Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Challenge Cup kobiet. Ardesen GSK - MKS Perła: porażka lublinianek, w rewanżu do odrobienia pięć bramek

W pierwszym spotkaniu półfinałowym Challenge Cup kobiet 2017/2018, zespół MKS-u Perły Lublin przegrał na wyjeździe z tureckim Ardesen GSK 23:28. W rewanżu polską ekipę czeka trudne zadanie, bo do odrobienia jest pięć goli.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
drużyna MKS Perły Lublin WP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: drużyna MKS Perły Lublin

W ćwierćfinale CC zespół z Ardesen okazał się minimalnie lepszy od szwedzkiego Kristianstad Handball Klubb. Natomiast lublinianki w 1/4 finału uporały się z hiszpańskim Rincon Fertilidad Malaga. MKS wydawał się faworytem rywalizacji z ekipą z Turcji, ale zawodniczkom z Polski mogła dać się we znaki 11-godzinna podróż.

Początkowo obydwie drużyny badały swoje możliwości, a zarazem raziły nieskutecznością w ofensywie. Z czasem zaczęły przyspieszać gospodynie, które chciały narzucić swój styl gry, co im się udało. 

Miejscowa ekipa wzmocniła defensywę, poprawiła się w ataku i w 18. minucie konfrontacji prowadziła 7:3. Przyjezdne miały problemy z zatrzymaniem przez wszystkim Cigdem Demirbas i Olhy Vashchuk, które wspomagała Kubra Yilmaz. Swoją drużynę do walki starała się poderwać Aleksandra Rosiak, ale bezskutecznie. Ostatecznie lubelski klub poległ w pierwszej połowie zawodów 11:14.

Po zmianie stron szczypiornistki Ardesen GSK kontrolowały boiskowe wydarzenia i nie pozwalały na zbyt wiele swoim rywalkom. Dijana Mugosa oraz jej koleżanki z drużyny poczynały sobie bardzo odważnie i często za faule na nich były dyktowane rzuty karne (w sumie 8 dla gospodyń, a tylko 1 dla Perły Lublin). Przyjezdne już nie były w stanie zagrozić przeciwniczkom i uległy różnicą 5 bramek (23:28). 

Challenge Cup kobiet, półfinał (1. mecz):

Ardesen GSK - MKS Perła Lublin 28:23 (14:11)

Ardesen GSK: Beykurt, Graovac 1 - Akcanca 1, Demirbas 6, Ertap, Gursoy, Hasimoglu, Mugosa 4, Muratović 1, Ozakaydin, Surek, Topaloglu Acar 3, Vashchuk 6, Yilmaz 6.
Karne: 7/8.
Kary: 8 min. (Vashchuk, Akcanca, Demirbas i Yilmaz - po 2 min.).

MKS Perła Lublin: Gawlik, Januchta 1 - Rola, Gęga 2, Matuszczyk 1, Repelewska 2, Drabik 3, Niesciaruk 1, Migdaliowa, Nocuń 1, Rosiak 8, Achruk 3, Skrzyniarz 1.
Karne: 1/2.
Kary: 6 min. (Rosiak - 4 min., Gęga - 2 min.).

Sędziowały: Tetjana Rakjutina i Iryna Tkaczuk z Ukrainy.

Widzów: 4000.

Rewanż: niedziela, 15 kwietnia 2018 r., godz. 18:00.

