Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: pierwszy hit sezonu w Puławach

Azoty Puławy nie zachwycają, ale jeśli w 5. kolejce ograją Orlen Wisłę Płock, to ostatnie wpadki pójdą w niepamięć. Brązowi medaliści Superligi zmierzą się z wicemistrzami kraju. Drużyną, której próbują dorównać od dwóch sezonów.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Mateusz Seroka rzuca na bramkę rywali Materiały prasowe / AZOTY PUŁAWY / Mateusz Seroka rzuca na bramkę rywali

Zawodnikom Azotów brązowe medale powoli przyrastają do piersi. Od trzech lat kończą rozgrywki na najniższym stopniu podium, chociaż ambicje sięgają wyżej. Zespół z Puław aspiruje do roli drugiej siły w polskim szczypiorniaku. Na razie bez efektów, ale co sezon wyglądają lepiej. Przynajmniej na papierze.

Już przed poprzednimi rozgrywkami niektórzy wieścili, że Azoty mogą nadgryźć Orlen Wisłę. Skończyło się jak zawsze, pewnym awansem Nafciarzy do finału. Niepowodzenie nie zniechęciło prezesa Jerzego Witaszka. Wyciągnął z Francji znakomitego prawego rozgrywającego Marko Panicia, namówił do powrotu Pawła Podsiadłę, ściągnął króla strzelców Witalija Titowa oraz równie skutecznych Mateusza Serokę i Tomasza Kasprzaka. Wszystko, by zdetronizować Wisłę.

Daniel Waszkiewicz dostał świetny materiał. Nic tylko wygrywać. Nowy szkoleniowiec próbuje ulepić drużynę na miarę oczekiwań, jednak na razie może być zadowolony jedynie z dorobku punktowego. Azoty niemiłosiernie męczyły się z Piotrkowianinem i wygrały dopiero po karnych. Zwycięstwo w Gdańsku uratował rzut Krzysztofa Łyżwy, na kilka sekund przed syreną. Po zespole, który na niektórych pozycjach ma po trzech świetnych zawodników, spodziewano się zdecydowanie więcej.

W Puławach trwają poszukiwania formy, w Płocku natomiast rozgrywającego. Wicemistrzowie Polski raczej nie szykują już wzmocnień, ale potrzebują lidera w środku drugiej linii. Kandydują Gilberto Duarte, Nemanja Obradović i Marko Tarabochia. Pierwszy z nich, Portugalczyk, w Lidze Mistrzów obijał bramkarzy. Serb z kolei jeszcze nie wdrożył się w system gry nowej ekipy, a Tarabochia nie wystąpił w dwóch ostatnich spotkaniach z powodu kontuzji. Uraz leczy również Dan-Emil Racotea.

ZOBACZ WIDEO Jacek Kasprzyk: Trener De Giorgi nie widział swojej winy, tego mi zabrakło

W Superlidze brak playmakera z prawdziwego zdarzenia rekompensują skrzydłowi i boczni rozgrywający. W Lidze Mistrzów poprzeczka wisi zdecydowanie wyżej i rywale bezlitośnie karcą za błędy w rozegraniu. Mecz z Azotami będzie nie tylko kolejnym etapem selekcji kreatora gry przed kolejnym europejskim wyzwaniem z FC Barceloną. Przede wszystkim częściowo da odpowiedź na pytanie, czy w aktualnym zestawieniu - bez rozgrywającego klasy Dmitrija Żytnikowa - Nafciarze wciąż są drugą siłą w Polsce.

W środku tygodnia na parkiet wyjdzie też gracze PGE VIVE Kielce. Dla mistrzów Polski to chleb powszedni. Raptem dwa dni temu sprawili lanie THW Kiel 32:21, a już muszą rozegrać kolejne spotkania. Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, podobnie jak 3/4 drużyn w Superlidze, pojedzie do Kielc po jak najniższy wymiar kary. 

PGNiG Superliga (5. kolejka):

KS Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock / 26.09.2017, godz. 18.30
PGE VIVE Kielce - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski / 26.09.2017, godz. 18.30

Czy Azoty pokonają Orlen Wisłę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7):
  • LPUUU Zgłoś komentarz
    Napisze jeszcze raz Wisła bez spiny wygra ten mecz spokojnie +7
    • Mariusz7 Zgłoś komentarz
      Jeszcze do samego spotkania. Chociaż matury są w maju to Puławianie dzisiaj piszą swój egzamin dojrzałości. Zobaczymy czy wyciągnęli wnioski z poprzedniego sezonu.
      • EQ Iskra Zgłoś komentarz
        Nawet zdecydowałem się dzisiaj zrezygnować z meczu na żywo w Kielcach, żeby obejrzeć mecz w Puławach. Może być bardzo ciekawe widowisko, choć osobiście uważam, że Wisła poradzi
        Czytaj całość
        sobie bez większych problemów. Mimo wszystko, na chwilę obecną wydają się po prostu lepsi. Azoty, jeśli myślą o wygraniu meczu, muszą wyjść do Płocczan bardzo agresywnie, nie pozwalać im na płynna grę. Jeśli będą nastawieni zbyt zachowawczo to Płock szybko odskoczy na 4-5 trafień i będzie po meczu. No i ciekawe czy Krzysiek Łyżwa znowu nie będzie miał pełnych gaci już w szatni.
        • Prolog Zgłoś komentarz
          Nic nie zapowiada zwycięstwa Azotów. Te męczą się z Piotrkowianinem i Wybrzeżem, wygrywają tak naprawdę czystym szczęściem, z Wisła (mimo, że przegrywa i ma problem ze
          Czytaj całość
          skutecznością w ataku, to w bramce stali Sterbik i Palicka, a nie bramkarze zespołów ze środka SL) nie mają większych szans, jeśli ta tylko nie zlekceważy spotkania jak np. rok temu z MMTSem. Do tego bramkarze Płocka są w co najmniej dobrej formie!
          • zab.66 Zgłoś komentarz
            Chyba już czas by Azoty zagrały na miarę swojego potencjału... jak tak się stanie to zwycięstwo nad Płockiem bardzo realne... Bo jak nie dziś to kiedy ?
            • haketa GKW Zgłoś komentarz
              wątpię , jak dla mnie największa słabość Azotów to trener ... jakoś do mnie Waszkiewicz nie przemawia, stad problemy z Piotrkowie i Gdańsku gdzie z tym składem powinni ich
              Czytaj całość
              rozjechać...
              • Czarcik Zgłoś komentarz
                Azoty na papierze są mocne, ale na razie tego nie widać. Wisła niby słabsza, ale tego też nie widać. Przegrana z Vardarem czy RNL o niczym nie świadczy, jedna drużyna to zwycięzca LM, a
                Czytaj całość
                druga to mistrz Niemiec. Dziś zobaczymy czy, rzeczywiście Puławy zbliżyły się do Płocka. Jeżeli staną dobrze w obronie to brak środkowego w Wiśle Płock może być decydujący. No Azoty do boju i powodzenia:). Mecz obejrzę ale dopiero po powrocie z hali.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×