Liga Mistrzyń: momenty to za mało. Dunki za mocne dla Vistalu

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / GRZEGORZ JĘDRZEJEWSKI / Na zdjęciu: piłkarki ręczne GTPR-u Gdynia
WP SportoweFakty / GRZEGORZ JĘDRZEJEWSKI / Na zdjęciu: piłkarki ręczne GTPR-u Gdynia
zdjęcie autora artykułu

Vistal Gdynia tylko do końcówki I połowy był równorzędnym rywalem dla najlepszej duńskiej drużyny ubiegłego sezonu - Nykobing Falster HK. Polski zespół w swoim debiucie w Lidze Mistrzyń przegrał 21:27.

Od początku spotkania zawodniczki Vistalu Gdynia grały bardzo dobrze, a szczególnie aktywna była lewa połówka. Doskonale grała Aleksandra Zych i w pewnym momencie wydawało się, że to ta zawodniczka może być kluczem do dobrego wyniku.

Mistrzynie Polski w swoim pierwszym meczu w Lidze Mistrzyń mogły prowadzić nawet różnicą dwóch bramek, jednak gdynianki nie potrafiły postawić kropki nad i, marnując teoretycznie łatwe sytuacje. W drużynie Nykobing Falster HK skuteczna była natomiast japońska skrzydłowa Ayaka Ikehara. Z wyniku 7:6 dla Vistalu, bardzo szybko zrobiła się dwubramkowa przewaga Dunek. Gdy gospodynie zaczęły radzić sobie z neutralizacją Aleksandry Zych, ciężar zdobywania bramek wzięła na siebie Martyna Borysławska, która w krótkim czasie rzuciła cztery bramki. Vistal do końcówki I połowy trzymał wynik, niestety ostatnie minuty przed przerwą należały do Dunek. Gospodynie rządziły na parkiecie i rezultat I połowy rzutem na 2 sekundy przed jej końcem ustaliła Johanna Westberg. Wynik 14:10 nie oddawał jednak przebiegu całej połowy.

Niestety na drugą połowę wyszedł Vistal z końcówki pierwszej części spotkania, a nie z jej początku. Gdynianki popełniały zbyt wiele błędów indywidualnych, które na tym poziomie są niezwykle bolesne. Dunki nie grały wielkiej piłki ręcznej, jednak potrafiły wykorzystać niedyspozycję rywala i gdy w 44. minucie trafiła Angelica Wallen, było już 20:14. Agnieszka Truszyńska miała uzasadnione pretensje do swoich zawodniczek, które ponownie przez 6 minut nie potrafiły rzucić żadnej bramki.

ZOBACZ WIDEO: Radosław Majdan: Nie popadajmy w euforię. Piłkarze Armenii bardzo ułatwili nam zadanie

Gdyby nie bardzo dobra postawa Weronika Kordowiecka, strata Vistalu mogła być jeszcze większa, choć ze znakomitą skutecznością broniła również Mia Soerensen. Niekorzystny wynik nie był niestety jedynym kłopotem Vistalu. Przy stanie 22:15, z dużym grymasem bólu boisko opuściła reprezentantka Polski Joanna Kozłowska.

Agnieszka Truszyńśka w samej końcówce spotkania zmieniła obronę na 5:1, jako wysunięta grała Jagoda Błaszkowska. Defensywa zaczęła funkcjonować lepiej i tylko szkoda tego, że często brakowało wykończenia. O odrobieniu całej straty nie było już mowy szczególnie, że ostatnie akcje należały do Dunek. Pierwszy mecz obu drużyn w Lidze Mistrzyń zakończył się rezultatem 27:21 i już 11 października ekipa z Gdyni zagra przed własną publicznością z CSM Bukareszt.

Nykobing Falster HK - Vistal Gdynia 27:21 (14:10) Nykobing Falster HK: Soerensen - J. Westberg 8, Pedersen 6, Wallen 5, Ikehara 4, Lagerquist 2, C.Kristiansen 1, E. Westberg 1, Nielsen, Merg, Iversen, Olsen, K.Kristiansen Karne: 2/4 Kary: 8 min. (Iversen, Lagerquist, K.Kristiansen, J. Westberg - po 2 min.) Vistal Gdynia: Gapska, Kordowiecka, Kamińska - Zych 7, Borysławska 7 (0/1), Janiszewska 2 (0/1), Łabuda 2, Szarawaga 1, Kulwińska 1, Pękala 1 (1/1), Stanulewicz, Kozłowska, Gutkowska, Kowalczyk, Matieli, Błaszkowska, Gutkowska Karne: 1/3 Kary: 14 min. (Zych 6 min., Stanulewicz 4 min., Kozłowska, Kulwińska - po 2 min.) Czerwona kartka: Zych w 55. minucie (gradacja kar)

Sędziowały: Viktorija Kijauskaite oraz Ausra Zaliene (Litwa) Delegat EHF: Marco Trespidi (Włochy)

P Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 CSM Bukareszt 2 2 0 0 64:41 4
2 Nykobing Falster HK 2 1 0 1 53:48 2
3 RK Krim Mercator Lublana 2 1 0 1 45:56 2
4 Vistal Gdynia 2 0 0 2 44:61 0
Źródło artykułu: