WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: starcie starych znajomych dla Energi MKS

W meczu rozpoczynającym 17. kolejkę PGNiG Superligi Energa MKS Kalisz wygrał z Zagłębiem Lubin 28:24. Beniaminek zrewanżował się za niepowodzenie z początku sezonu, kiedy to przegrał różnicą czterech trafień.
Miłosz Marek
Miłosz Marek
Materiały prasowe / MKS KALISZ / PGNIG SUPERLIGA / Na zdjęciu: Edin Tatar

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź nasz serwis na MŚ w Rosji!

Duet Bartłomiej Jaszka - Paweł Rusek w poprzednim sezonie poprowadził MKS Kalisz do zwycięstwa w rozgrywkach I ligi. W sobotnie popołudnie kibice w najstarszym mieście w Polsce nie zapomnieli o zasługach byłego reprezentanta Polski, ale uprzejmości skończyły się równo z pierwszym gwizdkiem sędziego.

Do pracy arbitrów Jaszka i jego zespół mieli sporo uwag. Szczególnie za sytuację w 44. minucie, kiedy Łukasz Kobusiński starł się z Arkadiuszem Moryto. Reprezentant Polski dynamicznie wyszedł w powietrze, a obrotowy popełnił faul, który mógł skończyć się bardzo poważnym urazem. Na parkiecie zaiskrzyło, ale sytuację została załagodzona. Kobusiński został wykluczony na dwie minuty, co przez gości zostało odebrane za zbyt łagodny wymiar kary.

Kilkanaście sekund wcześniej na ławkę powędrował również Kirył Kniaziew. Gospodarze grali w podwójnym osłabieniu, a rywale egzekwowali rzut karny. Po słabym początku drugiej połowy (7 minut bez bramki) Zagłębie przegrywało 22:16.

Do "siódemki" poszedł faulowany Moryto, jednak Tatar doskonale obronił jego rzut. Bośniak po przerwie czarował w bramce kaliszan. - Zrobiliśmy z niego mistrza świata - przyznał po spotkaniu Jaszka. Bośniak w całym meczu bronił ze skutecznością aż 40 procent! MKS przetrwał newralgiczny moment i kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń.

Od początku utrzymywał 3-4 bramki przewagi. W drugiej części prowadził nawet siedmioma trafieniami (24:17 w 49. minucie), jednak w końcówce Zagłębie nie złożyło broni. Cztery trafienia z rzędu sprawiły, że kibice w Kalisz Arenie zaczęli nerwowo spoglądać na tablicę świetlną. Ich ulubieńcy w porę przerwali złą serię i nie musieli martwić się o wynik w samej końcówce.

Swój debiut w PGNiG Superlidze w barwach kaliskiego zespołu dobrze wspominał będzie Marek Szpera. - Bardzo cieszy ten wynik. Było ciężko, ale myślę, że zadowoliliśmy się taką rzeszę kibiców. A atmosfera? Petarda. Było super. Już pół godziny przed meczem było tyle ludzi. Oby więcej takich klubów w Polsce - ocenił.

Energa MKS Kalisz - Zagłębie Lubin 28:24 (17:14)

MKS: Tatar - Drej 6, Krycki 6, Kniazeu 5, Adamczak 2, Misiejuk 2, Szpera 3, Bałwas 2, Adamski 1, Kobusiński 1, Bożek, Kwiatkowski, Wojdak, Czerwiński.
Karne: 3/5.
Kary: 14 min. (Kniazeu - 6 min., Szpera - 4 min., Kwiatkowski, Kobusiński - 2 min.)

Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz - Mrozowicz 5, Dudkowski 4, Stankiewicz 3, Pawlaczyk 3, Moryto 3, Dawydzik 1, Pietruszko 2, Czuwara 2, Przysiek 1, Kużdeba, Mollino.
Karne: 2/3.
Kary: 6 min. (Pawlaczyk - 4 min., Pietruszko - 2 min.)

Czerwona kartka: Kirił Kniazeu (55 min. - gradacja kar)
Sędziowie: Cezary Figarski, Dariusz Żak (Radom)
Widzów: 2 500.