ZOBACZ WIDEO Niemcy biją mocniej. Paweł Genda: Zachęcam do wyjeżdżania

Czy MKS Perła Lublin awansuje do finału Challenge Cup kobiet 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • JIIIS Zgłoś komentarz
    5 bramek spokojnie do odrobienia, damy radę. Lis chyba specjalnie oszczędzał częściowo zawodniczki, z drugiej strony mocno martwi kolejny mecz ze słabą obroną (w Szczecinie też
    Czytaj całość
    staciliśmy prawie 30 bramek). Nie zapominajmy, że w Maladze też pierwszy mecz nie wyszedł a rewanż był już spokojny. Co do tej frekewencji to jakies dziwy to co podaja turcy - zobaczcie na zdjęcia hali (5=6 rzędów dookola boiska i to chyba z 3ech stron) Jak tam mogło się zmieścić 4tysiące to ja nie mam pojęcia.
    • eb Zgłoś komentarz
      Niezła frekwencja.Powodzenia w rewanżu.
      • Tomasz Kamiński Zgłoś komentarz
        Onegdaj przyjechały do nas Dunki i niemalże odrobiły 10 bramek( ale jaja). Stąd wszystko możliwe. Jeden warunek- trzeba grać a nie udawać że się gra. I już dość chyba pieprzenia o
        Czytaj całość
        długiej podróży itp. 11 godzin Żukiem, czy Nysą (to były takie polskie busy)do Szczecina- no to byłoby męczące.Wbrew zapowiedziom trenera gramy coraz gorzej, no ale on przegrany mecz w Lubinie uznał jako wygrany. Może należało zagrać od początku mocnym składem , odebrać chęć do gry słabym przecież turczynkom a potem kontrolować poczynania Vaszczuk, bo ona sama wygrała mecz. A worki z piaskiem leżały mocując bramki, i co? Taki folklor. Widzę że nasze panie uznają że są zarzynane- dla tych co już gonią resztkami sił mam robotę w szwalni albo w piekarni - 6 nocy w tygodniu.
        • Grieg Zgłoś komentarz
          "5 bramek to dużo i mało zależy jak się na to spojrzy." Wynik stosunkowo niski, więc raczej trzeba będzie wygrać +6, chyba że bramka i obrona stanie na wysokości zadania. Ciekawe, że
          Czytaj całość
          o ile gospodyniom dużo częściej odgwizdywano karne, to w karach 2-minutowych nie ma jakiejś rażącej dysproporcji (nawet z lekkim wskazaniem na miejscowe).
          • Mark211 Zgłoś komentarz
            Na początku przyłączę się do pochwał dla Olki. Gdyby miała większe wsparcie dziewczyn po obronie wynik byłby może 1 w plecy (jeśli się nie mylę to Turczynki wykorzystały
            Czytaj całość
            przynajmniej 4 dobitki). Jako niepoprawny optymista wierze w odrobienie strat.
            • Observator Zgłoś komentarz
              5 bramek do odrobienia - to jednak dużo !!! Tym bardziej ciekawy i zacięty będzie rewanż na Globusie - niestety już w środę b. ważny PP w Lubinie ! Będzie ciężko ! Nie oglądałem
              Czytaj całość
              , nie słuchałem ale chyba : ilość karnych ? , słaba skuteczność niektórych Pań, zmęczenie ... inne ? A co z Werą - czemu nie zagrała ?
              • Montana Zgłoś komentarz
                Nie był to dobry dzień naszego zespołu,zagraliśmy słabo, dużo poniżej swoich możliwości,szkoda końcówki bo można było jeszcze wyciągnąć na -2.Dobry mecz Oli Rosiak, i najlepszy
                Czytaj całość
                występ Januchty jak do tej pory w Montexie (bałem się że będzie o wiele gorzej) która rozegrała cały mecz z powodu absencji Wery. Za tydzień przy lepszej dyspozycji, i naszym bardzo gorącym dopingu, jesteśmy w stanie z nawiązką odrobić straty.Należało by pięknie podziękować PZPR!!! za terminarz i rozgrywanie ważnych meczy co 3 dni, plus dalekie podróże(11-to h podróż do Turcji). Mimo to trzeba zacisnąć zęby i walczyć do upadłego.
                • Maćko18 Zgłoś komentarz
                  Nasze bardzo słabe, ale nie oszukujmy się, to Ardesen też wątłe. Niewiele brakło, a z Januchty zrobiłyby MVP meczu. Niemniej jednak Ola nieźle i fajnie, że dostała szansę w takim
                  Czytaj całość
                  meczu. Dziewczyny trochę jak we mgle, bałem się, że zrobi się jakieś -7, a to byłoby nieprzyjemne do odrobienia. +5, czy +6 spokojnie nasze są w stanie wykręcić, kwestia nawet kilku minut. Ogarnąć grę przy podwyższonej strefie plus stać mocno w obronie i będzie naprawdę ok. Rosi dzisiaj fajnie, ale takich rzutów z dystansu potrzeba jeszcze więcej. Turczynki grają szybko i nieprzewidywalnie, na początku bramkarka w każdej sytuacji wyrzucała kontrę, praktycznie nie patrząc, że nasze wracały w kilka. Trochę dziwnych decyzji od sędzin(sędź? xd), ale to było raczej wliczone w koszta, bo teren bardzo gorący. Nie pozostaje nic innego jak #gramyofinałchallengecup i za tydzień na Globus!
                  • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
                    Ardesen - poziom 7 może 6 miejsca w naszej lidze, a my z nimi przegrywamy w takim stylu? forma idzie w dół i na tym etapie nie ma mowy o usprawiedliwieniu graniem co 3 dni. Niestety źle to
                    Czytaj całość
                    wygląda - nie lepiej odpuścić PP?
                    • Ryszard Kurant Zgłoś komentarz
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×