Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Vive Targi uciekły w Kwidzynie spod topora. Pierwsza porażka w kraju od 529 dni była blisko

Spotkanie w Kwidzynie o mało nie zakończyło trwającej blisko półtora roku serii meczów bez porażki Vive Targów Kielce na krajowym podwórku. Mistrzowie kraju w ostatnim momencie uciekli spod topora.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Do środowego spotkania z zespołem trenera Krzysztofa Kotwickiego kielczanie przystępowali w roli murowanych faworytów. Zaledwie tydzień wcześniej ekipa Talanta Dujszebajewa pokonała we własnych progach MMTS aż 41:19, rewanż w Kwidzynie wydawał się więc wyłącznie formalnością. Patrząc na ostatnia formę obu ekip ciężko było też oczekiwać powtórki z listopadowego spotkania sezonu zasadniczego, kiedy Vive po męczarniach wygrało zaledwie 29:28. 

MMTS dzielnie stawił jednak czoła rywalowi, przez większą część zawodów dyktując warunki gry i będąc stroną przeważającą. Po 16. minutach gry kwidzynianie prowadzili 11:6, a na przerwę zeszli wygrywając 19:16. Jeszcze osiem minut przed końcem rywalizacji zawodnicy trenera Kotwickiego mieli zapas trzech bramek (33:30), lecz Vive zdołało odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. W tej gospodarzom zabrakło już sił i kielczanie zwyciężyli ostatecznie 41:39.

MMTS w środowy wieczór był o krok od przerwania fantastycznej serii ekipy ze świętokrzyskiego. Przed startem spotkania Vive Targi na krajowych parkietach (PGNiG Superliga oraz Puchar Polski) były niepokonane od aż pięćdziesięciu czterech spotkań! Aktualni mistrzowie kraju po raz ostatni przegrali na wyjeździe z Orlen Wisła Płock 10 listopada 2012 roku. Od tego czasu do środowego meczu w Kwidzynie minęło 529 dni, czyli blisko półtora roku.

Na pięćdziesiąt cztery kolejne triumfy Vive złożyło się czterdzieści pięć zwycięstw w PGNiG Superlidze oraz dziewięć wygranych w Pucharze Polski. W środę seria przedłużona została o kolejny mecz, jak długo jeszcze potrwa? 

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! 

Krzysztof Kotwicki: Sędziowie znów bali się Vive

Vive Targi przed końcem sezonu 2013/14 znajdą pogromcę na krajowym podwórku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

