KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Turniej w Hiszpanii: boski Diego. Polacy zawalili drugą połowę z Argentyną

Diego Simonet przebywał na parkiecie raptem 20 minut, a zdołał poprowadzić Argentyńczyków do zwycięstwa 29:24 nad Polską. Przed prekwalifikacjami MŚ 2019 w Portugalii nie ma zbyt wielu powodów do optymizmu.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Patryk Walczak przy piłce WP SportoweFakty / Krzysztof Betnerowicz / Na zdjęciu: Patryk Walczak przy piłce

Utrwalenie automatyzmów w obronie, lepsze wyprowadzanie kontr, bardziej zorganizowana gra w ataku. W Hiszpanii miało trwać szlifowanie formy na najważniejszy mecz ostatniego półrocza - prekwalifikacje MŚ 2019 z Portugalią. Argentyńczycy wydawali się idealnym rywalem do testów. Wybiegani, wysoko wychodzący w obronie. Wypisz, wymaluj Portugalczycy, z którymi za dziewięć dni zmierzą się Polacy.  

Trener Piotr Przybecki postawił od początku na zupełnie nowe rozwiązania. Chciał ograniczyć zmiany atak - obrona, przyspieszyć grę. I to się udawało. Patryk Walczak z Pawłem Gendą zamykali drogę przez środek, po chwili ruszali do przodu i kończyli akcje rzutem. Większy spokój zachowywał Stanisław Makowiejew, kilka dni temu bardzo efektowny w Gdańsku, ale i równie chaotyczny.

Po obiecujących 10 minutach i dwubramkowej przewadze Biało-Czerwonym jakby zabrakło koncepcji. O ile w obronie nadal nieźle radzili sobie Walczak z Gendą, to w ataku trwał zastój. Dopiero seria zmian odświeżyła kadrę. Dobre wejście zaliczyli Piotr Chrapkowski i Rafał Przybylski. Martwiliśmy się o formę drugiego z nich. Odpoczywał pod koniec roku z powodu urazu i na pełne obroty wrócił przed wylotem do Hiszpanii. Końcówka połowy potwierdziła, że niepotrzebnie. 

Żaden z rezerwowych nie wniósł jednak takiego ożywienia jak Łukasz Gierak. W krótkim czasie po wejściu odesłał rywala na ławkę, fenomenalnie podał do koła, a potem spektakularnie dostarczył piłkę na skrzydło do Arkadiusza Moryty. Co ważne dla kadry, zajął też miejsce na środku obrony i, choć musiał dotrzeć się z kolegami, radził sobie nieźle. 

I to tyle dobrego o Biało-Czerwonych.

Dopóki na parkiecie nie pojawił się Diego Simonet, Polacy nie wyglądali najgorzej. Gra obronna zaczęła się psuć pod koniec połowy, ale obecność najlepszego z Argentyńczyków szczególnie obnażyła słabości. Rozgrywający Montpellier po przerwie robił, co chciał. Jeden, drugi zryw, precyzyjne rzuty, idealnie obsłużony kolega - pełen serwis. Nie dość, że Simonet zabierał naszych obrońców na karuzelę, to jeszcze Biało-Czerwonym zupełnie przestało iść w ataku. W krótkim czasie trzy razy zgubili piłkę i Argentyńczycy w 41. minucie prowadzili 22:16.

Przygasł Gierak, piłka rzadko dochodziła do koła. Irytowały niewytłumaczalne straty. Nawet w podwójnej przewadze. Świetne okazje marnowali skrzydłowi. Jedynie Paweł Paczkowski realnie zagrażał argentyńskiej bramce. Jego przenosiny do Zaporoża wyszły mu na dobre, gra tam regularnie w Lidze Mistrzów i to widać.

