KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Gaz-System Pogoń o meczu z Wybrzeżem. "Skorygujmy wynik o tę jedną bramkę"

W sobotę podczas meczu Wybrzeża z Gaz-System Pogonią doszło do bezprecedensowej sytuacji. Bez precedensu był fakt, że sędziowie pozostali przy swojej decyzji pomimo interwencji trenera gości.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Wybrzeże Gdańsk po zakończeniu meczu z Gaz-System Pogonią Szczecin złożyło oficjalny protest, w którym domaga się powtórzenia spotkania pomiędzy obydwiema zainteresowanymi stronami. Jego podstawą jest uznanie bramki, która nie powinna być zaliczona. Chodzi o sytuację z 12. minuty spotkania. Błąd w ataku popełnili gdańszczanie. Piłkę przejął Mateusz Zaremba i natychmiast zagrał ją do wybiegającego do kontry Dawida Krysiaka. Ten, będąc sam na sam, bramki jednak nie zdobył, ale wynik uległ zmianie z 5:4 na 5:5. To właśnie wywołało wielkie oburzenie prezesa Zbigniewa Trzoski.


- Na pewno nie składalibyśmy wniosku o powtórzenie meczu, gdyby sytuacja nie miała miejsca w newralgicznym momencie. Jeśli doszłoby do niej w końcówce meczu, podczas wysokiego prowadzenia jednej z drużyn, wnosilibyśmy jedynie o korektę wyniku. Nikt nie wie jednak, jak potoczyłoby się spotkanie, gdybyśmy nadal prowadzili w środkowej części pierwszej połowy - tłumaczył powody podjęcia takiej decyzji sternik Wybrzeża.

O stanowisko postanowiliśmy zapytać też drugą stronę, tj. prezesa Gaz-System Pogoni Szczecin Pawła Białego. - W pierwszym momencie byłem zaskoczony podjętymi działaniami przez Wybrzeże. Pan Trzoska mówi w wywiadach, że protest nie jest skierowany przeciwko nam. Niemniej jego działanie nie jest racjonalne. Możemy skorygować wynik o tę jedną bramkę, ale badać wpływ gola z 12. minuty na wynik końcowy? Skąd pan Trzoska wie, czy gdybyśmy tej bramki nie uznali, to wynik różniłby się o osiem bramek, a nie np. o piętnaście? Kto wie, czy zespół by się nie rozluźnił będąc na prowadzeniu i dużo wcześniej stracił to, co wcześniej uzyskał? Nikt tego nie wie - zauważa Biały.

Co ciekawe, z zapytaniem w stronę sędziów stolikowych odnośnie poprawności wyświetlonego wyniku zwrócił się również trener Gaz-System Pogoni Rafał Biały. - Podszedłem w tamtym momencie do sędziów stolikowych i zasugerowałem, że wynik może być niepoprawny. Delegat odesłał mnie jednak na ławkę twierdząc, że wszystko jest w porządku. Po spotkaniu rozmawiałem jeszcze o tej sytuacji z trenerem Wleklakiem. O tym wszystkim wiedziały więc obie strony - dodał z kolei szkoleniowiec szczecinian.

- Pan prezes buduje jakieś teorie, które nie mają racji bytu. To, co on mówi wcale nie jest pewnikiem. Wydaje mi się, że decyzja, jaka powinna być podjęta, winna opierać się na racjonalnych argumentach - dodaje sternik szczecinian podając przy tym przykład zawodów z finału Pucharu Polski pomiędzy Vive Tauronem Kielce a Orlenem Wisłą Płock. - Nasuwa się kolejne pytanie: dlaczego nie powtórzono meczu z finału Pucharu Polski? Pokazany był tam ewidentny błąd kroków Jureckiego. Tamten mecz był dla mnie rzeczywiście do rozpatrzenia. Ta jedna bramka zdecydowała o zwycięstwie. Tak naprawdę każdy mecz możemy rozpatrywać w ten deseń. To nie jest zbyt poważne - uważa nasz rozmówca.

Paweł Biały uważa, że powtórzenie meczu byłoby nieadekwatne Paweł Biały uważa, że powtórzenie meczu byłoby nieadekwatne
- Nie jestem przeciwko przepisom, ale jestem też za rozsądnym podejściem do sprawy. My np. możemy złożyć odwołanie odnośnie meczu z Vive. Zaremba niesłusznie otrzymał dwie minuty. Mamy się odwoływać? To był newralgiczny moment? Może coś by się stało, może… To nie jest jednak żaden dowód, tylko domniemanie. Bardzo kontrowersyjny był również mecz Śląska Wrocław z Chrobrym Głogów - przypomina były zawodników Gazowników.

