Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Kostrzewa: Musimy wygrywać, a wtedy kibice będą ciekawi tej drużyny

Wybrzeże na samym początku PGNiG Superligi mieli niezwykle trudne zadanie, gdyż mierzyło się z Vive Tauronem. Damian Kostrzewa liczy na to, że teraz będzie już łatwiej. Ma on nadzieję, że gdańska drużyna będzie w stanie ściągać kibiców na trybuny.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Michał Domnik

Na inaugurację PGNiG Superligi Wybrzeże Gdańsk zmierzyło się z Vive Tauronem Kielce. - O punkty było kolosalnie ciężko. Ten mecz mieliśmy potraktować jako okazja do zebrania doświadczenia. Chcieliśmy sprawdzić się na tle klasowego rywala. Moim zdaniem troszkę nam się to nie udało. Nikt tu na nas nie krzyczał, mieliśmy robić swoje i realizować założenia - zauważył Damian Kostrzewa.

- Może ręce drżały za bardzo? Publika dopisała i liczę na to, że po takim meczu z jednym z najlepszych przeciwników pójdziemy dalej i z pozornie łatwiejszymi przeciwnikami będziemy grali lepiej - wyraził nadzieję skrzydłowy gdańskiego klubu, który wrócił do swojego miasta po latach gry w innych ośrodkach.

Czy nie było tak, że gdańszczanie rozpoczęli spotkanie ze zbyt dużym respektem do przeciwnika? - Na pewno od początku mieliśmy nisko pochylone głowy, a także za dużo przestojów w grze. Zamiast grać tego, co potrafimy na treningach. Vive nie ułatwiało nam zadania, ale mam nadzieję, że cenna lekcja zaowocuje - stwierdził Kostrzewa.

Otoczka sobotniego spotkania była niezwykła. - To fajna inicjatywa, że naszej drużynie przypadła możliwość rozpoczęcia nowej PGNiG Superligi. To już jednak za nami. Teraz patrzymy na kolejnego przeciwnika, bo tam już po prostu musimy zdobywać punkty - podkreślił Damian Kostrzewa.

W sobotę na mecz przyszło 5 200 widzów, co jest rekordem frekwencji na meczach piłki ręcznej na Pomorzu. Celem Wybrzeża jest teraz ściąganie kibiców na mecze tego klubu, niezależnie od rywala. - Musimy zbudować swoją markę. Mamy do tego idealne warunki. Przede wszystkim musimy wygrywać, a wtedy kibice będą ciekawi tej drużyny. Staramy się, by tak właśnie było - dodał.

ZOBACZ WIDEO: Kometka na Narodowym (źródło TVP)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
    Damian Kostrzewa to poukładany gość i ciekawy zawodnik. Poniżej zamieszczam mój komentarz, do wcześniejszego artykułu i rozmowy z trenerem Wybrzeża, w której mówi o m.in. o tym, że
    Czytaj całość
    chce przygotowywać w klubie młodych zawodników do gry w reprezentacji: Ok Zdechły, fajnie ale kogo na dzień dzisiejszy widzisz w pierwszej reprezentacji? Zgadzamy się wszyscy, że Kostrzewa jest przygotowany i może do kadry wejść już teraz. Jako jeden z niewielu skrzydłowych (obok Gadżeta i Siwego) może bronić na dwójce i robi to bardzo dobrze. Równie dobrze gra w obronie kryjąc indywidualnie, jako jedyny skrzydłowy obok Gadżeta potrafi rzucić skutecznie po obiegu z 2 linii nad obrońcami. Ma na tyle dobrą technikę, że nie boi się w rzucać z trudnych pozycji. Do tego jest bardzo szybki w kontrze, dynamiczny,a przy tym bardzo silny. Moim zdaniem to najsilniejszy i najlepiej motorycznie ukształtowany ze wszystkich lewo skrzydłowych polskiej ligi. Czyli mamy Kostrzewę, a kto dalej? Rogulski? Może ale bardzo dużo pracy przed nim, bo widać że jednak trochę się "sportowo zaniedbał" przez ten rok w 1 lidze. Nie zapominajmy jednak, że przed nim w kolejce do gry są: Syprzak, Gębala, Piechowski, może coś będzie też z Walczaka? Pamiętajmy, że Gębala i Piechowski są od Rogula młodsi, odpowiednio 94 i 95 rok urodzenia. No ale niech będzie, że Rogula zaliczamy do szerokiej kadry. No ale na tym moim zdaniem koniec, jeśli chodzi o graczy Wybrzeża. Można by jeszcze zaryzykować i dać szansę Wojtkowi Prymlewiczowi, bo ma on wiele atutów jak na prawoskrzydłowego przystało, no i jest młody. Może też widziałbym szansę dla Huberta ale w formie sprzed kontuzji i raczej zaryzykowałbym przestawienie go na środek rozegrania. Z tymi warunkami fizycznymi nie wierzę, żeby zawojował kadrę na lewej połówce, bo ciągle są tam Karol, Dizdzia, Chrapek, z młodych wybija się Genda, jest też przecież Tomek Gębala. Podsumowując na dziś mamy jednego gracza przygotowanego do gry w pierwszej reprezentacji. Pozostali, których wymieniłem może za jakiś czas wejdą na poziom wyżej ale wiele ciężkiej pracy jest przed nimi, a i tak będzie to jeszcze trochę mało jak na pierwszą reprezentację! Tak czy inaczej życzę im powodzenia.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×