Nic nie dało wzmocnienie obrony Tomaszem i Maciejem Gębalami. Defensywa, po dobrym początku, oblała pierwszą z prób generalnych przed wyjazdem do Portugalii. Po zejściu Simoneta wynik nieznacznie się poprawił, kontry wykorzystał Przemysław Krajewski, ale spotkania nie udało się uratować. Wystarczyło, że Simonet wszedł na parkiet na 20 minut i polska układanka posypała się jak domek z kart. 

Na szczęście takiego rywala próżno szukać wśród Portugalczyków, choć to akurat jeden z niewielu powodów do optymizmu po meczu. 

Argentyna - Polska 29:24 (13:13)

Argentyna: Maciel 1, Schulz - Fernandez 7, D. Simonet 5, F. Pizarro 4, Souto 4, Bonanno 3, Crivelli 3, P. Simonet 1, Vainstein 1, Carou, Carro, Fischer, Moscariello Parker, Vieyra.
Kary: 12 min. (Carro - 4 min., Moscariello, Souto, Vainstein, Vieyra - po 2 min.)
Czerwona kartka: Cadenas (trener) - 52 min.

Polska: Wyszomirski, Morawski - Moryto 6, Krajewski 4, Paczkowski 4, Genda 2, Przybylski 2, Walczak 2, Chrapkowski 1, T. Gębala 1, Gierak 1, Nogowski 1, Daćko, Daszek, T. Gębala, Krieger, Makowiejew, Syprzak.
Kary: 8 min. (M. Gębala, T. Gębala, Gierak, Walczak - po 2 min.)

ZOBACZ WIDEO: Na czym polega praca drugiego trenera Agnieszki Radwańskiej? "Obowiązków jest bardzo dużo"

