KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

AZS AWF Warszawa na skraju upadku. "Gdybyśmy się nazywali Legia, mielibyśmy pieniądze z miasta"

Sytuacja AZS-u AWF Warszawa jest bardzo trudna. Klub ze stolicy ma ogromne problemy finansowe i Akademiczki wciąż czekają na pomoc ze strony miasta i nie wiadomo, czy klub przystąpi do rozgrywek.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
AZS AWF Warszawa bardzo dobrze zaczął ostatni mecz w Gdańsku. Później jednak na boisku dominował AZS Łączpol AWFiS. - Było wszystko dobrze do czasu, kiedy był tlen. Po prostu się nam skończył. Do 18. minuty była to dobra, agresywna gra. Przyjechaliśmy w okrojonym składzie, że względu na kontuzje i obowiązki służbowe dziewcząt i w drugiej połowie również na początku szło nam dobrze. Początek tej części spotkania wygraliśmy 11:8, ale na koniec przegraliśmy 1:9 i taki jest efekt - powiedział Daniel Lewandowski.
Warszawski zespół tego sezonu nie może zaliczyć do udanego, gdyż nie ma jeszcze pewnego utrzymania w I lidze. - Przed startem rozgrywek mówiliśmy o tym, że możemy wygrać z każdym i tego się trzymamy. W pierwszej rundzie z Łączpolem u siebie zaczęliśmy od 8:1. Do przerwy prowadziliśmy różnicą pięciu trafień, a skończyło się dwubramkową porażką, a należy pamiętać, że graliśmy siódemką zawodniczek w polu. Przyjechał do nas UKS PCM i przegraliśmy jedną bramką po rzucie wolnym bezpośrednim po końcowej syrenie. Uważam, że stać nas było na wygranie z każdym. Nie mówiłem, że gramy o wysokie cele, bo nas na to nie stać - stwierdził szkoleniowiec. Mogło by się wydawać, że stolica Polski i miasto ze zdecydowanie najwyższym budżetem w kraju nie powinno mieć problemów z utrzymaniem zespołu I ligi kobiet. Jak się okazuje, tak do końca nie jest. - Sytuacja w Warszawie jest taka, że gdybyśmy się nazywali Legia, mielibyśmy pieniądze z miasta. Niestety tak się nie nazywamy. Jesteśmy tylko AZS-em AWF Warszawa. Przez ostatnie półtorej roku mieliśmy obiecane pieniądze na rozgrywki, a dostaliśmy 30 tysięcy złotych. To nie wystarczyło nawet na wpisowe do ligi. Dziewczyny grają za darmo, jest zaciągnięty kredyt, a ja z Pawłem Kapuścińskim ostatnie pieniądze z klubu podjęliśmy w marcu 2014 roku. Mało tego, podczas ostatnich meczów wyjazdowych za transport i wyżywienie płacimy z prywatnych pieniędzy. [i]Dziewczyny poza studiami pracują zawodowo żeby się utrzymać w Warszawie, bardzo często na treningach jest ich po 5-6. Skład na mecz wyjazdowy jest często dużą niewiadomą, bo to zależy czy uda im się zwolnić z pracy i od różnych innych czynników. Ciężko na takich podwalinach zrobić cokolwiek -[/i] przyznał szczerze Lewandowski.
Zawodniczki z Warszawy borykają się z olbrzymimi problemami organizacyjnymi Zawodniczki z Warszawy borykają się z olbrzymimi problemami organizacyjnymi
Mimo olbrzymich problemów, klub walczy o utrzymanie, a także o przetrwanie. - Tym bardziej w całej tej sytuacji uważam, iż osiągnięte wyniki są bardzo dobre, w czym nieopisana jest zasługa dziewcząt i ich determinacji. Naprawdę należą im się słowa ogromnego szacunku, że przychodzą i walczą. Prawda jest taka, że nazywamy się AZS AWF Warszawa i podmioty, które promujemy w nazwie nie bardzo są tym zainteresowane. AWF Warszawa kasuje nas za korzystanie z hali, w której trenujemy. Miasto Warszawa... cóż... obiecuje cuda wianki. Na dzień dzisiejszy nie wiem, czy wystartujemy w przyszłym sezonie w lidze. Jak będzie tak jak przez ostatnie 1,5 roku, to na pewno będzie to nasz ostatni sezon w lidze - stwierdził trener zawodniczek ze stolicy.

