Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: sensacyjny zwycięzca w Zabrzu! Górnik podzielił los Azotów, MMTS Kwidzyn w półfinale

NMC Górnik nie poszedł za ciosem i mimo wypracowanej zaliczki w Kwidzynie przegrał rewanżowe spotkanie z MMST-em aż 26:31. Zabrzanie sami sobie zgotowali ten los. To kolejny faworyt, który pożegnał się z walką o medale już w ćwierćfinale.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Adrian Nogowski Newspix / Łukasz Sobala / Na zdjęciu: Adrian Nogowski

NMC Górnik do rewanżowego spotkania z MMTS-em przystępował w roli faworyta. Zbudował sobie na parkiecie w Kwidzynie dwubramkową przewagę i był bliżej awansu do półfinału PGNiG Superligi Mężczyzn. Na własnym terenie zabrzanie napotkali jednak znacznie większy opór niż mogli się spodziewać.

Pokazał to już sam początek spotkania. Goście z Kwidzyna starali się ustawiać bardzo wysoko w obronie, bo już na wysokości 9. metra. Najwyraźniej odpowiadało to bramkarzowi Krzysztofowi Szczecinie, z którym sporo problemów miał zazwyczaj zabójczo skuteczny Iso Sluijters. Jakby zabrzanie mieli mało problemów, zaczęli popełniać banalne błędy np. przy próbie podania do swojego kolegi. MMTS ruszał z kontrą i budował sobie coraz większą zaliczkę (4:7).

Pierwsze poważne ostrzeżenie dla zabrzan

Przebieg boiskowych wydarzeń po kwadransie idealnie oddawała statystyka skuteczności w defensywie: zaledwie 27 proc. po stronie Górnika i aż 55 u rywali. O dziwo, Rastislav Trtik zachowywał względny spokój. Tego samego nie można było powiedzieć o Tomaszu Strząbale. Emocje u niego były aż nadto widoczne. W pewnym momencie cisnął z całą siłą swoimi notatkami o parkiet. Tablica wskazywała wówczas wynik 8:8. Po chwili przeprosił arbitrów.

ZOBACZ WIDEO Odsunięcie od składu Piątka nie pomogło. "Milan gra tak tragicznie, że nie da się tego oglądać"

Czytaj także: ciekawe nazwiska w I lidze!

Wydawało się, że ekipa ze Śląska od tamtego momentu pójdzie za ciosem. Nic bardziej mylnego. Trzy kontry rywali i ponownie to oni mieli trzy trafienia więcej od faworyta. Górnik w 25. minucie miał jeszcze jeden bardzo poważny kłopot. Parkiet z urazem łydki opuścił Rafał Gliński. Wyglądało to bardzo poważnie. Środkowy rozgrywający nie był w stanie o własnych siłach zejść do szatni. Do gry już nie wrócił.

Cała masa kar u kwidzynian

O ile przed przerwą miejscowi mieli duży problem ze skutecznością, tak z szatni wyszli podwójnie "naładowani". Chcieli wykorzystać liczebną przewagę i ten cel przynajmniej częściowo osiągnęli. Pod sam koniec pierwszej części gry karę otrzymał Przemysław Rosiak, a tuż po wznowieniu ten sam los spotkał Adriana Nogowskiego, ponownie Rosiaka i jeszcze Kamila Kriegera. Dodajmy, że była to dopiero 36. minuta rywalizacji. Przyjezdni, mimo gry dwóch mniej, wytrzymali ten trudny okres, a potem sami podkręcili jeszcze tempo.

Tarnowianie chcą Superligi. Zobacz więcej!

Nokautujące ciosy gości

Już w 47. minucie prowadzili w Zabrzu 22:18. Wcześniej takiej przewagi nie mieli. To oznaczało niespodziewany awans do półfinału MMTS-u. Zabrzanie coraz częściej podnosili dłonie w geście rozpaczy i bezsilności zarazem. Zwieńczeniem była bezpośrednia czerwona kartka za atak na rękę atakującego na bramkę rywala dla Marka Daćki. Kwidzynianie zaczęli zadawać cios za ciosem. Duża w tym zasługa zabójczo skutecznego Andrzeja Kryńskiego i oczywiście Szczeciny między słupkami. Na to Górnik nie potrafił odpowiedzieć i sensacyjnie odpadł z walki o medale już w ćwierćfinale.

PGNiG Superliga, ćwierćfinał (2. mecz):

NMC Górnik Zabrze - MMTS Kwidzyn 26:31 (11:13)

Pierwszy mecz: 21:19
Awans: MMTS Kwidzyn 

NMC Górnik: Kornecki (6/13 - 32 proc.), Galia (5/18 - 22 proc.) - Gluch, Daćko 4, Tomczak 3 (2/3), Gromyko, Sluijters 7 (1/1), Czuwara 2, Pawelec, Buszkow 3, Gliński, Gogola 4, Kubała, Adamuszek 3.
Karne: 3/4.
Kary: 10 min. (Daćko, Pawelec - 4 min., Kubała - 2 min.).
Czerwona kartka: Marek Daćko w 50. minucie za faul na rywalu.