- Kto popełnił błąd? Popełnili go sędziowie, delegaci. Nie chcę i nie zamierzam nikogo rozliczać, ale jeżeli tak jest, to proszę nie karać nas. Pokrzywdzonym w tej całej sprawie jesteśmy również i my - kończy Biały.

Nie optując za żadnym z przytoczonych powyżej głosów, a biorąc pod uwagę sprawę już tylko z czysto psychologicznego punktu widzenia, można na koniec zapytać inaczej: skoro zawodnicy wiedzieli, że zostali skrzywdzeni, to dlaczego nie wywołało to u nich dodatkowej motywacji? To był przecież dopiero początek zawodów, a nie moment, w którym nadzieja na korzystny rezultat umiera bezpowrotnie. Komentarz ten, podobnie jak poprzednie wypowiedzi, to kolejna dywagacja nad tym, co by było gdyby...

Jaką decyzję, Twoim zdaniem, powinien podjąć Komisarz Rozgrywek ZPRP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (24)
  • pokorny Zgłoś komentarz
    Pan Biały chyba nie poczytał regulaminu i gada głupoty. Oto wyciąg z Regulaminu Rozgrywek. Ustęp 1 i 5 odnosi się do tego co miało miejsce w meczu Wybrzeże - Pogoń, ust. 2 odnosi się
    Czytaj całość
    do niejasności, o których mówi Prezes Biały. § 21. Protesty. 1. Protesty mogą dotyczyć wyłącznie udokumentowanego naruszenia „Przepisów gry w piłkę ręczną” przez sędziów lub delegata ZPRP. 2. Protesty od decyzji sędziów podjętych w trakcie zawodów, dotyczące interpretacji przez nich „Przepisów gry w piłkę ręczną”, nie podlegają rozpatrzeniu. 3. Protest musi być wniesiony do KRO na piśmie (listem poleconym lub za dowodem doręczenia)z równoczesnym wpłaceniem kaucji w wysokości 2.000zł w terminie 48 godzin od zakończenia zawodów. 4. Protest musi być rozpatrzony przez KRO w ciągu 14 dni od daty jego wpływu, a jeżeli dla jego rozpatrzenia konieczne jest przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, to dopuszcza się przedłużenie tego okresu, ale nie może on przekroczyć miesiąca od daty wpływu protestu. 5. Decyzję w sprawie powtórzenia zawodów wskutek naruszenia „Przepisów gry w piłkę ręczną” przez sędziów lub delegata ZPRP podejmuje KRO, po zasięgnięciu opinii KSW ZPRP. W takim przypadku ZPRP, w związku z ponoszonymi przez niego kosztami powtórzonych zawodów, przysługuje prawo regresu w stosunku do sędziów do kwoty w wysokości 1.000 zł Z racji na to gdybanie Pana Białego trzeba by ten mecz powtórzyć.
    • VIVE KIELCE Zgłoś komentarz
      Panie Biały - o czym Pan pie...oli? W meczu Vive-Wisła był błąd sędziego, błąd których robi się wiele podczas meczy. A w tym przypadku został zfałszowany protokół meczowy. Gdy ta
      Czytaj całość
      sytuacja nie będzie miała konsekwencji to zaraz "stoliki" będą dodawać lub odejmować punkty albo minuta będzie trwać 80 sekund. Panie Biały........
      • shmon Zgłoś komentarz
        cóż, pamiętne powtarzanie meczu Stal-Warmia pokazało jak na dłoni błędy w regulaminie rozgrywek; jeśli tam został mecz powtórzony, a przepisy nadal wskazują, ze w takich momentach
        Czytaj całość
        powinna nastąpić powtórka to również tutaj taka powinna być decyzja; dla mnie byłoby to kolejne kuriozum i bezsens, bo choć "póki piłka w grze wszystko możliwe" w obu przypadkach wiadomo, kto wygrał i nie nastąpiło wypaczenie wyniku; trochę się dziwię, ze Wybrzeże idzie drogą Warmii...
        • wpm Zgłoś komentarz
          Wisła nie chciała powtorki meczu z Vive, bo tak naprawde opinia publiczna by na nas mocno naciskała po takim zagraniu. Niemniej jednak nieuczciwie przegraliśmy ten mecz i każdy to widział.
          Czytaj całość
          pomysły o podobnym wniosku były, ale obawiano się, że zostanie to odebrane jako łapanie sie każdej deski ratunku. Według mnie nie do końca była to słuszna decyzja, ale tego już się nie odkręci. Gdańszczanie na pewno są wkurzeni, że stracili bramkę, której byc nie powinno. Nie sądzę, że do końca zależy im na rozegraniu tego meczu jeszcze raz, a raczaj na zwrócenie uwagi na to, co się dzieje i na to jak byli w trakcie meczu olewani...