Na ten moment AZS AWF to jedyny klub z Warszawy grający w I lidze. Sytuacja żeńskiej piłki ręcznej w stolicy jest specyficzna, gdyż w II lidze grają aż cztery zespoły z tego miasta. Na dobrej drodze do awansu jest UKS Varsovia. Czy nie lepiej byłoby stworzyć jeden silny ośrodek mogący przyciągnąć kibiców i sponsorów? - W Varsovii jest kilka bardzo zdolnych dziewczyn, które mogłyby z powodzeniem grać w I lidze. Były takie propozycje i w ubiegłym sezonie przez kilka spotkań w II rundzie nawet u nas grały. Teraz w Varsovii postawiono na awans i tak po prostu wyszło. My im życzymy z całego serca awansu. Przy okazji mam nadzieję, że się utrzymamy, bo by spokojnie zakończyć sezon chcemy w następnej kolejce walczyć o jak najlepszy wynik z KPR-em Kobierzyce. To dla nas najważniejszy cel - stwierdził trener AZS-u AWF.

Przyszłość piłki ręcznej w Warszawie mimo wszystko stoi pod dużym znakiem zapytania. - Szanse na rozwój są. Chcielibyśmy, by miasto które obiecuje pomoc od dłuższego czasu wreszcie nas wsparło. Nie mówimy tu o wielkich pieniądzach. 30 tysięcy złotych na półtorej sezonu dla gry zespołowej w I lidze, to na pewno za mało. Komplet strojów kosztuje 2,5 tysiąca złotych. My przez cały sezon gramy w jednym komplecie, bo nas po prostu na więcej nie stać. Wskazane byłoby, gdyby najlepsze zawodniczki grały w jednym klubie, tym który jest w najwyższej lidze - teraz jesteśmy to my, w kolejnym sezonie może się to zmienić. Tylko wtedy nie byłoby sytuacji, w której dziewczyny z Warszawy uciekają do innych klubów, bo w nich mają szanse na lepszy rozwój. Jeden mocny zespół I-ligowy i ekipa juniorska złożona z najlepszych warszawianek pozwoliłyby na to, że medale w kategoriach młodzieżowych byłyby co roku - zakończył Daniel Lewandowski.