Czy Polacy pokonają w sobotę Białorusinów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (35)
  • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
    39:3 - tak się gra w Kielcach :)
    • Wiślak zks Zgłoś komentarz
      A w Kielcach co się gra teraz? Uroś - Julen i kółko to samo:):):)
      • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
        Kiedyś w Płocku grało się tylko "siroko", teraz gra się "jugo w lewo" albo "jugo w prawo". A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nasza reprezentacja musi grać to samo.
        • Maribor Zgłoś komentarz
          @Petrochemia, multikonciarzu znów wylazłeś z norki i nauczasz innych? Przypomnieć Ci co wypisywałeś przez ostatnie lata i komu deklarowałeś kibicowanie? Nagle zmieniły się horyzonty?
          Czytaj całość
          Hipokryzja to Twoje drugie imię, a strojenie się teraz w piórka zagorzałego kibica reprezentacji który jest na dobre i złe już nawet nie jest śmieszne, jest żałosne.
          • FanSzczypiorniaka Zgłoś komentarz
            Właśnie dlatego, że jestem z kadrą niezależnie od trenera i wyników, powstrzymuje się od wpisów. Bo co mam napisać pozytywnego? Każdy widzi, że Przybecki jest niedoświadczonym (żeby
            Czytaj całość
            nie napisać słabym) trenerem. Przecież w Płocku to widać, tutaj tylko się w tym utwierdzamy. Na siłę zatrudniono trenera żółtodzioba, zamiast pozostawić Talanta. Tutaj potrzeba spokoju i doświadczenia, wyniki nie przyjdą w sezon czy dwa. Brak Jureckiego jest widoczny, również żałuję, że odmówił gry. Nie mam żalu do Lijewskiego czy Bieleckiego, oni swoje zrobili i szanuję ich za wkład w sukcesy i promocję dyscypliny. Skupiacie się na tych rezygnacjach, ale nie dostrzegacie, że w kadrze są zawodnicy pokroju Syprzaka z FCB czy Wyszomirskiego, którzy powinni być naturalnymi liderami, a nie są. Śmiem twierdzić, że w takiej formie, to jeszcze 2-3 lata temu byliby na straconej pozycji w starciu z weteranami B. Jureckim czy S.Szmalem. Poruszono kwestię płockiego zaciągu i faworyzowaniu zawodników. Nie zgodzę się z tą opinią, po prostu w Polsce nie ma zawodników na poziomie europejskiego handballa, dlatego jeśli ktoś liznął LM jest naturalnym kandydatem do gry. Natomiast bracia Gebala to sabotaż, obecnie nie prezentują się lepiej niż ich konkurenci. ps. A gdzie komentarze pana Panasa?
            • wawiak Zgłoś komentarz
              No cóż. Nie jest dobrze. Najgorsze jest jednak to, że niczego nie da się szybko poprawić. Do polepszenia wyników drużyny narodowej potrzebny byłby jakiś cudotwórca. Ani Dujszebajew,
              Czytaj całość
              ani Przybecki, ani nikt inny z tej drużyny nic nie zrobi. Poza bramką i skrzydłami niczego pozytywnego nie widzę. Koło nawet rokuje, ale drażni gwiazda Syprzak. Wg mnie od odejścia do Barcelony, w kadrze gra gorzej. Nie widzę u niego chęci gry. A to właśnie on powinien być tym, który ciągnie i zachęca. "Gwiazda Diego"- tak, a skąd ta jego gwiazda się wzięła. Który z naszych dysponuje taką techniką ? Wymienię : żaden. Na tym przykładzie widać czego nam brakuje. Gdy dołożyć podstawowe braki drugiej linii, wniosek jest jeden : niczego wielkiego nie osiągniemy. Impreza na której się zameldujemy to MŚ-2023. 5 lat, to dużo i mało, czy damy radę wyszkolić zawodników na tę imprezę ? Trzeba szukać w 20-23 latkach. Tych obecnych bym odpuścił. Nic im już nie pomoże. Nie chcę już kolejny raz pisać, że wielokrotnie pisano co, czego, kiedy i dlaczego nam brak. Nic poza całkowicie nieuzasadnionym optymizmem i ogłupiającymi nadziejami nie wynika. Trzeba kibicować naszym, to nasi reprezentanci, ale także nie widzę niczego złego w wytykaniu im błędów. Tu nasuwa się pytanie : gdzie są trenerzy klubowi ? czy jest jakakolwiek ich współpraca z trenerem kadry ? czy jest tak dobrze, że ta maszyna sama się napędzi ? Przypominamy do znudzenia poprzednie nasze pokolenie, i słusznie, jest z kogo brać przykład. Ale przypomnijmy sobie ich zawodniczą drogę. Te sukcesy nie wzięły się znikąd. Poparte były ciężką pracą i wykorzystaniem tego co los przyniósł. Wiele razy zadawałem już to pytanie, ale przy dyskusjach na temat kadry nigdy nie mogę się powstrzymać : gdzie są medaliści Mistrzostw Polski Juniorów ? gdzie i dlaczego przepadają ? czy byli aż tak słabi, że ci co nie powąchali takiego zaszczytu teraz nas reprezentują ? Pozdrawiam.
              • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                A ja bardzo ciekaw jestem opinii pana Marka, ale jakoś próżno go ostatnio szukać w mediach. Zachorzał czy jak?
                • Marek5 Zgłoś komentarz
                  Panowie experci, co w tym meczu było przynajmniej średnie? Niiiiic!!! Żadnego rozegrania, kompletnie nic. Trener ( to był tylko dobry zawodnik) nie ma charyzmy więc nie dał rady namówić
                  Czytaj całość
                  kilku starszych by zostali w kadrze, nie mówiąc już o tych dziadkach "działaczach" zprp!! Takiej zmiany warty z potentata na kopciucha, nie robi się nigdzie. To powinno przyjść płynnie, z młodymi stopniowo wchodzącymi do zespołu, którzy się uczą. Wizytówką tego meczu była przewaga 5 na 3 i... stracona bramka. Makowiejew.. niech zostanie w Piotrkowie błagam!!!
                  • Arkady 241 Zgłoś komentarz
                    Petrochemia, po niewielkiej części się z Tobą zgadzam, bo Jurecki mógłby jeszcze grać, wiele nam dał ale jednak mam o to do niego żal że nie został spróbować. Brak Siwego również
                    Czytaj całość
                    nie powinien być problemem bo mamy jakieś skrzydła. Ale przestań w końcu wywoływać tego Jurkiewicza! Chłop miał dwie ciężkie kontuzje, jeszcze gdyby miał 28 lat ale on ma już 35/6 i długo nie pogra a chce zabezpieczyć swoją rodzinę i jak najdłużej pobyć na parkiecie, nie uważasz że po tym co przeszedł może mu darujmy bo jest coraz bardziej podatny na kontuzje z racji wieku i swojego organizmu? Lijewski w sumie też, nie pamiętasz jak turniejów MŚ 2015 czy ME 2016 nie dogrywał do końca? ME owszem grał w dalszej części turnieju ale tylko w obronie epizody. Teraz ja Ci coś powiem. Z Polską to Ty masz niewiele wspólnego! Co zapomniałeś jak to się pisałeś... zaraz jak to było... chyba tak: "Dopóki Dujszebajew będzie trenerem reprezentacji to mnie ta kadra nie interesuje". I co teraz wielkiego kibica zgrywasz? I jeszcze coś, mówisz że nie ma faworyzowania, to co w tej reprezentacji robi Tomek Gębala? Sory ale nie prezentuje on poziomu reprezentacji i pomimo przebłysków ja nie widzę w nim tego co miał młody Bielecki. A no i jeszcze... Gdzie jest Wichary? Nie wiem jak inni kibice VIVE, nie odpowiem za nich ale odpowiem za siebie. Ja nigdy tej kadry nie olałem, pomimo że nie jestem fanem niektórych decyzji Piotrka i jego warsztatu to jestem murem za kadrą i trzymam kciuki niezależnie kto w niej gra i kto ją trenuje. W przeciwieństwie do Ciebie...
                    • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
                      Wicie nie odpisujcie ludzią z kombinatu. Gdzie oni byli podczas olimipady? Największy sukces kombinatu? Pepiki co ukradły medal z olimpiady ;). Oni mogli jechać po kadrze... Teraz to niby my
                      Czytaj całość
                      się odwróciliśmy od kadry. Przybecki nie faworyzuje Płocką? Gąbala to powinien grać w 3 lidze na wyspach owczych.
                      • kip Zgłoś komentarz
                        https://sportowefakty.wp.pl/pilka-reczna/729828/artur-siodmiak-niech-mlodzi-reprezentanci-wyjezdzaja-z-polski TU JEST SEDNO.
                        • Petrochemia Zgłoś komentarz
                          Nieźle. Polska przegrywa i mamy wysyp kibiców z Kielc. Gdzie byliście pod artykułami z dwóch ostatnich zwycięstw... Jeszcze za kadencji TD, pisałem, że z Polską to Wy macie niewiele
                          Czytaj całość
                          wspólnego... Kadra to była dobra, ale pod warunkiem, żeby Vivuni było dobrze. Bogdan był, transfery były i żyło się dobrze. Teraz kadra przeszkadza i jest obiektem kpin. Zaciąg może i płocki jest, ale faworyzowania raczej nie widać. . Przypomnijcie dlaczego Jachlewski, Jurecki, Lijewski, Jurkiewicz nie gra w kadrze... CAŁA POLSKA WIDZIAŁA, JAK VIVUNIA KADRĘ OLAŁA. Do tego kibice z Kielc poszli za głosem swoich idoli i robią to samo.
                          • maciek456 Zgłoś komentarz
                            Wszyscy krytykują naszych za ten mecz. Chłopaki grają ten turniej pewnie po dużych obciążeniach. Świeżość ma przyjść za tydzień gdzie będzie rozgrywany najważniejszy turniej
                            Czytaj całość
                            półrocza. Teraz to oni mają ćwiczyć schematy gry w ataku i w obronie. Zobaczymy jutro, jak zaprezentują się fizycznie na tle Białorusi, która zupełnie inaczej niż Argentyna, zaczyna turniej również za tydzień.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×