarda obrona rywalek odpychała podopieczne Kima Rasmussena, przez co Biało-czerwone miały ogromne problemy z dojściem do dobrych pozycji rzutowych. Nawet jeśli udawało im się takowe wypracować, na ich drodze stawała niesamowita Tomasević. W ofensywie Serbki natomiast regularnie kończyły swe ataki z koła, gdzie skutecznością popisywała się Dragana Cvijić. W 22. minucie było już 11:4.

Wysokie prowadzenie gospodyń pozwoliło im na swobodne kontrolowanie wydarzeń na parkiecie i trochę większą nonszalancję przy rozgrywaniu ataku pozycyjnego. Nasze rywalki wielokrotnie gubiły piłkę w ofensywie, oddawały niecelne rzuty, jednak Biało-czerwone w żaden sposób nie potrafiły z tego skorzystać. Polki były bezradne w pojedynkach z Tomasević, dodatkowo w ich poczynaniach w defensywie brakowało wsparcia. Przed przerwą zdołały trafić jedynie 6 z 30 rzutów i na przerwę zeszły przegrywając 6:14.

Piłka ręczna na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów szczypiorniaka i nie tylko! Kliknij i polub nas. 

Niestety, po zmianie polskie szczypiornistki kontynuowały fatalną dyspozycję w ofensywie, co z zimną krwią wykorzystywały rywalki. Kolejny raz z drugiej linii trafiła Lekić, przełamała się także Sanja Damjanović i w 37. minucie było już 6:17. Z każdym trafieniem Serbki coraz bardziej przybliżały się do niedzielnego finału, co spotykało się z wiwatami i ogromną radością Kombank Areny w Belgradzie. Na niespełna dwadzieścia minut przed końcową syreną mogły być już praktycznie pewne zwycięstwa.

Polki do końcowej syreny ambitnie walczyły o zniwelowanie strat. Z sześciu metrów nie pomyliła się Patrycja Kulwińska, chwilę później trafienia dołożyły Karolina Semeniuk-Olchawa oraz Karolina Szwed-Orneborg i w 47. minucie było 13:20. Kilkukrotnie między słupkami naszej bramki pokazały się Anna Wysokińska, a później także i Małgorzata Gapska, ale w decydujących momentach Biało-czerwonym ponownie brakowało skuteczności.

W ostatnich minutach nasze zawodniczki próbowały jeszcze indywidualnego krycia rywalek, jednak nie przyniosło to zbyt dobrych rezultatów. Grające w dwuosobowym osłabieniu podopieczne Sasy Boskovicia przypieczętowały w 57. minucie awans do finału za sprawą najskuteczniejszej w meczu Andrei Lekić. Serbki zwyciężyły i to one w niedzielę zagrają o złoty medal XXI mistrzostw świata z wygranym z pary Dania - Brazylia. Polki tego samego dnia powalczą zaś o brąz (godz. 14:00).

Polska - Serbia 18:24 (6:14) 

Polska: Gapska (9/23 - 39%), Wysokińska (6/16 - 38%) - Stachowska, Niedźwiedź 2, Siódmiak 1, Grzyb 1, Kudłacz 1, Koniuszaniec 2, Wojtas 1, Semeniuk-Olchawa 2(1), Szwed-Orneborg 4(1), Migała, Stasiak 1, Jochymek 1, Kulwińska 2, Byzdra.
Karne: 2/3.
Kary: 4 min.

Serbia: Tomasević (17/31 - 55%), Risović (6/10 - 60%) - Krpez, Popović 1, Lekić 8(1), Zivković 2, Damjanović 4, Erić 1, Rajović, Ognjenović 2, Filipović, Nisavić 1, Stoiljković, Liscević, Cvijić 5, Lojpur.
Karne: 1/1.
Kary: 6 min. 

Kary: Polska - 4 min. (Niedźwiedź - 4 min.); Serbia - 6 min. (Ognjenović, Krpez, Popović - po 2 min.).

Sędziowały: Charlotte Bonaventura oraz Julie Bonaventura (Francja).

Widzów: ok. 19 000.


Biało-czerwone po dzisiejszej porażce będą w stanie podnieść się i zdobyć brązowy medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (211):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grieg 0
    Gdy popatrzymy na kondycję naszego żeńskiego szczypiorniaka i porównamy choćby to, ile dziewczyn uprawia ten sport u nas, a ile w Norwegii czy Francji, to musimy dojść do wniosku, że nawet 4. miejsce to wynik fantastyczny i osiągnięcie ponad stan. Sam z całego serca życzyłem dziewczynom dotarcia jak najdalej, ale jeszcze tydzień temu rozsądek podpowiadał mi, że samo dotarcie do ósemki po pokonaniu Rumunii będzie ogromnym sukcesem i trudno spodziewać się czegoś więcej. Na szczęście się pomyliłem i cieszę się, że tak się stało, jednak nawet po takim sukcesie nie możemy dać się zwariować i patrzeć na rodzimy szczypiorniak wyłącznie przez różowe okulary.
    koleś Widzisz co poniektórzy to kompletni ignoranci lub trolle. Nie znają się na żeńskiej piłce ręcznej. Ba usłyszeli o niej dopiero w przekroju dwóch tygodni i już ogłosili się znawcami. Polska nie jest, że tak powiem "top 10" światowego szczypiorniaka, jeśli chodzi o kobiety. Dlatego sam awans tak daleko to ogromny sukces. Ale takich kibiców sukcesu i sezonowców trudno zadowolić. Do nich nie dociera że pojechały na mistrzostwa po awans z grupy i walkę o ćwierćfinał. Nie dociera, że nie były faworytkami do złota, medalu czy w ogóle pierwszej czwórki. Ale czego się spodziewać jak zaczęli oglądać mecze naszej reprezentacji po meczu 1/8 z Rumunią.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Nie bardzo. Jest to częściej spotykane u kobiet, a są takie zawodniczki, które będąc praworęcznymi są wielkimi gwiazdami na prawym rozegraniu na czele z Hiszpanką Martą Mangue.
    z Tumskiego Wzgórza Niestety o ile w meskiej pilce recznej gra z prawa reka na prawym rozegraniu jakos przejdzie gdyz facet ma lepsze warunki fizyczne i mocniejszy rzut, o tyle w przypadku kobiet jest to praktycznie zerowe zagrozenie.Kazdy kontakt praworecznej zawodniczki z pilka to albo oddanie pilki do srodka albo proba gry 1 na 1 przez przelozenie reki co czesto konczy sie faulami w ataku lub krokami.No chyba,ze ustawic Aline Wojtas i liczyc na jej rzuty z drugiej linii ale tak mozna zagrac jeden mecz,a nie caly turniej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marko124 0
    Witam, wybieramy się z Płocka na mecz Polek do Serbii,wyjazd dziś koło 21 ruszamy z Płocka, jeśli jest ktoś chętny mamy jeszcze 4 miejsca wolne, możemy zabrać po drodze czyli Łódź,Częstochowa,Katowice, w razie pytań proszę o tel 512-088-575 koszt w granicach 300-350 zł wraz z biletem, pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (208)
Pokaż więcej komentarzy (211)
Pokaż więcej komentarzy (211)
Pokaż więcej komentarzy (211)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×