Czy miasto Warszawa powinno mocniej wesprzeć szczypiornistki AZS-u AWF?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • Jurand Geroy Zgłoś komentarz
    W sumie dobry pomysł. Szczerze bym się ucieszył gdyby w Legii ruszyła sekcja piłki ręcznej - męskiej i kobiecej.
    • JarekczyMarek Zgłoś komentarz
      Takie info zawsze jest przykre. Niestety w dzisiejszych czasach sport bez dobrego zaplecza finansowego nie potrafi istnieć. Nielba Wągrowiec jest jedynym klubem w najwyższej klasie rozgrywek
      Czytaj całość
      piłki ręcznej mężczyzn z całej Wielkopolski a sponsorów i pomocy brak. Dziwi mnie to, że z tak dużego i bogatego województwa nie ma wsparcia. Nikomu nie zależy, żeby pomóc jedynemu przedstawicielowi z Wielkopolski :(
      • into the vortex Zgłoś komentarz
        Ten sam problem jest w Łodzi. Miasto woli wywalać kasę na piłkę nożną. Cóż - radni przeliczają wszystko na głosy. Smutne.
        • kolus Zgłoś komentarz
          chyba Apart
          • kolus Zgłoś komentarz
            Kantor, w Paryżu w dwóch najniższych ligach jest 9 żeńskich zespołów i 13 męskich...ale gdzie nam do Mistrzów Świata. W Warszawie padały już dużo większe kluby. Choćby nasza
            Czytaj całość
            Warszawianka i to niedługo po wywalczeniu brązowych medali MP Seniorów. Łatwo rozwiązać ale ciężko na nowo zbudować. Nie ma co się dziwić też, że w Wawie ciężko o sponsorów skoro te wszystkie Firmy w mieście zarządzają "słoiki". A jak się jedzie na ligę do Kościerzyny, Brodnicy, Wolsztyna czy Leszna to hale pełne banerów lokalnych firm. Tylko tam sami swoi a nie słoiki.
            • Wielbuond Zgłoś komentarz
              obyście nie podzielili losów akademiczek z Wrocławia parę lat temu. zgadzam się z przedmówcami, którzy mówią o wspólnym działaniu. Jedyny "krezus" z przypadku to Płock, co ma
              Czytaj całość
              Jutrzenkę, też bez znośnych dotacji i SMS przeniesiony z Gliwic. a no i Poznań, ale ich stać ;). Tak siak wspak czy owak powodzenia.
              • kantor Zgłoś komentarz
                Panie trenerze odpowiedział sobie Pan samemu na pytanie. Ma Pan w dwóch najniższych ligach żeńskich 5 zespołów z tego samego miasta + 3 zespoły męskie w 2 ligach męskich. Daje to 8
                Czytaj całość
                zespołów w piłce ręcznej (!!!). Nadmieniam iż tylko mówię o zespołach seniorskich. Gzie taki ewenement jest jeszcze w Europie? Środowisko nie umie się porozumieć, dyscyplin w Warszawie tysiące, to mają to gdzieś, ja tam się nie dziwię ani trochę. Zacznijcie naprawy od siebie i przedstawcie konkretny plan działania a nie tylko wywiady na zamówienie że jest źle i chcecie więcej kasy. Poza tym za takie warunki przedstawione w wywiadze nie powinno uprawiać się sportu, jak siebie nie szanujecie to inni was też nie będą - w piłce nożnej nikt by nie grał w takich warunkach.
                • cz-b-n Zgłoś komentarz
                  A jak pod tekstem o Varsovii - http://www.sportowefakty.pl/pilka-reczna/503682/varsovia-walczy-o-awans-do-i-ligi - pisałem, że rozwarstwienie w Warszawie nie ma sensu, to pisano mi że "to
                  Czytaj całość
                  typowo polskie narzekanie"... W wielu dyscyplinach wiele przykładów potwierdza tezę, że najpierw należy budować jeden silny ośrodek a potem myśleć o konkurencji, a nie mieć 5 klubów na niskim poziomie - ani sponsorów, ani sukcesów z tego nie będzie.
                  • Wiślak Zgłoś komentarz
                    Smutna polska rzeczywistość :(
                    • Osiedle Czaszki Zgłoś komentarz
                      Widać, że ćwoki z Urzędu Miasta Stołecznego Wa-wa znają się tylko na kopanej, a wspierają chuliganów i kiboli z Legii. Legia to prywatna spółka a miasto pakuje tam kasę róznymi
                      Czytaj całość
                      drogami. Dla ambitnych i zdolnych dziewczyn z 1 ligi 30 tys. zł na 1,5 sezonu? Wstyd dla władzy i prezydent miasta, bo premie sobie większe co roku przyznają (dla 1 osoby za nic)... Podziwiam faceta, że miał odwagę to głośno powiedzieć !
                      • hbll Zgłoś komentarz
                        Dramat. Z drugiej jednak strony sam fakt, ze klub jest warszawski powinien być atutem w poszukiwaniu sponsorów. Cóż- widac nawet w Warszawie przydałaby się konsolidacja środowiska bo jak
                        Czytaj całość
                        widac rozdrobnienie nikomu nie sluzy...
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×