MMTS: Szczecina (16/25 - 39 proc.), Dudek (0/1 - 0 proc.) - Orzechowski 5, Kryński 5, Krieger 4, Peret 2, Adamski 3, Szczepański 2, Rosiak, Nogowski 2, Guziewicz, Netz, Ossowski, Potoczny 5 (3/3), Landzwojczak 1, Przytuła 2.
Karne: 3/3.
Kary: 16 min. (Rosiak, Przytuła - 4 min., Krieger, Peret, Nogowski, Landzwojczak - 2 min.).

Sędziowie: Pelc, Pretzlaf (obaj z Rzeszowa).
Widzów: 950.

Czy spodziewałeś się, że MMTS zdoła pokonać Górnika w Zabrzu i awansuje do półfinału PGNiG Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

  • belmo Zgłoś komentarz
    hej kieleccy znawcy czekajcie, już po was idziemy.
    • Dany74 Zgłoś komentarz
      To się teraz będzie profesor Trtik użalał na zły system. Na ligę. Na kontuzje. Na sędziów którzy 10 listopada nie podyktowali Gónikowi karnego. Bla bla bla .... bla
      Czytaj całość
      bla...bla. Gratulacje dla Kwidzyna.
      • Wiślak zks Zgłoś komentarz
        Spora sensacja. Szczecina zrobił w bramce różnicę, bronił doskonale. Pozostali jego koledzy tworzyli zespół. Zabrzanie wyglądali, jakby do szóstej rano balowali na weselu kolegi. Jeden
        Czytaj całość
        Sluijters, który wyszedł wcześniej, bo o 3 w nocy, to za mało. Gratulacje dla MMTS-u. Świetny mecz.
        • pan.artur Zgłoś komentarz
          Czy Pan Prezes Górnika wyciągnie wnioski z kolejnej porażki na koniec sezonu? Tak ładnie żarlo i zdechło. Dzisiaj nie ma na co zrzucić winy, tylko i wyłącznie na siebie. Górnik
          Czytaj całość
          kolejny raz frajersko kończy sezon. Jurasik, teraz Trtik. Kto będzie następny? Czy trener dostanie jeszcze jedną szansę?
          • haketa GKW Zgłoś komentarz
            TEAM SPIRIT to dzisiaj było widać w MMTS. Byli przygotowani do meczu, wierzyli w siebie i to że mogą wygrać. Pomimo braku jakiś gwiazd, mały budżet, zawirowania z zeszłego sezonu
            Czytaj całość
            chłopacy pokazali, że w piłce ręcznej zespołowość, waleczność i determinacja to podstawy. BRAWO MMTS!!!!
            • Maxi-102 Zgłoś komentarz
              Zespoły, które według wielu "ekspertów" miały być drugimi siłami (Azoty, Górnik) i miały zdetronizować Wisłę....pozdrowienia...Wisła ma się dobrze...a będzie tylko lepiej....:)
              • SteguArenaOpole Zgłoś komentarz
                "...Popatrz gorszy okres a i tak wsiorzu twoja druzyna jest za nami :D Pozdrawiam cieplutko. Zabawne ze teraz ujadajo pokemony z Kwidzyna i Opola z nadzieja z beda przed nami. Ja tam jestem
                Czytaj całość
                pewny ze pomimo slabej obecnie formy w playoffach i tak bedziemy przed wami....." Specjalne pozdrowienia dla LPUUU od Pokemonow z Opola a teraz zapewne i od Pokemonów z Kwidzyna.. Azoty kończą sezon na 6 miejscu , Gornik na 5...
                • jerseyus Zgłoś komentarz
                  Panowie "redaktorzy" poprawcie te statystyki bramkarzy w nawiasach, bo po raz kolejny nic się tam k...a nie zgadza. A propos bramkarzy - gratulacje dla Krzyśka Szczeciny. Żałuję, że kilka
                  Czytaj całość
                  lat temu Kielce tak łatwo się go pozbyły.
                  • kuba859 Zgłoś komentarz
                    No i super. Robi się coraz ciekawiej na naszym podwórku. Im większa konkurencja tym lepiej dla nas - kibiców. Gratulacje dla Kwidzyna. No i szkoda Górnika. Rewelacyjna runda jesienna, ale
                    Czytaj całość
                    widać było że na wiosnę tam coś nie działało. Na wiosnę grała jakby inna drużyna, która zmarnowała ciężką pracę z jesieni
                    • BLK Zgłoś komentarz
                      Panie B.Tomczak mam nadzieję że wracasz do domu samolotem ... na piechotę Hahahahaha .
                      • EQ Iskra Zgłoś komentarz
                        wow! W życiu bym się nie spodziewał. Brawo!
                        • robertvelkosciej Zgłoś komentarz
                          Brawo Panie Tomaszu! Gratulacje dla Kwidzyna.
                          • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
                            Kluczowa była chyba jednak kontuzja Gliny, a potem czerwien dla Daćki. Całkiem Górnikowi się wtedy gra posypała. Gratki dla MMTS-u. Gratki dla Strząbały za udany pierwszy sezon w roli
                            Czytaj całość
                            samodzielnego trenera.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×