WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet: hit w niepełnych składach. GTPR Gdynia lepszy od Kram Startu

Wtorek z piłką ręczną kobiet upłynął pod znakiem szlagierowego starcia w Elblągu, które zakończyło się na korzyść GTPR Gdynia. Osłabiona drużyna z Trójmiasta dzięki wygranej nad Kram Startem awansowała na trzecie miejsce w PGNiG Superlidze.
Małgorzata Boluk
Małgorzata Boluk
WP SportoweFakty / GRZEGORZ JĘDRZEJEWSKI / Patricia Machado Matieli

W Elblągu naprzeciw siebie stanęły aktualne brązowe medalistki i mistrzynie Polski, które musiały radzić sobie we wtorek bez swoich kluczowych zawodniczek. W Kram Starcie ze względu na urazy pauzują Sołomija Szywerska, Aleksandra Dorsz i Aleksandra Jędrzejczyk, a w GTPR Gdynia do gry nie są zdolne Joanna Szarawaga, Aneta Łabuda oraz Martyna Borysławska. W drużynie z Trójmiasta zabrakło jeszcze dwóch ważnych szczypiornistek - Małgorzaty Gapskiej i Patrycji Kulwińskiej. Doświadczona bramkarka zakończyła karierę, a kołowa zawiesiła treningi.

Problemy kadrowe zmusiły sztaby trenerskie do szukania innych ustawień. W bramce gospodyń uzupełniały się Klaudia Powaga oraz sprowadzona w przerwie Marta Wiercioch, a w ekipie gości Weronika Kordowiecka i Oliwia Kamińska. Pierwsze skrzypce grała jednak ta pierwsza, niejednokrotnie ratując swój zespół przed bojowo nastawioną ekipą Andrzeja Niewrzawy.

Do przymusowych rotacji w obu siódemkach musiało też dojść na pozycji obrotowej. Trener Giennadij Kamielin mógł skorzystać z tylko jednej, nominalnej kołowej - Marty Śliwińskiej. W elbląskiej drużynie na szóstym metrze wymieniały się bardziej doświadczone w najwyższej klasie rozgrywkowej Aleksandra Stokłosa i Barbara Choromańska, co dawało miejscowym pewien handicap.

Hit kolejki od środka rozpoczęły gospodynie, jednak po szybkim ataku wynik starcia otworzyła świetnie dysponowana Joanna Kozłowska. Niebawem na równie dynamiczną akcję zdecydowała się Joanna Waga. Środkowa rozgrywająca wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamieniła bardzo pewna w tym elemencie Sylwia Lisewska. Co interesujące, w pierwszych dziesięciu minutach meczu szczypiornistki z Elbląga stawały na siódmym metrze aż sześciokrotnie.

Pierwszy kwadrans rywalizacji przebiegał z lekkim wskazaniem na brązowe medalistki. Gdy w 17. minucie przestrzeliła rzucająca na kontakcie Joanna Kozłowska, Kram Start stanął przed szansą podwyższenia dystansu do trzech bramek. Zamiast skutecznej akcji gospodyń, licznie zgromadzona publiczność zobaczyła szybką kontrę Katarzyny Janiszewskiej. Chwilę później znakomitą sytuację wypracowała sobie Hanna Jaszczuk, ale świetnie wyczuła ją stojąca przy słupku Weronika Kordowiecka.

GTPR zwietrzył swoją szansę i w 20. minucie za sprawą Joanny Kozłowskiej doprowadził do wyrównania, a następnie z pomocą podstawowej defensorki reprezentacji Polski wyszedł na prowadzenie. Ta sama zawodniczka ustaliła wynik pierwszej połowy. Aby myśleć o zwycięstwie, elblążanki musiały po przerwie odrobić stratę o wysokości trzech bramek.

Tuż po zmianie stron wciąż przeważały wspierane przez czujną Weronikę Kordowiecką gdynianki. Po trafieniu aktywnej Aleksandry Zych przewaga gości wzrosła do pięciu trafień, ale w 40. minucie po dobrej interwencji Marty Wiercioch elblążanki poderwały się do walki i niesione dopingiem zniwelowały straty do zera. Kluczem okazała się mądra postawa w obronie - przechwyty i łapanie rywalek na faule w ataku.

Na sześć minut przed końcem szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Kram Startu, ale nadzieję gospodyń zabiła świetna seria przyjezdnych. Mistrzynie Polski rzuciły pięć bramek z rzędu i dzięki wtorkowej wygranej zepchnęły Kram Start z ligowego podium.

Kram Start Elbląg - GTPR Gdynia 28:31 (12:15)

Kram Start Elbląg: Wiercioch, Powaga - Balsam 2, Choromańska 1, Świerczek, Waga 4 (1/2), Kwiecińska 3, Kozimur, Szynkaruk, Gerej 1, Lisewska 11 (8/9), Stokłosa 3, Świerżewska 1, Yashchuk 2
Karne: 9/11
Kary: 6 min.

GTPR Gdynia: Kordowiecka 1, Kamińska - Janiszewska 3, Pękala 2, Stanulewicz, Zych 8 (4/4), Kozłowska 12, Gutkowska 3, Śliwińska, Matieli 2, Uścinowicz, Błaszkowska
Karne: 4/4
Kary: 14 min.

Czerwona kartka: Aleksandra Zych (w 57. minucie z gradacji kar)

Sędziowie: Grzegorz Młyński - Rafał Puszkarski

ZOBACZ WIDEO Grzegorz Tkaczyk przestrzega kadrowiczów: To może być tragedia

Sądzisz, że GTPR Gdynia zakończy sezon 2017/2018 na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mark211 1
    A ja popieram w trzymanie na ławie a najlepiej nie powoływanie "liska" do kadry. Ona więcej wprowadza zamieszania między swoimi niż u przeciwnika :)
    Rzuciła 11 ale 8 z karnych (nawet tu jeden zwaliła).
    Grieg Tak bramkostrzelnej Kozłowskiej jeszcze nie znaliśmy, a podobno ma być specjalistką głównie od obrony ;). Dziś ona, Lisewska i Zych jakby się umówiły i postanowiły koniecznie udowodnić Krowickiemu, że za mało dawał im pograć na MŚ. Po tym meczu walka o trzecie miejsce zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo nawet szósty Koszalin traci tylko 4 pkt. do gdynianek.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • BadMannels 0
    Ale obrona też bramkarkom nie pomagała...Skrzydłowe miały dość sporo miejsca, rzuciły łącznie 3 bramki...Generalnie, jak obserwuję, to jeden mecz na rundę w naszym wykonaniu jest dramatycznie beznadziejny. Limit wyczerpany drogie Panie.
    eb Saloma!Saloma! I tyle w tym smutnym temacie. Brawo Gdynia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • eb 0
    Oby Kozłowska wyrosła na dobrą strzelczynię.Ale nasza dzisiejsza gra w obronie(w polu i na bramce),zaciemnia obraz.Pojęcia nie mam,jak można było grać tak statycznie,Gdynia praktycznie bez koła,a naszym i tak brakowało rąk w obronie.Kozłowska z Zychem we dwie rozwaliły Start,ślicznie.
    Grieg Tak bramkostrzelnej Kozłowskiej jeszcze nie znaliśmy, a podobno ma być specjalistką głównie od obrony ;). Dziś ona, Lisewska i Zych jakby się umówiły i postanowiły koniecznie udowodnić Krowickiemu, że za mało dawał im pograć na MŚ. Po tym meczu walka o trzecie miejsce zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo nawet szósty Koszalin traci tylko 4 pkt. do gdynianek.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×