          • erg Zgłoś komentarz
            Został złamany przepis, którego konsekwencje są trudne do oceny, dlatego mecz powinien się odbyć ponownie. Sytuacja z prawidłowo rzuconą bramką nie jest jednoznaczna, bo to sędziowie
            Czytaj całość
            decydują, czy bramka została zdobyta zgodnie z przepisami. Ta sama sytuacja miała miejsce podczas finału PP w ostatniej akcji: to sędziowie zdecydowali o tym, że bramka została zdobyta prawidłowo, a od błędnej interpretacji przepisów na boisku nie ma odwołania i każdy protest w tym zakresie zostanie odrzucony. Niestety takie rzeczy się dzieją i nie tylko w polskiej lidze i nie tylko podczas zawodów piłki ręcznej.
            • wwwitek2006 Zgłoś komentarz
              Mój Boże, czy Wy w tych SF nie możecie poczytać trochę więcej książek dobrej jakości, nawiązać kontaktu z gramatyką polską, z polskimi słownikami? Żenujące jest, gdy człowiek
              Czytaj całość
              czyta w drugim zdaniu "eseju", że "sędziowie PRZYSTALI" przy swoim błędzie" i od razu porzuca tekst, by nie narażać się na dalsze analfabetyzmy. Krzysiek, porzuć to zajęcie, idź na "dokształt" na uniwersytecie w Małkini, jak to określali klasycy kabaretu i wróć pełen finezji i znajomości języka wyssanego z mlekiem matki, ale niedouczonego w szkolnej ławie. Dlaczego wszyscy w tym kraju muszą być "dziennikarzami"? Jest tyle pięknych zawodów, gdzie nie trzeba otwierać dzioba. Witek Woźniak
              • hbll Zgłoś komentarz
                Kolejny, n-ty już raz wina w jakimś sporze nie leży po stronie zawodników ani klubów, a po stronie ZPRP. Bo to związek odpowiada za sędziów, ich szkolenie i dobór. To związek odpowiada
                Czytaj całość
                za delegata. Błąd sędziowski, błąd ludzi - to można przełknąć, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ale w myśl regulaminu być może mecz powinien zostać powtórzony. I to jest nonsens, że regulamin miałby tak decydować. Nie wiem jak ta sprawa się zakończy, ale jeśli nasz ZPRP pisze regulaminy, których sam nie przestrzega, to o czym to świadczy?! A jeśli ma ich przestrzegać i wskutek tego podejmować kretyńskie decyzje?! Sprawa jest kuriozalna, kolejna na przestrzeni kilku tylko miesięcy. Mieliśmy mecz Warmii ze Stalą, mieliśmy ostatni finał PP między Wisłą a VIVE, teraz mamy mecz Pogoni z Wybrzeżem - 3 podobne wagowo przypadki, 2 zupełnie różne decyzje. I co teraz...?!
                • Rafix95 Zgłoś komentarz
                  Meczy to owca.
                  • miki Zgłoś komentarz
                    Według mnie Wybrzeże lekko się kompromituje poprzez prezesa Trzoskę. Składają słuszny protest, ale domagają się absurdalnej rzeczy, czyli powtórzenia meczu. Gdyby składali wniosek o
                    Czytaj całość
                    weryfikację wyniku to w moim odczuciu postępowaliby słusznie i zgodnie z duchem sportu. Jeżeli mecz zostałby powtórzony to jestem pewien, ze Wybrzeże byłby "miło przywitane" na większość hal, a smród ciągnąłby się długo za tym klubem jak za Warmią.
                    • led Zgłoś komentarz
                      Ja również nie jestem za powtarzaniem meczy, zwłaszcza w przypadkach gdzie jedna uznana lub nieuznana bramka nie decyduje bezpośrednio o wyniku. Czyli przykładowo mecz zakończył się
                      Czytaj całość
                      remisem, a ta jedna bramka o tym zadecydowała. Najbardziej denerwują mnie wypowiedzi typu co by było gdyby... Gdybyśmy nie stracili tej bramki nie przegralibyśmy ale wygrali 10-cioma. Moim zdaniem w takich przypadkach jak mecz Pogoni z Wybrzeżem powinno skorygować wynik.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×