WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Damian Kostrzewa wrócił po kontuzji. "Mentalnie jestem o kolejny stopień wyżej"

Wybrzeże Gdańsk przystąpi wzmocnione do kolejnej rundy PGNiG Superligi. Do treningów wrócił Damian Kostrzewa, który już podczas pierwszych sparingów po niemal rocznej kontuzji pokazał, że nie zapomniał jak się rzuca bramki.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Damian Kostrzewa

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Damian Kostrzewa wrócił do gry po przerwie spowodowanej kontuzją. Pokazał się z dobrej strony podczas turnieju w Gryficach. - Było lepiej niż myślałem i jak na tydzień treningów z piłką oceniam występ na plus - powiedział skrzydłowy Wybrzeża Gdańsk.

W pierwszych meczach po kontuzji były król strzelców PGNiG Superligi był najskuteczniejszym zawodnikiem klubu ze swojego miasta. Czy tego samego oczekuje po zbliżającej się rundzie? - Ja przede wszystkim oczekuję od siebie więcej zdrowego rozsądku i słuchania swojego organizmu. Jak będzie zdrowie, to o formę sportową jestem spokojny - ocenił Damian Kostrzewa.

W tego typu sytuacjach najważniejsze jest to, by nie wrócić za szybko. Kostrzewa nie nastawia się więc na grę po 60 minut. - Ja czuję, że jestem gotowy, ale zdaję sobie sprawę, że nie mogę niczego przyspieszać, ani skakać od razu na głęboką wodę. Chcę powoli zwiększać obciążenia oraz liczbę minut na parkiecie - stwierdził zawodnik.

Przed pierwszymi oficjalnymi meczami trudno o weryfikację obecnej formie. - Ciężko mi to ocenić, bo tak naprawdę rozegrałem dopiero 60 minut po około 11 miesiącach przerwy i to nie w meczach o stawkę. Z całą pewnością nie zapomniałem jak się gra, a mentalnie jestem o kolejny stopień wyżej. Zawsze można coś poprawić - zapowiedział Kostrzewa.

Wybrzeżu w minionej rundzie często niewiele brakowało do pojedynczych zwycięstw. Teraz, po powrocie kilku kontuzjowanych zawodników, gdańszczanom powinno być już łatwiej. - Chciałbym dołożyć swoją cegiełkę do wyników drużyny. Faktycznie, w kilku spotkaniach niewiele brakowało, ale to już za nami. Młodzi zawodnicy zyskują cenne doświadczenie z każdym meczem i jak będzie nas więcej, będziemy mogli inaczej rozkładać siły na treningach i spotkaniach. Jestem dobrej myśli - podsumował skrzydłowy klubu znad morza.

ZOBACZ WIDEO Co się stało z Vive Kielce? "Ten zespół miał grać fantastycznie"






Czy Damian Kostrzewa na wiosnę będzie liderem Wybrzeża?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • miki 0
    Nie ma Kostrzewa szczęścia do tego kolana. Na dobrą sprawę w ostatnich czterech latach sezonach zdecydowanie więcej pauzował niż grał. Szkoda, bo jak zostawał królem strzelców w 2013 to wydawało się, że cała kariera stoi przed nim otworem i będzie rywalizował z Krajewskim o miejsce w kadrze, a wyjazd na zachód jest kwestią czasu. Niesamowite przyśpieszenie na pierwszych 5 metrach przez co przeciwnik w kontrze nie miał szans dogonić Mariana. Poza tym świetna gra w obronie, czy to na wysuniętej jedynce, czy na dwójce to umiejętności bardzo pożądane od współczesnego skrzydłowego. Uważam, że Kostrzewa miał papiery na karierę w Bundeslidze, ale pechowe lądowanie w meczu z Vive raczej sprawiło, że Kostrzewa nie zrobi międzynarodowej kariery. Potencjał był ogromy, a że Marian jest tytanem pracy to efekt byłby kwestią czasu. Teraz pozostaje tylko życzyć mu zdrowia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×