  • HBL Zgłoś komentarz
    No widzicie płocczanki jakie to proste. Artykuł jest o meczu Kielc a was tu pełno z waszymi kompleksami i żalami. Końcówka to już klasyka, obrażanie Servasa i kibiców z Kielc. Nihil
    Czytaj całość
    novi, klasyka stylu i poziomu tzw. kibica z Płocka ( nie mylić z normalnymi kibicami, którzy nie uczestniczą w tym błocie). Za chwilę będziecie udowadniać jak to kibice z Kielc nie mogą bez Wisełki żyć. A prawda jest smutna, dostajecie regularnie wp.. dul na boisku i z tej niemocny i frustracji najchętniej byście zrównali Kielce z ziemią. Ilość chamstwa, ignorancji i nienawiści jest wprost proporcjonalna do wyników z ostatnich lat. I większe baty tym więcej chamstwa i szamba w waszych wypowiedziach. Haslo płockiego kibola" "Nie da się na parkiecie to trzeba w necie :)"
    • Wisła Płock Zgłoś komentarz
      Pytanie do kieleckich hoolsów. Gdzie można kupić widoczne na tym filmie drewniane klapki na dłonie, których używają kibice Vive. Robi się coraz cieplej, komarów coraz więcej. Miałbym czym unicestwiać te uciążliwe owady.
      • Krzywousty Zgłoś komentarz
        Po takim meczu, to dobrze, że trener Kotwicki nie dostał od trenera PaTalanta ciosu poniżej pasa. Za to od związku dostanie karę za obwinianie sędziów pewnie
        • Lolek Zgłoś komentarz
          I po meczu tradycyjna solówka bojówki OWP do swoich zawodników i trenera: Wypier.... Wypier....
          • Lolek Zgłoś komentarz
            Wszyscy razem: Kielce: Prawda w oczy kole. Płock: Ile to już? Kielce: 10 - 0! Płock: O żesz ja pier...!
            • wl Zgłoś komentarz
              Mam nadzieję, że dobra passa jeszcze trochę potrwa. Przynajmniej w tym sezonie zanim Wisła się poważnie nie wzmocni i wygramy następne MP. Nie mówię, że wygramy wszystkie trzy mecze,
              Czytaj całość
              bo trzeba przeciwnikowi dać chociaż trochę nadziei ale tytuł musi zostać w Kielcach. Nawet bym się ucieszył jakbyśmy właśnie u siebie świętowali zwycięstwo, bo dawno takiej sytuacji nie było. I nie wmawiajcie mi, że przez 529 dni wygrywamy dzięki sędziowaniu, bo poruszacie temat zastępczy a wiadomo że jak jest brak sukcesów to się szuka na siłę przyczyn. Przynajmniej na forum.
              • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                • petra75 Zgłoś komentarz
                  Póki sędziowie będą pomagać vive to seria ta będzie trwała Za dużo bertus umoczył kasy żeby vive przez porażki straciło sponsorów
                  • jerseyus Zgłoś komentarz
                    Ale Wy wszyscy jesteście śmieszni. Naprawdę tego nie widzicie?
                    • niebieski-13 Zgłoś komentarz
                      normalnie jaja jakies ktos sobie z redakcji robi ale ja jesli mnie nie zablokuja moge tak długo znowu znikneło hahahah czy ktos to widzi z postronnych ???
                      • V-icek Zgłoś komentarz
                        ...Rycz, mała, rycz Płacz, maleńka, płacz ...
                        • Czar Zgłoś komentarz
                          A czego wymagacie? Jak usprawiedliwić przegraną? Najprościej wina sędziów i tyle. Śmiać mi się chce gdy po kolejnym wygranym meczu VIVE widzę wpisy typu sędziowie znowu pomogli itp.
                          Czytaj całość
                          Pan Kotwicki ładnie że powiedział o sędziach, tyle że nic konkretnego. A sądząc po karach itp. to raczej nie Vive sędziowie pomagali - przypominam gra w podwójnym osłabieniu na koniec meczu i początku dogrywki. A o finale PP to już mówić szkoda. Zarzuca się że sędziowie uznali bramkę Dzidziusia, którą rzekomo zdobył po krokach (rzut oddany równo z wykonywaniem 4 kroku, ale przed postawieniem stopy), ale swoich (tzn Wisły) bramek uznanych, a których nie powinno być to już nie widzą. Twierdzą że te bramki nie wypaczyły wyniku, a to ciekawe bo w samej 1 połowie było ich 4. Nie ma weryfikacji a oko ludzkie jest omylne, zawodnicy oddają rzuty przeważnie w ostatniej chwili, czekając na reakcję bramkarza i stąd trudności w ocenie. Moim zdaniem 50% bramek rzuconych z koła i skrzydeł przy walce z obroną jest podparta. Wystarczy obejrzeć powtórki i widać to wyraźnie. Czasami sędziowie sami puszczają takie bramki świadomie gdy cała akcja jest świetna, a błąd minimalny wynikający z "walki" np obrotowy pchnięty padając w pole łapie piłkę i z obrotu rzuca bramkę. Obejrzyjcie parę powtórek i sami zobaczycie.
                          • jaroplock Zgłoś komentarz
                            Niebieski-13 tylko jak wygrać mp skoro będziemy grać w 7przeciwko 9
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×