ZOBACZ WIDEO Paweł Fajdek: Sportowiec roku? Patrząc na medale, odpowiedź jest jasna



Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl





Czy Energa MKS Kalisz wygra ze Stalą Mielec w następnej kolejce PGNiG Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Osiedle Czaszki 0
    Panowie Figarski i Żak nie znają aktualnych przepisów gry w piłkę ręczną!
    Puścili np. kilka odbić piłki nogą. 2000 widzów to widziało, a sędziowie nie. Puścili akcję po wyjęciu piłki przez Moryto spoza boiska. Z zupełnego kapelusza 2 kary dostał Kirył Kniazeu...
    Szkoda komentować działania tych pajaców. Tym się powinien zając ZPRP!
    Kibice krzyczeli do delegata: "co napiszesz w sprawozdaniu?"
    miki Bardzo fajna pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów, druga to seria błędów, niedokładności i nerwów. Szpera wniósł bardzo dużo dobrego do gry kaliszan. Świetnie asystował i prowadził grę. Bardzo dobry mecz Tatara – 40% skuteczności to świetny wynik. Zagłębie przez cały mecz nie grało źle, ale nie grało też na tylko dobrze, ale być w stanie zagrozić przewadze wypracowanej przez kaliszan do 40 minuty. Moim zdaniem trochę brakło siły podstawowym rozgrywającym, a zmienników nie bardzo widać. Jak była szansa na dojście gospodarzy to Tatar odbijał setki lubinian, przez co zwycięstwo kaliszan było raczej niezagrożone i w pełni zasłużone. Przed kaliszanami teraz tydzień prawdy. Jeżeli pokonają osłabioną Stal i Piotrkowianina to włączą się już w tym roku do walki o ćwierćfinał. Natomiast brak dwóch zwycięstw raczej przekreśli szanse kaliszan na 4 miejsce w grupie. Mają tą przewagę nad Stalą i Piotrkowem, że rozegrali w tym roku jeden mecz mistrzowski mniej, bo meczu PP z Zawadzkim nie da się porównać do meczu Superligi. Co do arbitrów to para Figarski – Żak słynie z pokazywania kar za jakieś śmieszne zagrania, a za chwilę puszczania zachowań, które ewidentnie zasługują na karę. Niemniej jednak gwizdali nierówno w obie strony i pretensje Zagłębia do arbitrów są nieuzasadnione. Lubinianie sami nie dali sobie szansy złapania kontaktu bramkowego nie trafiając do pustej bramki, czy w sytuacjach jeden na jeden z Tatarem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rafix95 1
    Lublin czy Lubin? W sumie nie rozumiem formy grzecznościowej przy "policji" i "piłki ręcznej".
    Montana Ta para sędziowska,to tragedia!!!. Od kilku lat partaczy robotę.W Lublinie już nie raz dali popis sędziowania, mało brakowało żeby wracali do Radomia pod eskortą Policji.Pisaliśmy nawet na nich do ZPRP, ale trudno spodziewać się reakcji podmiotu w którym jest taki burdel.Ta zaraza z góry dotknęła całe środowisko Piłki Ręcznej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miki 0
    Bardzo fajna pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów, druga to seria błędów, niedokładności i nerwów. Szpera wniósł bardzo dużo dobrego do gry kaliszan. Świetnie asystował i prowadził grę. Bardzo dobry mecz Tatara – 40% skuteczności to świetny wynik. Zagłębie przez cały mecz nie grało źle, ale nie grało też na tylko dobrze, ale być w stanie zagrozić przewadze wypracowanej przez kaliszan do 40 minuty. Moim zdaniem trochę brakło siły podstawowym rozgrywającym, a zmienników nie bardzo widać. Jak była szansa na dojście gospodarzy to Tatar odbijał setki lubinian, przez co zwycięstwo kaliszan było raczej niezagrożone i w pełni zasłużone. Przed kaliszanami teraz tydzień prawdy. Jeżeli pokonają osłabioną Stal i Piotrkowianina to włączą się już w tym roku do walki o ćwierćfinał. Natomiast brak dwóch zwycięstw raczej przekreśli szanse kaliszan na 4 miejsce w grupie. Mają tą przewagę nad Stalą i Piotrkowem, że rozegrali w tym roku jeden mecz mistrzowski mniej, bo meczu PP z Zawadzkim nie da się porównać do meczu Superligi.
    Co do arbitrów to para Figarski – Żak słynie z pokazywania kar za jakieś śmieszne zagrania, a za chwilę puszczania zachowań, które ewidentnie zasługują na karę. Niemniej jednak gwizdali nierówno w obie strony i pretensje Zagłębia do arbitrów są nieuzasadnione. Lubinianie sami nie dali sobie szansy złapania kontaktu bramkowego nie trafiając do pustej bramki, czy w sytuacjach jeden na jeden z Tatarem.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)